CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - 1.1 tylne zawieszenie raz jeszcze

monsz - 2006-02-04, 15:36

mam prośbę jakby kto miał sposób na tylne zawieszenie żby mi się ciągle śruby nie łamały, to bardzo proszę raz jeszcze. wiem że już pisane było kilka razy ale odpowiedzi od nikogo nie otrzymałem. jak przerobić, podmienić lub cos zrobić żeby nie skończyc na dachu w jakimś rowie. dziecko wożę więc wolałbym mieć pewność że się nic nie stanie. o kilku patentach słyszałem, ale jakby kto miał jakieś fotki, rysunki, zdjęcia i instrukcję jak to zrobić to pliss bardzo. ewentualnie jakiś adres dobrego warsztatu w okolicach warszawy który już kiedyś coś takiego robił.
bardzo proszę!

kuzyn - 2006-02-04, 18:54

Dużo razy ci śruba pękła? Może gumy są sparciałe? Może śróby zbyt słabe?
kuzyn - 2006-02-04, 18:55

Przepraszam za błąd, wkradł się znienacka :)
monsz - 2006-02-04, 19:28

urwały się 4 razy
monsz - 2006-02-04, 19:33

wszystko wymieniałem wszystkie gumy, sprężyny, amortyzatory wsio nowe i dalej pekają.
MAXIMUS - 2006-02-04, 21:07

A może zmień tylnie zawieszenie?

Na co?

Na co chcesz - żeby tylko rozstaw był przybliżony.

Ja tak zrobiłem.

Eagle - 2006-02-04, 21:16

No a jakbyś zastosował poprostu śruby o wiekszej wytrzymalosci??
monsz - 2006-02-04, 21:38

a możesz MAXIMUS powiedzieć jak to zrobiłeś, tak za szczegołami. plissssss
macq - 2006-02-05, 08:29

A nie myślał ktoś o jakiś obejmach wachaczy coby jak sie urwał to ta obejma by trzymała? Ale najlepiej kupić dobre śruby i zakontrować od góry. Ja tak mam i się nic nie urywa/odkręca
monsz - 2006-02-05, 10:28

mam śruby na wylot do środka, od góry przykręcane na nakrętki ale łby się urywają od spodu. myślałem o pasach tak jak w 601, nawet o założeniu pióra. wiem jedno że to co jest z tyłu jest kiepskie tymbardziej że nasze drogi przeważnie teraz są naszpikowane dziurami. najlepiej by było wymienić tył. tylko z jakiego przełozyć?
co najciekawsze zrobiłem nim 500 km nad morze i z powrotem (z pełnym obciążeniem) i nic się nie działo, dopiero w warszawie przy domu się urwał wachacz akurat jak z dzieckiem jechalem. dlatego zależy mi na tym żeby zrobić to dobrze i być pewnym że się już nie urwie w czasie jazdy.jeszcze raz proszę o jakieś zdjęcia ,rysunki jak to zrobić.

radzieckii - 2006-02-05, 11:22

A jakie śruby, przepraszam, wkręcasz?? Chodzi mi o twardość, czyli te cyferki na łbie (śruby oczywiście). Minimalna twardość to chyba 10,5 z tego co pamiętam. Może tu jest przyczyna...
monsz - 2006-02-05, 13:07

śruby mają 10,9 przed przetoczeniem.
Arek CB SQ5HAW GTI - 2006-02-05, 20:18

1)sroby 10,9 sa ok.


2)dluga sroba na wylot i podkladka tak by od srodka skrecic.


3)Sam takij sroby szukam moze ktos wie odczego moge miec (w sklepach brak)o ile pamieta gwint 12/1,25/60mm(orginał) ja szukam 150mm!!!!!!!!!!!!

Pozdrawiam


miedelnica - 2006-02-05, 23:07

moje zdanie-nie kazda sruba 10,9 jest dobra. najlepiej niech tokarz wytoczy z twardego pręta i niech potem zrobi test wytrzymałości-każdy dobry tokarz wie o co chodzi. najlepsze wg mnie są śruby oryginalne. jeżeli takich zawsze używałeś to nie ma sensu dawać następnych, źródło tkwi w czymś innym. tak jak zauważył Kuzyn-przyczyną mogą być gumy, jeżeli są już zgniecione,to ruchy ucha wahacza są większe (na boki) i śruba bardziej się wygina przez co w koncu pęka.
JaJer - 2006-02-06, 05:02

... A może za mocno przykręcasz te śruby i na wstępie "ukręcasz im łeb"??? Druga rzecz to czy tokarz staczając nie podcina łba i w ten sposób osłabia go?
Super mocno to nie zawsze dobrze. Śruby powinny być przykręcane odpowiednim momentem i wtedy wszystko jest OK!

arek_353 - 2006-02-06, 06:57

kolega juz napisał, że wysztko wymienił i dalej takie problemy wiec juz mu nie piszcie o gumach :)

