| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - Odpalanie na przycisk
Butcher - 2006-08-21, 07:58
Witam,
chciałem się zapytać Trabanciarzy, którzy mają coś takiego u siebie lub widzieli, lub słyszeli, lub chociaż znają się na elektryce parę rzeczy.
Otóż, czy przekręcenie kluczyka do ostatniej pozycji powoduje po prostu zwarcie przewodów, czy jest to mechanizm bardziej skomplikowany?
No i pojawia się kolejne pytanie. Czy przez stacyjkę płynie duży prąd? W końcu odpala rozrusznik, który potrzebuje bardzo dużo mocy. No więc nie wiem czy mógłby być to byle jaki przycisk, czy musi byc jakiś potężniejszy?
Oczywiście w tym miejscu, ludzie którzy mają jakieś pojęcie wybuchną śmiechem (szczególnie taki jeden). No, ale z doświadczenia wiem, że zawsze się znajdzie ktoś, to się zna na tym naprawdę i chętnie pomoże.
Z góry dzięki
Piotr Stańczewski - 2006-08-21, 09:16
Witam.
Znajomy w duzym fiacie jak mu sie przepalil styk od rozrousznika zamontowal sobie z drugiej strony kolumny przycisk od dzwonka do drzwi, taki okragly (ala w starym stylu) i chodzilo bez problemu, tam tylko kabelki sie zwieraja, nic wiecej... czyms musisz zaplon wlaczyc, a pozniej zewrzec co by rozrusznik silnikiem obrucil... i juz...
Tyle moge Ci pomoc... ;)
KamiL_ON - 2006-08-21, 10:14
0 pozycja nie płynie prąd
1 pozycja Płynie prąd do zapłonu
2 płynie prąd do rozrusznika
0-1 włącznik ->> następnie mostek z prądu zapłonowego 1-2 na rozrusznik.....
materiały potrzebne
2 przekaźniki
1 włącznik 2 stopniowy ( zwarty/ rozwarty)
1 włącznik przyciskowy zwierny
do tego trzeba jeszcze wydzielić osobny obwód na zasilenie przekaźników do sterowania.... no i oczywiście zabezpieczyć go jakimś słabym bezpiecznikiem np 5A
W wpinasz bałagan w instalacje i po kłopocie....
Ale i tak najpierw obowiązkowa lekturka schematu elektrycznego ( jest w Cartoonowej bibliotece),
wartborgini - 2006-08-21, 19:00
hahaha tuningowiec sie znalazł...
napisz DLACZEGO chcesz odpalać na przycisk hehehe...
a nie JAK...
i pamiętaj o BLOKADZIE KIEROWNICY, która będzie większą przeszkodą, niż sama elektryka...
----------------------------
do wypowiedzi Kamila dodam jeszcze, że warto zrobić malutki bajerek, (bez żadnych dodatkowych elementów), który uniemożliwi włączenie (np. przypadkowe) rozrusznika, podczas gdy silnik już będzie pracował... Jak ??? ano tak:
przekaźnik rozrusznika (cekwa) z jednej strony do plusa ("po stacyjce" czyli w tym wypadku po włączeniu "zapłonu"), a druga końcówka cewki pod kontrolkę ładowania...
Po odpaleniu rozrusznik się nie włączy...
A nawet dodatkowy bajer - sam się wyłączy jak silnik zapali - nawet gdybyś przycisk trzymał dłuuugo :)
Piotr Stańczewski - 2006-08-22, 09:49
wartborgini: ja planuje sobie zrobic centralny, i zaplon z tym sprzezyc (rozlanczany osobno z przelacznika) bo nie wiem jak ciebie, ale mnie z lekka denerwuje gmeranie gdzies niewiadomo gdzie pod kierownica w poszukiwaniu stacyjki, szczegolnie ze leworeczny jestem i mam dodatkowe utrudnienie... w moim przypadku z blokada nie ma problemu... niewiedziec dlaczego jej nie ma.. :D :D :D
Nie mam robic z trabiego jakiejs wersji sport czy cos... ale denerwuje mnie stacyjka tak gleboko osadzona, a mam w plnacha przebudowe deski rozdzielczej... wiec... przy okazji chce powalczyc z odpalaniem jakims wygodniejszym... (nie bedzie to dupny przycisk na desce rozdzielczej w kolorze czerwonym ferrari podpisany "start engin")...
