| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - [1.1] "Tykanie" w silniku....
Krzysiek & Asia - 2006-05-22, 12:05
Helou, ostatnio czesto mi się zdarza, że po odpaleniu gdy trabi jest jeszcze zimny sluchać rytmiczne "tykanie" pod maską. Zaczyna tykać szybciej gdy zwiększają się obroty, a gdy silnik się już nagrzeje troszkę to cichnie. Początkowo myślałem że jakaś luźna "blaszka" wpada w drgania i stuka, ale po oględzinach zauważyłem ze co coś musi sie znajdować po lewej stronie patrząc pod maskę od przodu i napewno nie jest to zadna "blaszka" :] Tykanie to nie zdarza się zawsze, np. wczoraj tykalo a dzis juz nie. Czy macie moze jakies pomysly co to moze byc i czy to cos powaznego?? Zaznaczam ze jestem nemo w tych sprawach wiec prosze o wyrozumialosc... pozdrawiam.
Ye - 2006-05-22, 12:15
tykanie hmm przypomina odglos diesla ? jak tak to popychacze powoli mowia wymien nas ;)
Qbs - 2006-05-22, 12:29
Normalne klepanie zaworow podejzewam. Polowki tak maja, ze sie zawory musza ustawic i w tym czasie sobie klepią. Jak robisz krotkie dystanse to sie moga czasem nie zdazyc ustawic i beda dluzej klepac, a jak go rozgrzejesz to powinien przestac. Poza tym moze olej masz za gesty i jakos powoli sie rozbryzguje na te klepiace elementy, albo za malo oleju. Ale jak tak juz klepia non stop to przydala by sie regeneracja tych elementow.
Benek Kielce - 2006-05-22, 12:30
Z praktyki wiem, ze czasem wystarczy dolac lub wymienic olej.
wartborgini - 2006-05-22, 12:34
teraz jest gorąco to się silnik a wraz z nim olej konkretnie wygrzeją to i wypłukają pozatykane kanały w popychaczach.
Jaki masz olej ? bo jak np. 15W50 to może dość często klepotać.
zalej 15W40 (no chyba że pół albo full syntetyk chcesz - ja Ci nie bronię).
U mnie w wartburgu jak chodził na mineralnym to jeden z popychaczy klepotał jak głupi, a żeby przestał to trzabyło conajmniej 10km przejechać.
Teraz zalałem full syntetykiem (patrz temat - CZY SILNIK SIĘ ROZSZCZELNI) i zawory mi od tamtej pory ani razu nie zaklepotały !!!
no ale taki olej nie jest tani, to inna strona medalu :)
Krzysiek - 2006-05-22, 15:26
Helou, rzeczywiscie, wczoraj wieczorem dolalem oleju i dzis juz nie stuka, zobacze jak sie sytuacja rozwinie, mam nadzieje ze obedzie sie bez grzebaniny. pozdrawiam...
Marcin & Marta - 2006-05-22, 15:28
W 1.1 miałem to często a w 1.3(odpukać)zjawisko to nie występuje wcale.Zazwyczaj dolewałem olej do max. i przechodziło (ale nie zawsze).Czasem tłukło 2 dni, później przez miesiąc nic, po czym znów i tak różnie.Nie zawracałem sobie tym głowy już później bo stwierdziłem ,że to normalne zwłaszcza jak się robi krótkie i częste jazdy.