MONSZ a co ty tam toczysz w tych śrubach ??
ja mam śruby na wylot do tego pomiędzy dolnym miskami wachaczy mam przyspawą poprzeczke, co by śruba w wachaczu nie pracowała na boki
wziołem patencik od prezesa i jak narazie wszystko ok. a to juz jakies 50 tys.

acha co do wymiany zawieszenia z tyłu
to nie jest tak chop siup , tak jak Max pisze
chociaz moze sie myle on wymieniał a nie ja
pozdrawiam

monsz - 2006-02-06, 18:29

jakbyś mógł arek przesłac mi na mejla monsz1@wp.pl rysunek jak to zrobiłeś, lub jakąś fotkę byłbym bardzo wdzięczny.
Paweł Szajna - 2006-02-07, 16:15

Witam
Mam małe pytanko troszkę odbiegające od tematu.
Czy tylne wachacze od 1.1 z piastami da się założyć do 601 ??
A jezeli tak to czy jest dużo przerobek.
I jaki jest rozstwa śrób w 1.1 ? bo mam felgi 4x100 i chcę je wcisnąć do 601 :D i niewiem co jest lepsze, czy wymienienie piast czy dorobienie dystansów.
Piszcie na maila (pawelszajna@op.pl) albo na forum
Pozdrawiam

Paweł Szajna - 2006-02-07, 16:31

Jeszcze jedno pytanko czy na środku na piastach w polówce jest ta wypustka na ktorą się zakłada felge, i ona sie głównie na tym trzyma czy felgi trzymają się na samych szpilkach ?? tak jak w 601
Luker - 2006-02-07, 20:17

No niestety trzeba dorobic takie tulejki , bo jedyne na czym sie trzyma to sruby. Ja tak jezdze, moze z niewiedzy, ale nic sie nie dzieje. Jak masz 601 nowego typu to mozesz z tylu zamontowac zawieche od polo, bo roznica o ile mi wiadomo, to tylko bebny i masz 4x98.
arek_353 - 2006-02-07, 20:32

czesc
PAWEł możesz załozyc wachacze od 1,1 ale także kozesz założyć same bębny od 1,1 bez konieczności wymiany wachaczy (chyba , że masz wachacz trarego typu na stożkach)jesli masz nowe wachacze to załóz tylko bebny
rozstaw 4*98
oczywiście załozysz na to felgi 4*100 (sam tak miałem)
ale zeby to miało ręce i nogi to najlepiej zrób w bębnach rozstaw 4*100 zanieś do dobrego tokarza i ci nawiercie otwory w przesunięci o 90 stopni od oryginalnych
ja tak mam obecnie i jest git
pozdrawiam

Paweł Szajna - 2006-02-08, 00:54

Dzięki Arek za rade moze sie kiedys na światłach zobaczymy :D
Dobra tyl juz mam a co najlepiej z przodu zrobić ?? tez mozna od polowki bębny założyć czy z przodem trzeba kombinować ??

bRq - 2006-02-08, 01:54

na przod nie pasuja bebny od 1.1. Albo dystanse albo piasty od VW Golfa.
macq - 2006-02-08, 07:51

tez mozna od polowki bębny założyć czy z przodem trzeba kombinować ??





Polo ma tarcze nie bebny

arek_353 - 2006-02-08, 08:44

jeśli nie chcesz zmieniać bębnów na tarcze to po prostu niech tokarz dorobi ci dystanse, jesli posiadasz materiał
jest jeszcze inna opcja ,
użyj tarcz od golfa z piastami ( piaste należy stoczyć na płasko) jako dystans
tokarz ci ją splanuje na po czym zrobi otwory i gniazda na 160 mm
to jest tańszy sposób, albe bardziej polecam typowe dystanse
pozdrawiam
co do świateł to przy okazji skorzystam z propozycji

Paweł Szajna - 2006-02-08, 12:27

A co do dystansów, trzeba je z aluminium robić czy wystarczy solidny kawałek żelastwa?
vader - 2006-02-08, 16:11

najlepiej zeby byl jak najlzejszy dystans.
Paweł Szajna - 2006-02-08, 21:30

no to to akurat wiem, ale materiał może być dowolny, byle wytrzymały i w miare lekki ??
picia353 - 2006-02-08, 23:13

i wszystko w temacie :) arek ci wytłumaczył
Najszybciej i najtaniej to tarcze z golfa z połową piasty w środku , na ślizgu tarczy nawiercasz 4 otwory na 160 zakładasz na bemben dokręcasz, a koło 4x100 zakładasz normalnie na piaste z golfa :) prosto szybko a co do 353 to jak bedziesz miał jakiś problem to wal śmiało

Qbs - 2006-02-09, 00:05

A może lepiej od razu zainwestować w hamulce tarczowe? Kupujesz od Zbuka adaptery, kombinujesz zaciski i tarcze i już masz inny rozstaw i lepsze hamowanie. To tak w skrócie :-P
picia353 - 2006-02-09, 12:33

przy jego felgach w takim wypadku jeszcze dystans by potrzebował z 5 cm
a rozwiązanie z tarcza załatwia dwie sprawy za jednym razem

monsz - 2006-02-19, 17:45

no więc będziemy wymieniać zawieszenie, kupiliśmy zawieszenie od innego samochodu i będziemy się "bawić". będziem robić dokumentację, może się komuś przyda na przyszłość. no więc w lipcu wielki remont :)
Paweł Filipczak - 2006-02-20, 00:12

śruby mają 10,9 przed przetoczeniem.

