CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - [601] URWANE KOŁO PODCZAS JAZDY

ZBuK - 2006-12-13, 16:35

Zapraszam do galerii, jak wygląda Trabi 601z po URWANIU się koła podczas jazdy...
http://www.zbuking.one.pl/trabi01.jpg
http://www.zbuking.one.pl/trabi02.jpg
http://www.zbuking.one.pl/trabi03.jpg
http://www.zbuking.one.pl/trabi04.jpg

Na szczęście stało się to w środku miasta na za progiem zwalniającym na jednokierunkowej przy prędkości może 20km/h. Dziwne uczucie - najpierw pomyślałem, że strzeliła opona i jadę po feldze... Zjechałem na bok po 10metrach, wychodzę, patrzę a tu K U R W A nie mam prawego tylniego koła...
Potrzebuję pilnie info co robić - mam tam z tyłu piasty z 601 z nawierconymi nowymi otwarami pod rozstaw 4x100. I teraz się tak zastanawiam czy nie lepiej zaadapotwać z 1.1 i zrobić tak czy siak otwory (ale może piasta z 1.1 lepsza?) czy może poszukać piast o rozstawie 4x100 która podejdzie mi do Trabiego 601?
Pomóżcie bo jestem w kropce. Jakieś sugestie?

kooNar - 2006-12-13, 18:18

Być może inni mnie tutaj zaraz "zjadą", że poddam pod rozważenie pomysłu wytoczenia nowej piasty/piast na rozstaw 4x100, ale moim skromnym zdaniem uważam, że Twoje obecne piasty, po wywierceniu dodatkowych otworów zostały osłabione i dlatego tak już jedną na około śruby rozerwało.
Nie wiem, czy dobrze sobie wyobrażam, ale "widząc" rozstaw śrub od 1.1 w stosunku do rozstawu z 601 - otwory musiałes wywiercić w okolicy mocującej piastę śruby, czyli mniej więcej w miejscu urwania się tej piasty.
Ponieważ gdzieś w pamięci przemknęło mi, ze czytałem na forum naszym, aby lepiej piast czy bębnów nie rozwiercać, to w tej sytuacji, ja osobiście czułbym się pewniej mając wytoczone nowe te elementy, i dmuchać na zimne... -co by było gdyby coś takiego przytrafiło się na Polskich dziurach przy większym skupisku ludzi, czy drogowych słupów i nawet małym zakręcie...

A z innej strony to miałeś naprawdę dużo szczęście, że nic nie stało się Tobie, czy komuś obcemu, ale jeszcze auto nie przeszorowało Ci bokiem albo częściowo rantem niedawno odmalowanego nadwozia o jezdnię... ;=]

Rafał Kośka - 2006-12-13, 18:28

Heh, kooNar czemu od razu zostać zjechanym??
Mi moja logika i przykre doświadczenie ZBuKa mówi to samo...toczyć nowy element. No może być to co powiedzial ZBuK czyli szukanie gotowego zamiennika, ale nie wiem czy uda mu się cos znaleźć.

ZBuK - 2006-12-13, 18:28

Kto może wytoczyć piastę?? Czy to wogóle możliwe? Jeśli kosztą są do zniesienia zamawiam w ciemno dwie... Możesz mi coś doradzić?
No i ponawiam pytanie - a może jakaś piasta (np. z Golfa I lub II lub innego auta o rozstawie 4x100) będzie pasować? HELP! ZBuK bez trabiego to jak jajko bez żółtka...

miedelnica - 2006-12-13, 19:53

bembny i piasty i czop z trabant 1.1. do tego dystanse zmieniające rozstaw śrub z 98 na 100. Dziwię się Tomciu że od razu się za to nie wziąłeś, gotowe rozwiązanie z polówki. Tylko nie rób w piastach z 1.1 nowych otworów, daj atestowane jak najcieńsze dystanse i gotowe. albo po "niemiecku" lub po czesku jak kto woli, tylne hamulce tarczowe z renault 5 (z wersji gdzie były). czesi tak mają w kilku autkach, przód i tył tarcze z piątki. a jak to widać przez alusy...mniam...
kooNar - 2006-12-13, 19:56

Ponieważ mocowanie serva CC do Traba robił mi tokarz mniemam, że z piastą też powinien sobie poradzić. Wiadomo, że zależy od jakości tokarza, jeden powie - "Panie gdzie z tym tutaj... Paanie...tu nie da rady z tym..." -a inny - "proszę przyjść po odbiór pojutrze".

