| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - Konserwacja Trabika
Marian Burnicki - 2006-02-25, 21:35
Przeczytałem wszystkie uwagi na temat sposobów konserwacji wewętrznej autka zamieszczane na forum. NO muszę stwierdzić, że są.......różne. Ja po kapitalnym remoncie blacharki zrobiłem coś innego. Wszystkie profile zamknięte przed wspawaniem odrdzewiałem, malowałem super farbą antykorozyjną i dopiero wstawiałem. Później wstrzykiwałem preparaty antykorozyjne w spreyu do konserwacji profili zamkniętych, a następnie wszędzi wstrzykiwałem piankę montażową ( tak dużo aż wychodziła otworami do konserwacji ). Uszczelniłem też wszystkie otwory do odpływu wody z wewnątrz. Teraz Trabi jest szczelny ( nie licząc okie i drzwi). Zobaczymy co czs pokarze. Może ktoś już to praktykował. Proszę o podzielenie się doświadczenaimi. Pozdr.
Sikor - 2006-02-25, 22:02
Lipa panie. Posypie się. Pianka jest jak gąbka i ciągne. Poza tym przez nią później zlokalizujez potencjalną korozję, bo pianka będzie trzymała całość razem.
Sebastian Kurantowicz (re - 2006-02-26, 00:16
i mozna bylo to dopisac do watkow, ktore przegladales zamiast pisac nowy.
macq - 2006-02-26, 08:07
Heh widziałem takiego traba "wzmocnionego" pianką. Profili juz nie było :) Tylko nie wiem czy to z winy pianki.. ale wilgoci zawsze dostanie sie troche.
Piotr Czaiński - 2006-02-26, 08:56
pianka to chyba nie najlepszy pomysl...
Marian Burnicki - 2006-02-26, 18:28
To znowy ja, ten " od pianki " w konserwacji Trabiego. Dlaczego uważacie, że to zły pomysł? Jest to poprostu jeszcze niesprawdzone. Czy ktoś może już to zrobił i po jakimś czasie okazało się , że to zły sposób ? Pianke spradziłem - nie wchłania wody. Poza tym profile zamknięte są tak szczelnie wypełnione pianką, że nie pozwalają tam już niczemu ( wodzie też ) dostać się do wnętrza. Nie wiem czy dobrze mnie zrozumieliście. Użyłem tej pianki montażowej, którą wstrzykuje się pod ciśnieniem do wnętrza, a ona później pęcznieje i jeżeli są jakieś otwory, to wyłazi nimi zamykając je.
gajos - 2006-02-26, 21:42
no to masz Traba plywajacego po wodzie :D
tylko zatkaj dziury w podlodze ;)
macq - 2006-02-27, 07:18
Tak ale czy sama pianka nie działa korodująco na części metalowe?
Sikor - 2006-02-27, 11:35
Poliuretan? Nie. Ale nadal podtrzymuję teorię że pianka utrzymuje wiglgoć. Profil zamknięty powinien być zabezpieczony, a jeśli nie jest czymś szczelnie wypełniony (olej, fluidol itp, itd) powinien być zapewnony dostęp powitrza aby woda któa zawsze w jakiś sposób się tam dostanie swobodnie odparowywała. A Wstrzykując piankę to gwarantuję, że wilgoć się tam dostanie a i powietrze też.
P.S> To jest stary chwyt handlarzy autami zza Odry. Wstrzyknąć piankę w profile, żeby potencjalny klient nie mógł palcem dziury zrobić :D
Marian Burnicki - 2006-02-27, 14:19
Ja sprawdzałem wchłanianie wody orzez tę piankę.Pozostawiłem ją na kilka dni zamoczoną w wodzie i nic. Próbowałem również zrobić z kawałka zastygłej pianki "gąbkę". Zamoczyłem w wodzie i ściskałem "prowokując ją do wciągnięcia w siebie wody.Nie wciągnęła. A profile przed zapiankowaniem, dobrze odrdzewiłem mechanicznie
( szczotki stalowe na wałku giętkim podłączonym do wiertarki ),później chemicznie . Na koniec zakonserwowałem preparatem do ochrony profili zamkniętych przed korozją. Przed preparatem ochronnym zalałem wręcz profile preparatem do zatrzymania już powstałej korozji - Cortanin.
Wydałęm na to kupę kasy i poświęciłem ładnych kilk dni. Robiłem podobnie ( ale nieco skromniej ) z Garbusem i skodą 120. Po dwóch latach sprawdzałem. Efekt był super. Bez śladów rudej.Może więc i Trabiemu to pomoże.
Sikor - 2006-02-27, 15:48
Jeśli tak zabezpieczyłeś, to na moje oko pianka niewiele zmieni...
|
|