| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - Kangur, potworny kangur...
mariobros - 2006-10-26, 06:17
Witam... Niestety, mojemu trabiemu 1.1 (gaźnik) coś się stało. Podjechałem przedwczoraj pod sklep, było wszystko OK. Ale już gdy próbowałem odjechać spod tego sklepu, zaczęły się kangurze skoki. Dałem rady dowieźć auto do mechanika. Zdiagnozował, że padła pompka. Wczoraj ją wymienili na nową, dzisiaj raniutko pojechałem po auto. Wyjechałem z warsztatu, było ślicznie, ciągnął aż miło. Niestety w trakcie jazdy do pracy, jak się rozgrzał (nie wiem, czy to ma związek), to objawy powróciły, tyle że w o wiele, wiele potężniejszej formie. Nie daję rady ruszyć z miejsca, bo gaśnie. Na wolnych pracuje, reaguje na pedał gazu bez problemu, ale ruszanie go zabija... Miał tak ktoś? Co to może być?
Piotr Czaiński - 2006-10-26, 07:53
no to raczej coś z gaźnikiem ,moze na zimnym chodzi bo jest na ssaniu i dustaje bogatsza mieszanke a na ciepłym ju jest lipa.ja tak miałem w swoim 1.1 na zimnym chodził na ciepłym własnie szarpał i dusił się. Pojechałem do gaźnikowca 70zl i problem znikł.magia:)w 2 takcie sam sobie gaxnik wyregulowałem ale polo to juz troszke inaczej ale moze warto rozkręcic poczyścić dysze.zmontować i może będzie wszystko okej.sprawz tez te wsyzstkie weżyki co ida do gaźnika czy sa szcelne.pozdro
Kuzyn - 2006-10-26, 09:15
Mechanik niech ci zwróci kase za pompe i niech zrobi sobie z niej wisiorek. Masz co innego uszkodzone a koleś to pewnie wymieniacz. Będzie wymieniał aż wkońcu trafi na właściwą rzecz.
qbak - 2006-10-26, 09:27
Może ciągnie lewe powietrze i mieszanka jest nie-taka-jak-trzeba? Może nie sama pompa paliwa, ale co innego na drodze od baku do cylindra?
Bross i Cost'a - 2006-10-26, 10:18
Kiedyś jak jeździłem Tikaczek to Miałem takie same obiawy powód - zardzewiał zbiornik paliwa sykf przytykał filtr paliwa wkońcu on zaczoł przepuszczać syf do pompy i amba do wymiany pompa filtr i zbiornik teraz niema kłopotów Ojciec niemarudzi.
DDR
Wojtek K - 2006-10-26, 23:38
dysza główna?
mariobros - 2006-10-28, 12:45
Hmm... Wiem, co na pewno nie jest dobrze... Najpierw solucja, a potem co zrobiłem. Poruszałem takim czymś plastikowym w gaźniku przy ścianie gaźnika góra-dół (to zapewne pływak?). Kangur ustąpił, ale bardzo, bardzo nierówno pracuje silnik. A teraz od początku. Otóż dzisiaj wymieniałem filtr paliwa (na taki uniwersalny przepływowy od malucha) i przysłuchałem się silnikowi w czasie pracy. Było słychać syk z okolic gaźnika, dość głośny. Okazało się, że ta guma, która zamyka gaźnik od góry (to się łączy z kolejną rurą i z filtrem powietrza w dalszej kolejności) jest nierówno założona, od jednej strony była po prostu nie nałożona na miejsce, była tam szpara. Zdjąłęm tę gumę. Gaźnik jest fest usyfiony w środku... Taki brudny olejowo/kurzowo podobny nalot. Pewnie by to trzeba przeczyścić, ale nie wiem jak. Dalej. Jak już założyłem tę gumę na gaźnik i dobrze zacisnąłem obejmę, okazało się, że popękana jest (w zasadzie spróchniała) gumowa rurka średnicy ok. 1.5cm dochodząca do tej gumy gdzieś z dołu z takiego plastikowego zbiornika. Pęknięte jest też to miejsce, to którego ta rurka wchodzi do gumy (pęknięty kołnierz). To nie może być szczelne, nie ma prawa. Stąd zapewne nierówne obroty, a i kangur też może być tego wypadkową, w końcu sporo się nałykało biedactwo powietrza, które nie było filtrowane... Jak wyczyścić gaźnik? Trzeba go wyjąć, czy może jest jakiś środek psik-psik, który umie rozpuścić syf?
Kuzyn - 2006-10-28, 20:09
Jest psik w spraju. Poszukaj po sklepach motoryzacyjnych. Ten co ja miałem był na bazie toluenu. Rozpuszcza wszystkie nieczystości aż miło patrzeć. Kosztuje ok 10zł.
Psikasz, odczekujesz i psikasz jeszcze raz spłukując. Jak wleci do silnika to nic. Zapalisz autko to przepali ten brud.
|
|