Pamiętam, że jakiś Twój znajomy ZBuKu robił Ci adaptery tarcz hamulcowych na przód - podejrzewam, że wymysliłby jak zrobić te piasty. Przed chwilą w tym miejscu pisałem jak mniej więcej taka piasta powinna być projektowana, ale sądzę, że tokarz ma zdecydowanie większą wiedzę ode mnie w tym zakresie i sam popatrzy, pomierzy co i gdzie mu będzie trzeba i na pewno też zrobi to jak będzie trzeba. Kłopot w tym, ze konieczne będzie zdjęcie drugiego tylnego koła i piasty....i wożenie się z tym do niego/nich.

Może jeszcze np. Wartborgini tu wpadnie i zaproponuje jakieś inne ciekawe rozwiązanie, bo on twardy jest w różnego rodzaju przeróbkach z tego co się widzi ;) Innych "twardogłowych" też tu nie brakuje, ale Wartbo najczęściej to opisuje ;-)

Innym rozwiązaniem byłoby wstawienie dystansu na piastę z 601 na 4x100, jeżeli ktoś sprzedaje to na giełdzie CT albo Allegro. Może byłoby trochę taniej niż toczenie nowych elementów.
Chociaż....jeżeli i tu mnie pamięć nie myli, to kiedyś czytałem post klubowicza CT (ma w ikonce niebieskiego sedana 1.1 na alufelgach białych szprychowych), że jemu się złamała piasta przy dystansie bodajże. Jeżeli to było jakoś inaczej, to niech mnie ktoś poprawi, ale kojarzy mi się, że to właśnie o to chodziło.

Nie wiem ZBuKu jak chciałbyś to rozwiązać - czy drożej, a przynajmniej z przeświadczeniem większej pewności co do jakości wykonanej modyfikacji ;-) , czy trochę taniej, ale jak chyba większość modyfikatorów Trabanta ;-) W każdym razie istnieje na pewno więcej niż jedno rozwiązanie.

Co do piast z Golfa - to nie pomogę fachowo bo w moich materiałach nie mogę się doszukać jak ona wewnątrz zwłaszcza wygląda. Może być np. tak, że wewnątrz podpasuje, za to będzie miała jakiś dziwny kształt i bębna z Traba się nie nałoży itp.
Mogę Ci podsunąć też temat piasty od CC, ale ona ma rozstaw 4x98, ale ponieważ ja osobiście nie próbowałem wkładać felg z rozstawem 4x100 na rozstaw śrub 4x98 w aucie to bazując na opinii forumowiczów - mogę tylko przekazać, że "daje radę".

Aby jak najmniej spekulować, trzeba by było chyba udać się do sklepu motoryzacyjnego, poprosić jedną drugą piastę, poprzyglądać się jak wyglądają wewnątrz i chyba co najważniejsze pomierzyć (może to być trudne w sklepie, ale to też zależy od sprzedawcy i jak bardzo będzie mu się chciało coś sprzedać). Jeżeli na oko któraś z piast o tym rozstawie by wg Ciebie pasowała to dobrze by było dogadać się ze sprzedającym, wziąć to do tokarza, żeby on to sobie obadał i stwierdził co będzie bardziej opłacalne i wytrzymałe - czy przeróbka jakiejś fabrycznej piasty czy wytoczenie czegoś wg swojego pomysłu....

ZBuK - 2006-12-13, 20:05

HA! Dziękuję Wam za info. Gadałem z docentem Trabantowym krakowskim i sprawa ma się następująco:
- na początek zamienię bebny i piasty na te z 1.1 - tam rozstaw 4x98 ale ponoć śruba pływajaca i można spokojnie jeździć na 4x100
nie wiem czy czopek ten sam ale się to sprawdzi - tyle tylko że w 1.1 chyba są szpilki i nakrętki a nie śruby? Tak?
- jeśli to nie zda egzaminu to poszukam jakiś "podobnych" piast i pokombinujemy z czopkiem
- jak się nie uda szukam tokarza (ten co mi robił adaptery to jest firma która ma laser i wycina laserem płaskie kształty - a piasta ma chyba jakąś geometrię bardziej zaawansowaną) - stąd nadal szukam FACHOWCA (rzućcie jakimś namiarem)