A po przetoczeniu maja duzo mniej. Sruby wytrzymale nie sa produkowane jako zwykle prety gwintowane. Sruba o takiej o klasie wytrzymalosci 10.9 osiaga ja poprzez obrobke na zimno - czyli zgniot. Gwint na tych srubach jest wyciskany. Stad sie bierze ich wytrzymalosc i cena. Jezeli toczysz srube M14 o klasie wytrzymalosci 10.9 to nie masz prawa oczekiwac takiej samej wytrzymalosci od tego co bedzie wynikiem toczenia (zapewne M12x1.5 w przypadku toczenia) poniewaz poprzez przetoczenie zetniesz najtwarsza warstwe sruby. Sruby do wachaczy mozna bez problemu kupic w sklepach/hurtowaniach ze srubami. I to nawet oryginalne produkcji ESKA - wystarczy poszykac. No i na koniec, dobrze jest dokrecic odpowiednim momentem.

Alan - 2006-02-21, 08:42

monsz, ja tam mechanikiem z zawodu nie jestem, ale jak Ty przetaczasz śróby to... no wybacz chłopie! Ale czego się spodziewasz?? Nie po to mają oznaczenie na łbach, żeby poddawać je jeszcze jakiejkolwiek obróbce! Pogadaj z mechanikami, to zobaczysz jakie zrobią oczy na wiadomość że je toczysz :-D
Alan - 2006-02-21, 08:44

O... nie zauważyłem postu Pawła, który to dokładnie wytłumaczył.

PS: czemu nie ma edycji postów? >:-/

monsz - 2006-02-21, 09:54

teraz to i tak nie ważne. jak potrzebowałem pomocy mało kto co pisał, teraz kupiłe zawieszenie od vw polo i będe się "bawił" w dopasowanie, ale to dopiero w lipcu. jak zrobie to, razem z dokumentacją będe mógł służyć radą. za bardzo zależy mi na bezpieczeństwie żeby zostawić to w takim stanie jak jest. pierwsza urwała się orginalna razem z kielichem a że spawacz z marek się nie znał to mi przyspawał odwrotnie kielich. nie będe już bawił się w poprawki tego co jest, wolę wymienić na coś co, moim zdaniem, jest lepsze. pobawię się trochę z dopasowaniem ale wolę to niż wylądować gdzieś w rowie z dwójką dzieci.
Eagle - 2006-02-22, 18:32

No tak , ale jak zmienisz zawieche a dasz kijowe śruby to i tak Ci bedzie rwało nie zależnie czy zawieszenie bedzie z polo czy S-klasy.
monsz - 2006-02-22, 19:31

jak już będe zamienial wachacze dam orginalne śruby od vw montowane przy takim zawieszeniu, zadnych toczeń, żadnych zamian. wiem jedno z doświadczenia że to zawieszenie co jest to chyba najgorsze rozwiązanie. mam wachacz teraz będe kompletował orginalny sprzęt do montażu.
Galant - 2006-02-22, 19:32

Witam!
Może amory za twarde(zatarte) i drgania przenoszą się na inne elementy. Pełne obciążenie i amory sie "uginały" więc nie pękło. Po drugie jak koła stoją \-/ to śruby się ścinają. Więc jeden zwój ciąć i gitarka. A może bredze.... Ale podstawa to 90-100 Nm dokręcamy śruby.

monsz - 2006-02-22, 19:43

amortyzatory razem ze sprężynami były wymieniane na nowe. kielich sie urwał na "starych", a śruby się rwą na "nowych". ale to i tak teraz mało ważne, bo zawieszenie tylne i tak będe wymieniać.
picia353 - 2006-02-22, 23:55

hehehe akurat trabantowe zawieszenie tylne jest najprostrzym jezeli chodzi o złozoność i naiwytrzymalszym jezeli chodzi o prostote tej budowy:)

praktycznie bezobsługowe, no chyba ze coś zgnije :)

monsz - 2006-02-23, 07:45

ale najbardziej źle pomyślanym jeżeli chodzi o bezpieczeństwo.
picia353 - 2006-02-23, 12:55

trabant nie jest jedynym samochodem w którym wachacze gniją i się łamią odpadają ,
podejzewam ze w kazdym aucie jak wachacz tylny odpadnie to robi sie niebezpiecznie...

monsz - 2006-02-23, 13:55

no więc wniosek taki że trzeba tak robić żeby było bezpiecznie, a skoro te wachacze sie w naszym przypadku nie sprawdziły, więc będziemy je wymieniać na takie o których nie słyszeliśmy żeby odpadały. a że nie jest jedynym samochodem któremu odpada wachacz, wiem. teraz najważniejsz zrobić dobrze, dokładnie i pewnie.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group