wartborgini - 2006-08-22, 10:28
ee nie mów... czerwony przycisk jest fajny. Tylko żeby nie był z serii przycisków do sterowania stycznikami hehe bo to obciach z deka (przynajmniej w oczach tych co sie na elektryce znają).
Można sprzężyć ładnie z zamkiem, albo z immobilizerem w centralce alarmu, albo kupić fajne moduły kontroli dostępu z kartą, wiesz takie coś, że wsiadasz do auta, masz przy sobie ukrytą kartę i "system" się załącza.
Kosztuje to 100 zł więc psie pieniądze a bajer niezły.
Można też zrobić otwieranie auta na tej zasadzie - podchodzisz - auto otwarte, wysiadasz, oddalasz się - zamknięte :)
a stacyjka pod kierownicą daje czasami niezły ubaw. U mnie na stacji diagnostycznej diagności zawsze pchali łape z kluczykami, przekładając ją przez dziure w kierownicy, a do stacyjki pchał zawsze kluczyk od baku hehehe.
no ale - jak to w trabancie - nie wszystko jest tam gdzie być powinno i takie jak być powinno :)
KamiL_ON - 2006-08-22, 14:06
Czy trzeba o wszystkim pisać ??
Chba jest to jasne, że w takim układzie się wyrzuca...
A lekturka schematu elektrycznego Traba narzuca sama pomysł, żeby założyć jakąś blokadę zapłaonu.
A jak już wywalisz stacyjkę to bierz pod uwagę że światła pozycyjne muszą się zapalać bez zapłonu....
A idąc dalej ... przy włączonych światłach mijania muszą być zapalone postojowe.... taka troszeczkę kombinacja (dioda) ... ale tak to wygląda w każdym aucie.....
czyli
Pozycyjne Mijania
| |
|--------<|----|
| |
Włącznik Włącznik
Daje to efekt że gdy włączysz mijania zawsze zapalą się Tobie Pozycje i nik w ciemności już Tobie w Tył auta nie wjedzie
Miłej zabawy....
P.S. ze światłami awaryjnymi też jest niezły wypas :))))
Sam jeszcze tego do końca nie opanowałem w 1,1....
wartborgini - 2006-08-22, 14:13
a co mają światła postojowe/mijania do stacyjki ??? i awaryjne ????
a światło POZYCYJNE (bo jedno w trabancie jest) - wystarczy połączyć styk NORMALNIE ZWARTY od przekaźnika zapłonu który się tam założy...
Butcher - 2006-08-23, 09:30
dzięki wszystkim za odpowiedz.
a co do blokady, to mogę sobie kręcić kierownicą bez kluczyków do woli... więc nie będzie problemów.
Qbs - 2006-08-23, 12:35
zeby Ci przypadkiem kiedys nie zaskoczyla ta blokada na zakrecie jak bedziesz bez kluczykow jechal!
macq - 2006-08-23, 15:50
najlepiej byloby zrobic sobie poleczke na dachu, tam stacyjka i wlacznik rozrusznika- odpalanie jak w samolocie hehe. Ja tam sie w takie rzeczy nie bawie bo wiem, ze moze bajer bedzie i dresiki beda zachodzic w glowe gdzie tu stacyjka ale wiem jedno-
rozwiazanie oryginalne jest najlepsze. kto co lubi... A jesli robic to juz jakos z glowa, zabezpieczenia jakies, wartborgini dobrze mysli. Tylko czytalem kiedys, ze takie czytniki sie lubia psuc i jak to sprzegniesz z immobiliserem to kiszka, auta nie odpalisz. Ja tam nadal odpalam z kopa- kopnie, to zapali ;) jak ktos ma jakies pojecie o elektronice, lutownice i narzedzia to sobie poradzi
wartborgini - 2006-08-23, 16:16
heeh... wszystko sie kiedyś może zepsuć...
ale jak się coś zrobi samodzielnie to w razie awarii można całość ominąć i jechać dalej...