Pawel Ziemkowski - 2006-12-13, 20:20

jezeli o rozstaw idzie z tylu przy pistach/bebnach od polo raczej sprawe zalatwi dluzsza szpilka kol od wartburga i do tego nakretka do alufelg ze stozkiem
Pozdrawiam
PS.szkoda bylo by tak pieknego projektu

kooNar - 2006-12-13, 20:28

Czop od 1.1 jest nieco dłuższy niż czop z 601
kooNar - 2006-12-13, 20:38

acha i w 1.1 nie ma piasty. Bęben nasuwa się bezpośrednio na czop, dokręca nakrętkę i "wsjo". W 601 piastę wkłada się na czop, dokręca nakrętką, a potem zakłada bęben i dokręca się go symbolicznie najpierw tą małą śrubką, następnie nakłada koło i przykręca się je do szpilek wychodzących tu z piasty.
ZBuK - 2006-12-13, 23:21

Najchętniej rypnąłbym tam porządne koła z golfa - pytanie czy się da i jakim kosztem. Będziem działać. Jak coś wyniucham dam znać - tymczasem dzięki za info - już mi lepiej po tej mało przyjemnej przygodzie...
wartborgini - 2006-12-14, 11:28

heh, wygląda to jakby ta piasta trzymała się na dwumilimetrowym skrawku materiału, a reszta od dawna była urwana albo przetoczona jakoś...

Weź od polo bęben i piastę i ma byc dobrze.
Jak założysz szpile 12mm to w feldze zawsze jest trochę luzu.

Możesz też w stosunkowo prosty sposób zmienić rozstaw piasty polo na 4x100

Wystarczy że ktoś na frezarce podetnie Ci każdy z otworów o 1 mm w kierunku od ośrodka piasty. Następnie włożysz szpilki, skręcisz z felgą pożądnie i delikatnie przyspawasz szpilki żeby dało się zakręcać i odkręcać, i po problemie...

Możesz też rozwiercić otwory na 14mm a następnie wspawać szpilki jak wyżej, z tym że w takim wypadku pożądnie wspawać.

Jedna ważna rzecz. Felge musisz mieć idealnie osadzoną na piaście (pierścień centrujący).

ZBuK - 2006-12-14, 12:43

Wartborgini masz rację - ja też się przeraziłem!
Uszkodzenie wygląda tak, środek piasty (ten który został na czopie po oderwaniu) trzymał się z resztą piasty jedynie na wąskim paseczku!! Nie wiem jak to jest wogóle możliwe? To były zwyczajne piasty z 601 jedynie przewiercane otwory pod 4x100 (never again)...

zresztą popatrzcie tutaj...
http://www.zbuking.one.pl/trabi05.jpg

Będziem działać - pytanie czy szpilki czy śruby?

Zbyszek 601 - 2006-12-14, 15:21

Bębny z polo + szpilki z wartburga. Z dystansem raczej nie da rady - poszerzy to dodatkowo i tak szeroki już rozstaw tylnych kół, co wymusi przeróbkę nadkoli. A tego chyba Zbuk chciałby uniknąć. Dziesiątki, jeżeli nie setki ludzi jeżdżą nie zważając na różnicę rozstawu - 98/100 mm. Także ja mam felgi z BMW (4x100) i bębny z polo (4x98). Trzeba uważać przy dokręcaniu (stopniowo, powoli) - poza tą niedogodnością same plusy. Pozdrawiam!
Pawel Ziemkowski - 2006-12-14, 15:30

Tak jak pisalem wczesniej dajesz polowkowe graty I szpilki od Wartka (dluzsze sa) i nakretki z koncem stozkowym plywwajace sa na allegro.I tyle.
Pozdrawiam

Qbs - 2006-12-14, 16:16

Zbychu masz racje bo ten milimetr na kazdym otworze to niewiele bardzo i normalnymi nakretkami to mozna ladnie zlapac. Ja tak jezdzilem i bylo pieknie. No a dokrecac trzeba jak glowice silnika czyli z wyczuciemi na przemian (i mocno)
wartborgini - 2006-12-14, 20:30

jak by ktoś chciał to mam ładne szpileczki od hondy (nóweczki), wybite z nowych piast bo ja mam "tuning" na szpilki 14mm ;) więc orginalne mi nie były potrzebne.
długość identyczna jak u wartka a może nawet milimetr dłuższe, śruba/gwint taki sam... fi 12mm

