CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - Oryginalny kolor !!! jaki on tak naprawde jest ???

Kosma - 2006-05-17, 19:58

Witam,
Wielu z nas ceni sobie pojecie 100% oryginał ,ja lubie styl "fabryczny" tzn podoba mi sie idea doprowadzenia samochodu do stanu w jakim opuścił fabrykę. Zastanawiam się czy ktoś zna dokładnie paletę barw jaka była stosowana. Kolejną sprawą jest to czy istnieje wzorzec koloru??? Jakie to symbole i z jakiej palety barw??? Co powiedzieć panu od mieszalnika farb żeby dał nam "oryginalny" kolor???......bo jak wiadomo barwniki bledną od słońca, chemia farb sie starzeje....wszystko zmienia kolor...i byc może te kolory które my myślimy że są oryginalne to w rzeczywistości były zupełnie inne?

wartborgini - 2006-05-17, 21:58

100% orginał to już nie będzie, bo będzie pomalowany :) hehe.
poza tym, np. 30 lat temu farby pewnie były inne niż teraz (skład), więc o 100% orginale chyba nie ma co myśleć...

a najbardziej trabanciarkim orginałem jest ten niebieski gaciowy kolor :) jak byłem mały to byłem pewny że to jest taki fajny niebieski plastik (a nie malowany plastik :)

emilia j. - 2006-05-18, 08:54

mam traba w niebieskim gaciowym kolorze! :) hihi . Znalazłam kiedyś w necie okładkę od jakieśc książki o Trabancie i jest na niej pięć trabów w pięciu kolorach, nie wiem na ile te odcienie są prawdziwe: jest szary, biały, kremowy, oliwkowy i ciemnoniebieski. I własnie ten ciemnoniebieski mnie zastanawia, to nie jest wszystkim znany "błęktiny jak niebo" :) dlatego uważam, że na tej okładce jest fantazja rysownika, a nie fabryczna paleta barw
Kosma - 2006-05-18, 17:49

Przeczytałem wczoraj, że podobno istnieje "szkoła" odbudowy pojazdów zabytkowych (obecnie b.popularna)która poleca pozostawić na samochodzie oryginalny lakier, a tylko podzespoły modernizowac w miarę "fabrycznie"...są oczywiście zalecenia jak należy dane części odnawiać...Tak się zastanawiam że taki wypłowaiały lakier, często z ubytkami wygląda po prostu brzydko!
wartborgini - 2006-05-18, 18:54

wypłowiały to pryszcz bo go można jeszcze pożądnie wypolerować... ubytki to też idzie zaprawić...
NA PLASTIKU !!!
ale jak jest auto "metalowe" i powyłażą bomble hehe ?? raczej z orginalnego lakieru wiele nie zostanie...

emilia j. - 2006-05-18, 21:20

ja to mam dopiero problem! zamsakrowana maska, pęknięta, podrapana, pseudozaprawka jakims gównem zrobiona a nówka maska w kolorze duroplast czeka na wymianę, i nie da rady pomalowac samej maski, żeby porządnie wygladało trzeba chyba całego Traba malować! to już nie będize to samo co oryginał ... ehhhh!!! a jego odcień jest teraz idealny!
Qbs - 2006-05-18, 22:07

No to wez rameczki lamp przednich Emilko, i komputerowo dobierz odcien w jakims takim miejscu gdzie to robia i idealnie bedzie pasowala maska do reszy. Chyba ze masz ramki czarne to juz gorzej, ale zawzse jeszcze mozna atrape odkrecic :-)
wartborgini - 2006-05-19, 14:41

kolor kolorem, ale w takim wypadku lakier nowy będzie błyszczał, a stary będzie mat i to będzie widać.
po wypolerowaniu starego też będzie widać niewielką różnicę.

