CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - CERAMIZER - masz 1,1/1,3 ZOBACZ KONIECZNIE

wartborgini - 2005-12-26, 14:29

Witam !

Bardzo ciekawy preparat www.ceramizery.pl zachęcam do poczytania wszystkich właścicieli !!!

kuzyn - 2005-12-26, 14:57

czytałem już dawno. Próbowałeś może ?
Zwlekam narazie z kupnem bo na samochód wydaję wiecej niż na siebie miesięcznie.

wartborgini - 2005-12-27, 13:08

z tego co piszą koledzy z forum CRX-INFO, którzy testują właśnie ten praparat na hondzie CRX i lanosie :) - WARTO !!!

Naprawdę działa...

Zaraz sobie zamawiam...

O przebiegu całego procesu testowania postaram się pisać tu na bieżąco.

pozdrawiam

wartborgini - 2005-12-27, 14:05

kontynuując temat:

Właśnie złożyłem zamówienie przez stronę www na:
- preparat do silnika - 50 zł
- preparat do skrzyni - 45 zł

płatność przy odbiorze - przesyłka 12 zł

RAZEM 107 zł

Zobaczymy jak szybko towar dotrze do mnie :-)

Mam urządzenia do pomiaru ciśnień więc na bierząco będę znał działanie preparatu. A co ciekawe -producent pisze, że jeśli się mu wyśle dane n/t różnic ciśnień i wpływu preparatu na pojazd i własne spostrzeżenia - wysyła GRATIS jeszcze raz to co się zamówiło !!!
Bardzo mnie to cieszy, bo będę miał gratisówke do drugiego autka :-)

AHA, żeby było jasne, próbę robię na wartburgu 1,3 LPG z aktualnym przebiegiem ok. 145 tyś, aktualne ciśnienie na cylindrach w granicach 9-10 atm (więc silnik jest już dość wyeksploatowany), skrzynia biegów trochę gwiżdże na czwórce, jest to więc doskonały model do przeprowadzenia próby.

kuzyn - 2005-12-27, 15:17

No to czekam z niecierpliwością na spostrzeżenia!
wartborgini - 2005-12-28, 11:24

Szybkość dostawy mnie powaliła na kolana !!!!
Zamówiłem wczoraj o 14-tej, dziś o 10-tej rano już miałem ten preparat w domu !!!!

Za chwilę idę zrobić pomiary ciśnienia i zaaplikuję dawkę :-P

Marcin & Marta - 2005-12-28, 14:54

Kurcze pieczone!
Obejrzałem te 4 filmiki i jestem porażony!Bez oleju i nic???????????Sam nie wiem czy to nie jakiś wałek.Jeśli ten preparat jest faktycznie taki dobry to może po wypłacie wezmę.
Wartborgini i jak tam?

wartborgini - 2005-12-28, 15:45

DAWKA ZAAPLIKOWANA !!!

Przebieg licznika 143 342 km
Pomiar Ciśnień:
cylinder 1: 9,1
cylinder 2: 8,8
cylinder 3: 7,4
cylinder 4: 9,5

Jak widać ciśnienia są mizerne... Efekt działania preparatu powinien być więc dobrze widoczny.
Samochód od 11 lat pracuje na LPG.
Dla porównania w trabancie polo 1,1 przy przebiegu 110 tyś TYLKO NA BENZYNIE miałem ciśnienia równiutko po 14,5 na każdym garze !!!!

Teraz czeka mnie DOCIERANIE preparatu - czyli trzeba przejechać 200 km delikatnie, nie przekraczając 2700 obr/min.

Potem pomiar ciśnienia, dalsze docieranie przez 1500 km.
kolejny pomiar i po tym przebiegu preparat osiąga pełną sprawność.
Dolałem też preparat do skrzyni.
Jeśli chodzi o skrzynię - efekty mają być znacznie szybciej widoczne.

ZOBACZYMY CO BĘDZIE DALEJ :-)

wartborgini - 2005-12-28, 23:39

po zaaplikowaniu preparatu, przejechałem pierwsze 60 km...
Może mi się wydaje, ale mam wrażenie, jakby silnik i skrzynia biegów pracowały nieco ciszej...
Zwłaszcza na 4-tym biegu... poprzednio skrzynia miała tendencje do gwizdania na czwórce, teraz te objawy jakby zmalały... to dopiero 60 km... poczekajmy do 200 km kiedy pretarat przejdzie proces DOTARCIA...

kuzyn - 2005-12-29, 02:47

no tak bo jak miałeś wcześniej pedał w ziemie wciśnięty a teraz do 2700 to możesz inaczej odczuwać jazdę:)
A pozatym to trzymam kciuki (bo mam już 200kkm)

Kędzior - 2005-12-29, 09:10

A co ty tu kur*a reklame przyszedłeś robić ?? Forum nie jest od tego żeby robić komuś darmową reklame. Jak będe chciał to pójde do sklepu i sobie kupie tego J******o ceramizera. To chyba wszystko co miałem do powiedzenia.Chociaż czasem jak patrze na to forum to rzygać mi sie już chce.
Kędzior - 2005-12-29, 09:11