Butcher - 2006-09-01, 13:47
> napisz DLACZEGO chcesz odpalać na przycisk hehehe...
otóż chcę zrobić odpalanie na przycisk ponieważ zgubiłem kluczyki. Co prawda dawny właściciel (reprezentowany przez Wartborgini) ma zapasowe, ale powiedział, że mi ich nie wyśle po kosztach przesyłki, tylko chce na tym zarobić (50 zł). Ponieważ uważam, że to pazerność, wolę grzebać parę godzin w trabancie i wydać nawet więcej na części niż dać zarobić komuś, kto myśli że zapłace tyle bo nie mam wyjścia. Przecież kluczyki zapasowe to nie jest wyposażenie dodatkowe ani luksusowe.
Qbs - 2006-09-01, 14:58
Przy sprzedazy powinien Ci oodać wszystkie komplety kluczyków, bo jak nie to, gdy Ci auto zginie, policja przyjdzie pierwsa do niego.
KamiL_ON - 2006-09-01, 17:30
Dziwisz się...
Żeby leżeć tak pod płotem ( patrz miniaturka) to trzeba wyżebrać na jakiś napój wyskokowy.
A wszystko i tak ma skutki uboczne ... i na mózg pada ...
wartborgini - 2006-09-01, 22:24
no tak... leżenie pod płotem kosztuje :)
hehe
poczytajcie UWAŻNIE :
dawny właściciel (reprezentowany przez Wartborgini)
a moja osoba w "sporze" uczestniczy dlatego, że w/w "poprzedni właściciel" nie jest tu zarejestrowany i tutaj nie zagląda... Ja z tego nie mam (nie miał bym) ani grosza, a swój cenny czas poświęcałem na kontakty z Butcherem...
Kluczyki owszem mają być w komplecie, ale jakoś się zawieruszyły. Nikt ich celowo nie zatrzymywał. Zreszą... co mnie to... Z pretensjami i uwagami do poprzedniego właściciela...
poza tym, poradziłem Ci conieco, jak to odpalanie na przycisk zrobić... Gdybym chciał Cię "oszwabić" to bym słowa nie napisał czekając aż zapłacisz za te klucze... Jak zwykle wszyscy widzą we mnie sępa... A kluczyki leżą bezużyteczne, bo "butcherowi w żłoby dano... w jednym klucze w drugim duma..."
mitek - 2006-09-02, 02:03
a moim zdaniem to zwykłe chamstwo i prostactwo nie dać kupującemu drugiego zestawu kluczy. jeśli ktoś ma płacić za niechlujstwo (zawieruszenie) to na pewno nie kupujący.
wartborgini - 2006-09-02, 11:19
no chamstwo... cóż... taki świat...
mogę Ci podać numery tych kluczy o ile Ci to coś pomoże... Ale tak czy owak będziesz musiał zapłacić za dorobienie więc...
A "właściciel" kluczy nie zmienia zdania co do tych kluczyków więc sprawa nadal stoi w miejscu...