Kędzior - 2006-05-19, 15:55

niektóre traby miały też czarną atrape... więc możesz jeszcze ewentualnie odkręcić klape bakażnika :)
Paweł Bross - 2006-05-19, 16:39

Pracowałem Kiedyś na Lakierni i Wiem że Paleta Barw Jest i to ze 30 odcieni jak nie więcej
Postaraj Się znaleść Lakiernie Gdzie Lakieruja Lakierami Firmy Spies Hecker Albo Podobna Nazwa Ale Mniejwięcej Tak Brzmi
Mam Gdzieś Jeden Kolor Spisany co i ile trzeba wlać i wymieszać By Był Jak Oryginał
większość Kolorów Była Taka Troche Wyblakła Ale Mi Się Podobają.

macq - 2006-05-19, 19:32

duro ma jedna wielka zalete: ze jak przerysujesz lakier to
-nie rdzewieje
-nie odlazi lakier
Przy metalowych poszyciach w 'normalnych' autach jak przerysujesz gleboko, to dostanie sie wilgoc pod lakier i zacznie zrec blache i lakier bedzie odlazil. A co do matowienia lakieru to mozna go spolerowac ale UWAGA: nie polerowac pastami sciernymi zbyt czesto bo bedzie przeswitywalo.

Lambretta-man - 2006-05-20, 13:25

Słuchaj Kosma. Jeśli cenisz sobie 100 % oryginału to nie szukaj palety barw Trabanta, tylko weź i szukaj na aucie farby z jaką on wyszedł z fabryki, bo te auto o tym numerze było takie a nie inne. I wcale nie musi to być ładny kolor, ani nie musi ci siępodobać. Nie mozna sobie tego tak do woli zmieniać. Ja cały czas tak stosuję restaurując zabytki. A potem idziesz do gościa z mieszalni z autem lub z wypolerowną próbką a on CI namiesza dokładnie to co chcesz, tylko że to musi być porządna mieszalnia. Dobrze dobrany lakier pozwala na zrobienie wpyłki na elemencie i nię będzie śladu po zapolerowaniu, ale takich gości co to potrafią namieszać trzeba szukać "pod świeczką" :). Pozddr
Kosma - 2006-05-20, 22:41

Mój problrm polega na fakcie że nie mam na samochodzie takiej próbki. Nie mam na podstawie czego namieszać :) Potrzebuje symbolu, palety i mieszalnika. Inaczej to pojade do Zwikau ze wzornikiem i po prostu sobie porównam :((((
Rafał Kośka/Wydra - 2006-05-21, 10:17

Robienie jakichkolwiek łatek, zaprawek czy wpyłek na trabim to nie taka prosta sprawa.
1.Żeby połatać go z zewnątrz nierz trzeba sporo pracy zeby wszystko wyszlifować, a im więcej miejsc do poprawek tym bardziej sensowne jest lakierowanie całego auta.
2. Nawet przy założeniu, że w mieszalni znajdziemy idealny kolor, a lakiernik (lub my sami) nie spartaczymy roboty to łątki będą niewidoczne, ale tylko przez pewien czas. Lakiery trabanta zawierają sporo ołowiu i teraz po tych latach od prodykcji lakier kreduje nam "na oczach". Ten lakier będzie dalej kredował, a nowo nałożone łatki nie:/ Tak więc 3-4 miesiące słonecznej pogody i łatki są "na wieżchu". Kolejny argument za malowaniem całego auta.
3. Kolor dobrany na powłoke zewnętrzną, różni sie od lakieru wewnętrznego, a jak ktoś chce mieć perełkę z samochodziku...powinien polaierować cełe auto.
Tymi punktami trochę odbiegłem od tematu, ale chciałem podzielić się swoją refleksją. Sam chcę pomalować swoje "sprane błękitne gacie". Kolor nowego lakieru będę dobierał pod odcień zachowany gdzieś wewnątrz przy suficie, lub pod obiciami boczków. I tak jeśli chodzi o oryginał to i tak odbiegniemy od fabryki technologią lakierowania...inaczej się nie da...niestety...