Piotr Czaiński - 2006-05-22, 17:53
Krzys pisz do mnie jak czegos nie wiesz 1jezdziłem tym autem 2 lata. z moich obserwacji wynika :
jak odpalisz zimny silnik i przejedziesz np 2 km czyli silnik sie nie zagrzeje to jak go odpalisz ponownie jak ostygnie będzie tykać
Jak odpalisz zimny silnik złapie temp to odpalasz na 2 dzień i nie ma prawa tykać. Nie musisz dolewać oleju jeśli jest poziom oki.
pzdr
Mario Bros - 2006-05-22, 20:10
U mnie też jest takie metaliczne tykanie na początku przy zimnym silniku. Jest to tak jakby pos osłoną silnika. Ojciec mówił coś o klawiaturze, ale nie wytłumaczył nawet co to jest. Oleju mam do połowy wskaźnika, a jakiego to nie wiem bo świeżo kupiony samochód.
wartborgini - 2006-05-22, 20:15
pewnie ojciec chciał luzy na zaworach podregulować... :) najlepiej na żyletki :P
hehe
"krzysiek" coś musiałeś mieć mało tego oleju skoro po dolaniu pomogło. Z doświadczenia wiem, że aby zawory zaczęły (ciągle) stukać ilość oleju musi być mniejsza niż 1 litr !!, przy ok 0,5 litra oleju w silniku zaczyna się notorycznie zapalać ciśnienie oleju np na zakrętach, przyśpieszeniach, hamowaniu...
sprawdzone na wartbrgu :)
i jeszcze jedna ciekawostka - silnik wartburga pracując 10 minut bez oleju nie zaciera się :P
Luker - 2006-05-22, 20:47
Generalnie tak jak ktos wczesniej napisal popychacze mowia wymien nas. W tych wiekowych juz autkach zawory czasami moga sie jeszcze zacinac. Od razu zapomnij o regulacji zaworow, bo nie pomoze. W trabancie jest zastosowany system hydraulicznych popychaczy, co oznacza, ze nie ma mozliwosci ich regulacji (zachecam do literatury byle jakiej ksiazki o silnikach). Co do oleju. To rzeczywiscie gesty (mineralny) i zimny olej wolniej jest aplikowany do popychaczy, co moze czasami powodowac klekotanie, podobnie jak zbyt niski poziom oleju, niedostateczne cisnienie spowodowane czymkolwiek... Poki klekotanie nie przypomina walenia mlotem, a jedynie ciche klapu klapu zmien olej i smigaj dalej. Prawda jest taka, ze i tak nic nie wskorasz bez remontu, czyli minimum 160 zl na same popychacze (kupisz 4 a z pozostalych 8 wybierzesz 4 najbardziej sprawne). Moze byc jeszcze kwestja wypalonych zaworow, ale oprocz klekotania narzekalbys jeszcze, ze trabi stracil moc...
Qbs - 2006-05-22, 21:13
Wartborgini Ty to chyba nic tylko extremalne testy tych warburgow robisz Ze tez on jeszcze Ci jezdzi normalnie hehe
wartborgini - 2006-05-23, 10:03
haha mam dwa :) + trzeci kolegi + czwarty 353 innego kolegi :P
wartburg to mocna maszyna :)
Mario Bros - 2006-05-23, 15:28
Mój trampek ma na liczniku 54 tys. km. i kupiłem go od dziadka który był pierwszym właścicielem. Zapewniał mnie że te 54 tys. to nie ściema. Więc to chyba niemożliwe, żeby poszły popychacze po takim małym przebiegu. Zmienie najpierw olej i dam znać.
macq - 2006-05-23, 16:12
czy ja wiem...normalny czlowiek robi ok 20 000km rocznie. Trabant ma 15 lat. Wiec wychodzi ze dziadek tym trabem robil 3600km rocznie, czyli ok 300km miesiecznie... mozliwe ale malo prawdopodobne
picia353 - 2006-05-23, 23:52
Mozliwe !! os starnia sie spierd.....:)
wartborgini skoro tak testujesz ostro to powiedz mi na ile części pęka koło zamachowe w 353 jak wkręcisz silnik do ok 9-10 tyś/obr?????????
i czy silnik bedzie trzymał wolne obroty bez koła zamachowego????????
wartborgini - 2006-05-24, 00:07
???? 9-10 tyś w 353 ???
jak to chcesz osiągnąć (pod obciążeniem jak się domyślam...) ??