ZBuK - 2006-12-14, 20:40

Wartuś - ile chcesz za te szpilki?
Pisz na zbuk@interia.pl

ZBuK - 2006-12-14, 20:53

A tak apropos tematu:
Po oględzinach wiem już czemu stało się tak a nie inaczej. Niestety Szanowny Pan Mechanik, który robił dla mnie te przeróbkę razem z tokarzem zrobili 4 otwory pod 4x100 na piaście (i bębnie) ale oprócz tego stoczyli, ścięli, wyrównali lico piasty (które fabrycznie jest takie wypukłe) zostawiając jedynie cycka na którego przychodzi nakrętka centralna... Tym samym osłabili łączenie "cycka" z piastą, które wynosiło może 2mm - łączenie z 2mm metalu... Kpina? Bezmyślność?
Ja oddałem auto z życzeniem: "w związku z tym, że mam na przedzie tarcze i rozstaw 4x100 tył chcę tak samo i proszę zaproponować najlepsze rozwiązanie"... no i zaproponował...

Teraz myślę zrobić tak: wymiana czego się da z tyłu na: czopy i bębny z 1.1 (przy okazji wymiana simeringów, szczęk, wszystko do przeglądnięcia i ew. wymiany). I myślę, żeby wywiercić w bębnach otwory pod szpilki w rozstawie 4x100 (przecież nie osłabi to bębna - jest on fest w polówce), załadować szpile z Warciaka, nakręteczki i cud miód malina - co wy na to?

TrabantRallyTeam / Wally - 2006-12-14, 22:08

podobno pasuja tez bebny z lanosa, ale nigdy nie przymierzalem, tyle ze tam tez jest 4x98, ale moze sa mocniejsze ? sam nie wiem, nawet szczerze mowiac nie widzialem bebnow z lanosa :)
Qbs - 2006-12-14, 23:37

lanos ma 4x100
picia353 - 2006-12-15, 00:15

zbuk popełniłeś bład!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
oni ci to tak zrobili bo ET felgi im na nic innego nie pozwalało..
musieli stoczyć czop aby odsunąć felge od błotnika, tymsamym pomysleli ze odrazu zrobią pierścień ustalający na felge tyle ze im sie nie udało bo nie zmiezyli grubości materiału.
Mi sie wydaje ze to kur.. jakieś kowale a nie mechanicy , bebny od polo są o 1cm szersze od bebnów 601 tzn ze felga bedzie jeszcze blizej nadkola.
Dziwi mnie to ze dając do roboty komuś taką przeróbkę nie sprawdziłeś jak oni to wykonali .
Ja mam zrobione podobnie jak ty tyle ze mam dystans na czopie poprzez który niemusiałem toczyć piasty co spowodowało by osłabienie piasty i pewnie w moim przypadku ofiary w ludziach ...

Spike Spiegel - 2006-12-15, 11:52

a mogęzapytac jak skończony idiota? Po kiego wogóle przerabiać? Nie można jeździć "Po Bożemu" czyli jak Zwickau przykazało, beż żadnych przeróbek i cud-felg?
wartborgini - 2006-12-15, 21:45

można by założyć przykładowo fragment tylnego zawieszenia z hondy civic np, albo crx. Masz tam Panie rozstaw 4x100, hamulce tarczowe lub bębnowe na tył do wyboru, i przeróbka prosta...
Utniesz w piz.du całe to mocowanie łożysk z wahacza trabanta i wspawasz tam ładnie koniec wahacza hondy. Tam jest taki potężny "bolec" na który nachodzi łożysko z piastą. Dzięki temu będziesz tez mógł dokładnie ustawić sobie jak daleko ma być koło przy rancie nadwozia...