miedelnica - 2006-05-21, 13:30

Panie Kosma, coś mi się wydaje że robisz problem z niczego. Mr.Lambretta dobrze napisał: znajdź na aucie. Jeżeli nie potrafisz znaleźć kawałka oryginalnego lakieru na swoim nawet 100 razy malowanym trabie to nie wiem jak chcesz znaleźć Zwickau w Niemczech. Zajrzałeś pod tabliczkę znamionową? Ostatnio robiłem ten proces w 45-cio letnim aucie, dobierałem lakier do jednego z moich trabików-staruszków. Zawsze można znaleźć tylko trzeba chcieć! Na pewno masz mnóstwo takich miejsc w trabie tylko poszukaj lepiej. Moja rada - najlepiej dobierać kolor z wnętrza pojazdu ( ja tak zrobiłem ) bo tam lakier jest najmniej spłowiały. Trzeba to miejsce spolerować delikatnie pastą i miękkim flanelkiem i gotowe, jedziesz do mieszalni i tam otrzymasz numer. Trochę to kosztuje, ale myślę że warto, zwłaszcza w staruszkach.
magik - 2006-05-21, 15:33

Niestety ale kolor traba Kosmy w wewnątrz ma inny odcień i w zasadzie nie pasuje do koloru z zewnątrz. Wygląda to tak jakby był przemalowany w środku. Coś jakby pistacjowy.Nie wiem może to czas zrobił swoje. Niestety autko jest leciwe bo to pierwsza 601 czyli 65 rok. z zewnątrz wygląda jakby był to kiedyś b.jasny majtkowy i nie bardzo jest skąd tą próbkę zdjąć. Po za tym z tego co mi wiadomo kolor będzie dobierany zgodnie z paletą barw z tamtych lat i niekoniecznie będzie to kolor w jakim był ten trabik. Dlatego przydałaby się jakaś paleta barw
Lambretta-man - 2006-05-21, 17:14

Powiem krótko raz jeszcze. Nie wydaje mi się żeby ktoś Twego Traba piaskował, więc jak dobrze poszukasz to znajdziesz "szukajcie a znajdziecie". Trzeba tylko wiedzieć gdzie są takie miejsca że nikomu by się nie chciało zdzierać farby do zera tylko przykrył ją kolejną warstwą. A poza tym od razu poznać nieoryginalny lakier zwłaszcza w autach malowanych za dawnego ustroju. Nikt się nie dokładał aż tak wtedy. Dasz radę.
Yankes - 2006-05-21, 18:37

eeeeeee a co się tak uparliście wszyscy żeby koniecznie szukać na samochodzie?? Kosma chce się dowiedzieć jaka byłą paleta barw i ewentualnie z tego wybrać sobie odpowiadający mu kolor. Trab o którego chodzi jest aktualnie jeszcze w moim posiadaniu i marnie widze szanse na znalezienie miejsca do pobrania wzoru. A ze znalezieniem Zwickau nie będziemy mieć raczej problemów, jeśli uda się tam wybrać;) Pozdrawiam wszystkich Tmanniaków.
miedelnica - 2006-05-21, 20:21

Panie Magiczny,jezeli chodzi o pistacjowy taki jasny to jest to oryginalny kolorek, taki dokladnie mam ja w 1963 w srodku a jest to oryginalny kolor. 601-ki z początkowej fazy produkcji to praktycznie były 600-tki w nowej budzie więc i kolor mógł w niektórych partiach być analogiczny. Ten pistacjowy jest bardzo fajny, węgrzy mają takiego 601 1965 i w zwickau widuję go co roku. A druga sprawa - jak już przyjedziecie do Zwickau, to co wtedy? jak chcecie z tamtąd przywieść kolor?weźmiecie 15tyś. próbników? Właścicielowi owej 601-ki (widzę że póki co jest dwóch) życzę powodzenia w odnawianiu, niech przygotuje się na kosmiczny wydatek i kosmiczną satysfakcję. Dla takiego wozidła warto dorabiać oryginalny kolor lakieru nawet w najdroższy (ale najpewniejszy) możliwy sposób. To samo się tyczy tapicerek, chyba że te w owym autku nie wymagają remontu. Marzy mi się taka fura, z chromowanymi 3-częściowymi zderzaczkami i owiewką. CHŁOPAKI DO ROBOTY!:)
Kosma - 2006-05-22, 15:01