zupełnie bez koła zamachowego to napewno wolne obroty muszą być znacznie wyższe niż normalnie.. w 2-taktach jest nieco inna historia bo wał jest inny niż w 4-taktach i sam w sobie jest większym "kołem zamachowym" niż wał 4-taktu.
nie wiem czy to podpucha czy pytanie, ale akurat zacieawiła mnie kwestia tych wysokich obrotów w 353.
a jak by pracował trabant 601 z gaźnikiem 2-gardzielowym od 353 ???
powinien mieć znacznie lepsze osiągi, bo ten gaźnik jest dość "wypasiony". powiedział bym nawet - pod wieloma względami lepszy jak ten w 1,3...
picia353 - 2006-05-24, 21:06
a więc odpowiadam :]
pęka na 6 równych części i zostaje w środku tego koła mała stokrotka przykrecona do wału heheh
silnik bez koła zamachowego pracuje normalnie i trzyma obroty i wkręca sie dózo szybciej
a jak to zrobiłem..... podczas małej ściganki po wzuceniu 2 go biegu zapatrzyłem się jak przechodze auto obok i nie zmieniłem na 3 , przy ok 80 km/h usłyszałem jeb.... i tyle silnik jeszcze pracował na wolnych odbr na poboczu z 5 min
niemam seryjnego silnika i to niebyło seryjne koło :]
marian1,1 - 2006-05-24, 21:35
tez mam polo, autko stalo pol roku i za pierwszym odpaleniam stukaly zawory, ale po dluzszej jezdzie zwory sie ulozyly i teraz nie ma problemu, dodam jeszcze ze moj trabi ma przejechane 119tys. km (jutro bedzie tydzien od kupna) :))) autko ma dusze, wraz z moim komarem tworza udany zespol :)
wartborgini - 2006-05-24, 22:17
dziś jadąc sobie autkiem zastanawiałem się (przed przeczytaniem Twojej odpowiedzi) nad pracą silnika 353 bez koła zamachowego... Jest to silnik 2-suwowy więc jeden obrót na jeden cykl, 3 cylindry więc 3 cykle na obrót. A zatem - nim pierwszy tłok ukończy suw pracy już kolejny zaczyna pracę więc doszedłem do wniosku że powinien pracować niemal identycznie bez koła zamachowego.
Choć zastanawiałem się też nad tym, czy przypadkiem nie "wypuszczasz mnie w maliny" :)
mówisz że wystarczy "niedopilnować" rozpędzania i "przeciągnąć" obroty żeby tak duże uzyskać ??
fajna sprawa, ja parę dni temu zastanawiałem się jak by przerobić silnik 601 żeby się kręcił conajmniej do 6 tyś (pod obciążeniem oczywiście).
Skoro piszesz że masz koło niestandardowe, czyli pewno "stoczone", może dlatego pękło.
Zdradź waść co trza zrobić żeby zwykły silnik się kręcił do takich obrotów...
A z drugiej strony - gdyby Ci to koło nie pękało (mam ma myśli - było PEWNE) to gdybyś go kręcił np. do 10 tyś (o ile by się dało) to dopiero by zamiatał pięknie...
A koło może nie pękło od obrotów tylko od nadmierniego przeciążenia. W końcu przy takich obrotach troszkę mocy przenosiło.
picia353 - 2006-05-25, 11:13
WYSTARCZY PODCIĄĆ TŁOKI OKNA W NICH ZJECHAĆ GŁOWICE Z 4 MM , skrucić kol dolotowy , zrobić wypełnienia na wale , ztoczyć koło pasowe do 500gr i zamach do 3 kg :)
Na seryjnym kole tak go nie wkręcisz bo on dojdzie do pewnych obr i tyle a pozatym zmienia sie całkiem charakterystyka pracy silnika i niema co go tyle kręcić bo za zwykłym kole on juz nieprzyśpiesza tak jak ja bym chciał na wyzszych obr :) momęt się obniza
w nast tyg jade an hamownie i bede wiedział co jak i gdzie sie pojawia :)
|
|