Voo Doo - 2006-09-02, 12:31
No to skoro sie znalazły to co za problem z grzeczności je odesłać??
a teraz kwestia przycisku. Owszem przycisk sie zrobi i bedzie działał nawet z przekaźnikiem jak ktoś pisał wczesniej żeby wyłączał sie dopływ prądy jak silnik sie zapali. Kwestia kluczyków w stacyjce bo też już nad tym myślałem. Czyli wsadzić i przekręcić do pozycji I ale jak zrobić blokade żeby nie było możliwości pozycji II bo tu trzeba by chyba rozebrac zamek i nałozyć jakaś nakładke ograniczającą ruch kluczyka w lewą strone tylko do pozycji I. bo wg mnie mija sie z celem całkowite pozbycie sie kluczyka. W porshe i w jaguarze z tego co kiedys oglądałem to też wkłada sie kluczyk do stacyjki w momencie przekręcenia w pozycje postojową zapala sie podświetlenie przyciusku i reszta odbywa sie sie normalnie czyli klik i jazda. A gaszenie tak jak w klasycznej wersji czyli do pozycji zero ale kluczykiem. Napiszczie co myślicie bo sam pomysł godny przeanalizowania a to czy ktoś sobie zrobi czy nie to już lezy w jego guści bo o gustach sie nei dyskutuje. Pozdrawiam
Piotr Stańczewski - 2006-09-02, 14:07
Voo_Doo: ja planuje pozbycie sie calkowicie kluczyka, a raczej stacyjki...
Dla mnie mija sie z celem zostawianie stacyjki, chce zrobic inaczej bo denerwuje mnie szturanie niewiadomo gdzie za stacyjka... Plan jest taki zeby zaplon sprzezyc z centralnym zamkiem, jak drzwi otwarte, to i zaplon jest, jak zamkniete to ni ma... do tego potrzebny bedzie jeszcze przelacznik z zaplonem gdzies do gaszenia fury, zeby nie trzeba bylo w celu gaszenia zamykac drzwi za kazdym razem :D :D :D. Tak ze ogolnie ja planuje tka ze jak drzwi otwarte i przelacznik na on to pod przyciskiem rozrusznik, jak przycisk z zaplonem na off i/lub drzwi zamkniete, nie ma zaplonu...
wartborgini - 2006-09-02, 19:51
można za pomocą jednego przycisku sterować zapłonem, rozrusznikiem, automatycznym zapalaniem i gaszeniem...
Za ok 2 tygodnie taki (mikroprocesorowy) moduł będzie można u mnie (na allegro) zakupić...
Dla "klubowiczów" CT mogę odstąpić kilka sztuk po cenie elementów (jeśli bez przekaźników i przycisku to za ok. 15 zł...) Ilość ograniczona :) Można się zapisywać :)
Piotr Stańczewski - 2006-09-03, 09:00
no tak, a wartborgini znowu o kasie :D :D :D ;) :P
Ja bym byl chetny pewnie na taki ukladzik... ale moze bardziej kompletny (elektornik to ze mnie raczej nie jest), gdybys mogl przyblizyc jakos konkretniej jak to ze z jednego przycisku?
wartborgini - 2006-09-03, 13:48
wciskasz przycisk na krótko. Puszczasz, włacza się zapłon. Wciskasz ponownie załącza się rozrusznik. Rozrusznik pracuje tak długo jak trzymasz przycisk, chyba że silnik wcześniej zapali, wtedy rozrusznik się wyłącza.
Gdy silnik pracuje, podwójne szybkie wciśnięcie przycisku spowoduje wyłączenie zapłonu, zgaszenie silnika.
Niewłączenie rozrusznika po właczeniu zapłonu lub nieodpalenie silnika spowoduje wyłączenie zapłonu po 10 sekundach od ostatniej (nieudanej) próby odpalenia.
Wciśnięcie i trzymanie przycisku dłużej niż np. 3 sekundy spowoduje załączenie zapłonu na stałe (czasami potrzebne).
Zachowana zostaje funkcja stacyjki, czyli normalne (awaryjne) załączanie zapłonu kluczykiem, odpalanie i gaszenie kluczykiem, współpraca z immobilizerem / zamkiem w celu blokady zapłonu...
|
|