Dzięki Miedelnica...
Jak zostane włascicielem a to już niedługo(pozDDRoo Yankes;))), to poszukam ale nie zanosi sie że znajdę. Pod plastrami na podłodze były ślady majtkowe, czyli że to środek był przemalowywany na pistacjowo / ecru...nie wiem jak to rozgryźć. Liczyłeś ile Cie kosztowała w odbudowie 600 -ta? tak około ???

pozDDRo

Yankes ja jade...jeszcze nie wiem z kim i czym...ale jade!!! Licze też na Arka i Magika ;))

miedelnica - 2006-05-22, 23:24

to wszystko zalezy czy chcesz go odrestaurować, czy tylko odnowić. Różnica OGROMNA. Odnowić możesz go za 2-3 tysiące złotych, będzie nadal starym autem które co jakiś czas będziesz naprawiał bo raz padnie to, raz tamto, a estetyka-typowa dla polskich, drogowych trabantów. Odrestaurować - ojojoj koszt 3-letniego passata. nie żartuję, ja już wpakowałem ok. 12tyś i nadal wygląda niewiele inaczej, jeszcze tak myślę z drugie tyle i będzie coś z niego. Doceniłem niemców i ich 600-tki i 500-tki - to hobby tylko dla bogaczy:( Jeżeli chcesz go tylko tak ło popoprawiać, to rzeczywiście na kilku tysiącach się to skończy i będziesz śmigał, ale to nie będzie odrestaurowany zabytek, a jedynie sprawne stare auto. Będzie super wyglądało na zdjęciach,ale z bliska i tak będzie wszystko widać. W części do jednej 600-tki wpakowałem ponad 5tyś a i tak sporo trzeba jeszcze znaleźć, mówię tu tylko o mechanicznych. I się 3 razy zastanów czy chcesz żeby to było auto z 1965 na podzespołach z lat 80-tych czy rzeczywiście bedzie całe z 1965. Po polskich zlotach jeżdzą takie autka, nawet starsze niż Twoje, ale z oryginałem nie mają wiele wspólnego... Do tego to wykończenie, które woła o pomstę do nieba...krzywe linie, np.sposób malowania w p60 pochodzący z p50 - to wszystko składa się na jedną całość - autka ciekawego, czasem ładnego, ale już nie zabytka. Życzę powodzenia:) jakbyś coś potrzebował to daj znać, coś się wymyśli na pewno, mechanicznych części do Twojego rocznika nazbierałem sporo no i zawsze mogę służyć pomocą doradczą:) weźmiesz się za jego hamulce to się dowiesz co to przyjemności życiowe:p
Rafał Kośka/Wydra - 2006-05-23, 07:09

Wydaje mi się , że jeśli chodzi o części mechaniczne przy odrestaurowywaniu to dobrze aby były tej samej daty (rocznikowo) co auto, ale niektórych elementów nie da się zachować. Mam na mysli elementy stale pracujące np. szczęki hamulcowe czy łożska kół, silnika, wentylatora itp. Zamiana takich części na współczesne to chyba nie jest uchybienie majestatowi Trabanta;)

Lakier hmm...jeszcze jedna myśl mi się nasunęła. Nawet dzisiaj producenci w ciągu kilkulat produkcji aut zmieniają barwy. Wynika to z ze zmian np, rozcieńczalników itp. I dwa nowe auta, tegosamego modelu pomimo tych samych numerów lakieru moga mieć 2 różne kolory (odcienie, bo wiadomo, że nie mówie tu o zamianach zieleni na czerwien:P). Sądzę, że w tamtych czasach zmiany też były..i to większe...Tak więc wniosek wysnuty wcześniej "szukajcie a znajdziecie" i pomalujcie na ten kolor jest najbardziej słuszny.