wygląda to mniej więcej tak
http://www.honda-crx.info...pliki/12-21.pdf

zielczi - 2006-12-15, 23:27

zgadzam sie ze spikem,wyjatkowe 4x98 sa lux !
ZBuK - 2006-12-16, 09:06

Kochany, wszystko spoko w przypadku 1.1 bo tam masz 4x98 czyli standard Fiata i możesz spokojnie jeździć, nawet felgi łądne kupisz. Ale przypadku rozstawu z 601 - no cóż nie wiem czy bym znalazł felgę, która by pasowała. A jak chcę założyć chromy alusy czy inne cuda no to muszę mieć rozstaw LUDZKI - wybrałem 4x100 z uwagi na przeróbkę hamulców na tarczowe z przodu z wykorzystaniem części z golfa. Zaaz spytasz a po co przerabiać a nie zostawić tłoczki z Zwickau... Dla komfortu. A planuję zakupić do trampka felgi super wypaśne i do tego muszę mieć 4x100 i to bez dystansów czy adpaterów bo się robi za ciasno w nadkolu...
TrabantRallyTeam / Wally - 2006-12-16, 09:42

jesli lanos ma 4x100 i pasuja to nie widze zadnego problemu :)
Spike Spiegel - 2006-12-16, 19:24

No właśnie i tu Zbuk się różnimy...

Alusy się rozpadają na naszych drogach, a jakieś inne felgi niżma seryjny Tramposz to zabawa, a bawic mi się nei chce :P

Qbs - 2006-12-16, 23:01

Wartusiu czy Ty bys zaufal takiej przerobce? Bo to jakis mega spaw z mega wzmocnieniami musialby byc bo to miejsce jakos nie moze byc lipnie pospawane a taki element jak koniec wachacza przenosi ogromne przeciazeniana wszystkie strony, wiec patent lekko ryzykowny :/
picia353 - 2006-12-19, 01:48

Właśnie, niepolecam jakiego kolwiek spawania w układzie zawieszenia i kierowniczym , jak jurz coś trzeba pomodzić to tylko za pomocą połączenia mechanicznego!!!!!!!!!!!!!
ZBuK - 2006-12-19, 02:33

Spike Spiegel...
Na tej zasadzie to na naszych drogach pęka duroplast, na naszych parkingach kradną, na naszych osiedlach demolują, a pod naszymi drzewami ptaki srają :)
Myślę, że na wszystko trzeba znaleźć złoty środek i wtedy będzie OK. Ale i tak znajdą się maniacy, którzy lecą całkiem po bandzie i nie znoszą kompromisów - takich ludzi potem podziwiamy, a ich wariactwo bywa doceniane. Byle mieć jakiś cel w życiu i wiedzieć czego się chce :)
pozDDRo

mitek - 2006-12-19, 23:59

hej zbuku widziałem na własne oczy twoje piasty u J. szok naprawdę miałeś szczęście że ci się to nie stało przy większej prędkości. Ja bym proponował dłuższe szpilki np od wartka wsadzić je w piasty polówki i założyć nakrętki pływające. uważam że to jest najlepsze rozwiązanie i nie warto kombinować z wierceniem te dwa milimetry to jest na prawdę nie dużo i spokojnie można to w ten sposób zrobić. zakładasz z tyłu polówkę zmieniasz szpilki i nakrętki kosztują cię około 40 zł i po zabawie Plusem jest to że w razie czego nie będziesz miał problemu z częściami nie będziesz musiał nic wiercić żeby np wymienić bęben. Miałem kumpla ścigał się na 1/4 mili i miał takie właśnie nakrętki i nie było żadnych kłopotów. Pozdrawiam
wartborgini - 2006-12-20, 14:47

dobry spaw jest dobry, i pewny, a jak ktoś "pohefta" jakimś badziewiem z bazaru to owszem strach tym jechac potem...
W wartku np są spawane obsady łożysk do wahacza i jakoś nikomu się nie urwało.
Najważniejsza dla bezpieczeństwa jest jakość. To niestety kosztuje.
Zapodałem ten pomysł tak tylko dla rozjaśnienia "horyzontów technicznych". Ale dla dobrego fachowca z dobrymi narzędziami wszystko jest do zrobienia.