Kosma - 2006-05-23, 16:38

Wracając do koloru bo od tego zacząłem...nawet jeśli znajdę oryginalny np. pod tabliczką...to on i tak będzie inny od tego jaki był w momencie opuszczenia fabryki !!! farby się starzeją i tracą oryginalny kolor, jak wszystko...technologia farb jest zupełnie inna...czyli po prostu pozostaje współczesna farba i kolor zbliżony. Czy są jakieś strony www dotyczące zasad odnawiania / odbudowy / restauracji samochodów? Czy panuje wolna amerykanka?...a raczej polka...Czy wymieniać tapicerę jeśli stan dobry ale spłowiała itd...601 i więcej pytań...

pozDDRo

a chciałem dobrze...kurna

Rafał Kośka/Wydra - 2006-05-23, 20:52

Fabrycznego koloru to nawet w Zwickau nie znajdziesz:] Bo jak sam zauważyłeś czasu i samoczynnych zmian kolorów nie zatrzymasz. Poza tym, nawet gdyby zdażył się cud i miał byś wzorzec fabryki to hmm...pomalujesz auto i znów po jakims czasie np. 2-3 lata kolorek zacznie się zmieniać.
Owszem pozostaje wspólczesna farba i kolor zbliżony. Wytyczną, nadaną przez producentów jest to, że lakier, jakim będzie sie malować pod dobrany kolor powinien byc lakierem akrylowym. Pamiętaj, że na rynku masz kilka firm, a więc kilka rodzajów wzorników więc jest pełen wybór. Niestety zdaża się, że kolor wymieszany czasem może odbiegać od próbnika:/(zdarza się przy polskich systemach).
Obawiam się, że co do odrestaurowywania aut panuje dowolność. Nie znam stron o tej tematyce, a były by pmocne.
A co do tapicerki to dobre pytanie. Ja mam tak spaloną słońcem, że drze się w palcach i zastanawiam się, czy szukać starej w dobrym stanie czy też szyć i łatać tą, a może nową na wzór...

Marcin "bydle&am - 2006-05-24, 20:35

Prawda jest taka, ze nawet fabryczne samochody o tym samym kolorze moga sie roznic odcieniem.
Jezeli do tej roznicy dodasz niedokladnosc przy kopiowaniu /mieszaniu koloru to moze zdarzyc sie, ze roznica bedzie duza i na pierwszy rzut zauwazalna. Jednak w wiekszosci przypadkow ta roznica jest niewielka na tyle, ze pomijalna. Dotyczy to niestety wszystkich mieszalni lakierow, nie tylko _tych_polskich_.
Wiem, bo sam mieszalem przez rok. Wszystko jest kwestia dokladnosci i ilosci lakieru. Wiadomo, ze przy duzych ilosciach (3-5L) male bledy nie graja takiej roli jak przy malych ilosciach (0,1-1L).
Nie wiem ile schodzi farby na Trabanta, ale mysle, ze ze srodkami to pewnie kolo 2,5-3L wiec powinno byc ok.

Lambretta-man - 2006-05-26, 13:47

Słuchajcie.Farba zmienia przez lata swoją intensywność, ale główny wpłym ma na to słońce i środki chemiczne (jak benzyny i smary). Jeśłi poszukasz miejsca na aucie gdzie dostę tych elementów był znikomy to masz sukces murowany. Ja wciąż upiueram isę przy metodzie "szukajcie a znajdziecie". Auto musi mieć ten lakier co z fabryki wyszło bo TAKIE WŁAŚNIE wyszło, a nie jak np "majciochy w grochy" czy świńskie dupsko :). Co innego gdy robi się wydumkę lub włąsny projekt... I pewnie że kolor może być zbliloży lub prawie zbliżony, ale PRAWIE robi wielką różnicę - jak dla kogo...
Rafał Kośka/Wydra - 2006-05-26, 17:08

W sumie, wiecie. Są Ci którzy chcą mieć z traba cacko oryginał dla których kolor sie liczy ( i o tym tu mówimy). Są tez tacy, którzy traba chcą przerobić. Oby dwie opcje są fajne, tylko ta druga jest bardziej kontrowersyjna. W sumie co kto lubi, ale jak cos robić to pieczołowicie i ze smakiem(dotyczy utrzymywania oryginału jak i przerabiania).

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group