(a na marginesie - koledze wiejski "mechanik" zespawał dwa polonezy do kupy (bo jednym wjechał w traktor więc przód był rozwalony), odciął przód, przyspawał z innego - teraz ma tył z caro 95 rok przód z "Borewicza" chyba 91 albo 92 ;) i jeździ hehe
Owszem, na koleinach podobno lata od fosy do fosy ale narazie kupy się trzyma. Ja bym do tego w życiu nie wsiadł, ale takie są nasze polskie mechaniory ;P

Pyralginum - 2006-12-20, 15:18

Myśle ze taniej od toczenia byloby by odlac ten bęben i potem tylko wytoczyc w srodku żeby ładna,gładka powierzcnia była tam gdzie hamulec chodzi ale czy napewno to wyjdzie taniej to musialbyś iść do jakiejs odlewni z rysunkiem technicznym cześci i by ci oszacowali.Odlew tego bebna można by zrobić w formie piaskowej wiec najwiekszym kosztem by było wykonanie modelu takiej piastya ale każdy kolejny już bylby o wiele tańszy(nie trzebaby bylorobic nastepnego modelu).Więc mozna sie jakoś umowic na kilka takich części z chetnymi ludzmi jeszcze(np ja :)) i zamowić odrazu pare sztuk.W szczecinie odlewnia jest w przy politechnice w warszawie tez pewnei gdzieś musi być
Pyralginum - 2006-12-20, 15:27

Wartborgini dobrze gada, dobrze pospawane bedzie tak samo trzymalo jakby nie bylo spawu albo i lepiej. Myslalem jeszcze czy jako ten model nie mozna by uzyć nowej piasty ale skurcze odlewnicze to chyba wykluczaja... trzeba by sie fachowca zapytac bo jezeli nie to moze duzo kosztow oszcedzic.
Kędzior - 2006-12-20, 16:13

ty chyba nie wiesz na czym polega odlewanie do końca :)
wartborgini - 2006-12-20, 17:24

sąsiad (mój) Świętej Pamięci był ktołowym w tutejszych zakładach przemysłu cukierniczego, a że był gigantycznym sknerą to oszczędzał niemiłosiernie. Konstruował sobie taki "pojazd rolniczy trójkołowy z silnikiem WSK - tzw BIDA ;)" i prosze ja Was odlał tłok do tego silnika WSK-i ze starych łyżek aluminiowych ;-)

zaniósł to potem mechanikom żeby mu to ładnie wytoczyli na wymiar i upodobnili ten odlew do tłoka ;)
Tokarze dobrze wiedzieli że guzik z tego będzie, ale wytoczyli mu pięknie ten tłok - tak dla zabawy ;)

oczywiście długo to nie popracowało ;)

^^ to tak dla poprawienia humoru ;)

Spike Spiegel - 2006-12-20, 21:59

Dobre :D:D:D Ja niestety byłem zmuszony pociać mojego starego Trampka ;( Bardzo mi z tym do dzis smutno... ciekawe ile by fachowcy wzięli za pospawanie go do kupy... (starałem sie ciąć po zgrzewach, wiec chyba nie będzie aż tak trudno zespawać to do kupy...)
Vampirek - 2006-12-22, 02:23

:) no coz to ja podsumuje sprawe :] szpile od wartka beben polo i po krzyku a jak ktos chce na trabantowych felach jezdzic to polecam rozwiazanie albo szeroka stal malowana proszkiem z kolpaczkiem od wartka :) albo waska stal po chromie :] nice Efect :]
Spike Spiegel - 2006-12-22, 12:32

Wąska stal pod kolor nadwozia, kołpaki od Wartka - mój zestaw :P I też sie ładnie prezentuje (a przynajmniej bedzie bo fele czekaja na lakier)
Pyralginum - 2006-12-23, 17:32

Kedzior.. dobrze wiem na czym polega odlewanie od poczatku do konca a wyjsc moze taniej od toczenia bo przy takim wielkim kawalku stali zaplacisz wiecej za jego mase i za to ile tego materialu trzeba zebrać(co oczywiscie wiaze sie z czasem z i zuzyciem narzedzia).
Kozak - 2006-12-23, 18:25

Dobrze koledzy mówicie na te alusy nikt nie zwraca już uwagi. Ja mam felgi z 68 z kołpakami od wartka. Jak zrobie polerke to mucha nie siada i pies nie obleje...a gości z alusami na światłach się przeglądają. W przyszłości można poszerzyć i ładnią oponke sprawić z profilem 50 lub mniej

U mnie jest tak i jestem zadowolony... http://www.estudio.yoyo.pl/Trabi.jpg

Spike Spiegel - 2006-12-24, 00:49

Zresztą alufele na naszych drogach nie za dobrze sie spisują... a ładne stalowe kosztują od cholery :/

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group