...pozdrawiam.
papieju - 2005-12-29, 09:42

osobiscie jestem sceptyczny do takich wynalazkow. jesli si enie myle nasz beta-tester leje olej silnikowy przeznaczony do ciezarowek z beczki, wiec moze tu jest klucz do prawidlowej i dlugiej zywotnosci silnika. moze warto zamiast w jakies moto-doktor zainwestowac w lepszy olej i po krzyku? nie dolewam nic do silnika, zreszta to odradza kazdy mechanik. jak silnik jest padlo to nic go juz nie wskrzesi, chyba ze kapitalka. fizyki sie nie oszuka, ale to tylko moje zdanie
wartborgini - 2005-12-29, 11:14

tak, jeżdżę na oleju MILLWUS albo SUPEROL z beczki... (zależy na jaki trafię)
i co z tego ?????
Nie o to chodzi w tym temacie.
Chodzi o sprawdzenie działania preparatu, a nie to na jakim oleju ktoś jeździ...
I NIE JEST TO ŻADEN MOTO-DOKTOR... Jak byś sobie SZANOWNY PAPIEJU poczytał dokładnie to bys z takimi głupimi tekstami tu nie wyskakiwał...
I przenieś oczywiście tę wiadomość na forum wartburga przecie to Twoje zadanie, latać po forach i przenosić ploty z jednego na drugie...
Oczywiście pozmieniaj trochę i dodaj to i owo od siebie...
A co do Kędziora... Jaka tu reklama ??? Przecież ja nie zachwalam od początku tego praparatu tylko chcę go sprawdzić... A jak się okaże ODBRY to co w tym złego ??? Jak mi się przez niego silnik zatrze to też o tym napiszę, nie martw się... Jak będziesz chciał to owszem, kupisz sobie, ale dzięki temu tematowi na forum masz szansę dowiedzieć się, czy wydasz pieniądze na DOBRY środek, czy na badziewie...

Niestety z takim podejściem fa dziękuję.

KOŃCZĘ MOJĄ WYPOWIEDŹ NA TEN TEMAT NA FORUM.

Zainetesowanych dalszymi przygodami z tym środkiem proszę o kontakt na maila, chętnie będę się dzielił spostrzeżeniami.

Niestety, jak się jednemu z drugim rzygać chce, to ja nie będę przyczyną chyichś kłopotów żołądkowych...

HOŁOTA !!!!

kuzyn - 2005-12-29, 11:16

Kędzior wal się!
Szczerze to od dawna czekałem na jakąś obiektywną opinię kogoś kto to przetestował bo samemu nie zabardzo chciałem eksperymentować za 50zł do silnika.
Gościu profesjonalnie podchodzi do testu i szczegułowo go opisuje. Mnie się Kędzior rzygać chce jak co raz powstaje temat jaki olej lać i jaki lepszy. Jedni mówią mixol inni sie chwalą że tylko półsyntetyki i że jest zajebiście. A nikt nie zrobi porządnego testu, nie porobi zdjęć rozebranego silnika po użytkowaniu jednego i drógiego oleju. Podobnie z olejami do czterotaktów. Zażarte opinie forumowiczów opierają się tylko na tym co producent (albo sponsorowany przez producenta tester) napisze na etykiecie.

I jeszcze jedno. Jak wartborginiemu to zadziała to zrobię taki sam test u siebie i też go tu opiszę! I też dokładnie, bo taki jestem.

Papieju motodoktor to chyba uszlachetniacz i działa na innej zasadzie niż ten ceramizer...
Pozdrawiam

wartborgini - 2005-12-29, 11:22

niedoczyta, niedosłyszy, niedowidzi a do wszystkiego się wtrąca...

Niestety z takimi ludźmi nie można poważnie rozmawiać.

Na forum wartburga powstała WIEEEELKA wrzawa bo napisałem że ja leję olej z beczki MILLWUS albo SUPEROL to oni mi na to że lepiej jak bym nalał wodę z klusek...

Ale sami się podniecają że kupują MOBIL-1 z beczki po 10-12 zł /litr...

nie wiem jak jest naprawdę ale u mnie litr MOBILA kosztuje 55 zł więc chyba na tej beczce to tylko naklejka jest z mobila...

Marcin & Marta - 2005-12-29, 11:31

Ja tam czekam z niecierpliwością na wynik testu bo sam mam 1.3 i lpg.
wartborgini - 2005-12-29, 16:03

Wiele osób prosiło, aby jednak kontynuować ten wątek na forum więc będę tutaj nadal pisał jak przebiega cały eksperyment.

Jeśli komuś nie pasuje, nie musi tego czytać.

Dziś przejadę kolejne 60 km. Postaram się aby przed sylwestrem "zamknąć" pierwsze 200 km i wtedy zrobię pomiar ciśnienia.

póki co, silnik pracuje wyraźnie ciszej.
Jak dziś rano nim jechałem, po rozgrzaniu, jak włączałem na luz to za każdym razem miałem wrażenie że silnik zgasł... A na obrotomierzu wiernie trzymało się 1000 obr/min

macq - 2005-12-29, 17:15

To juz wiadomo dlaczego masz takie niskie ciśnienie, jak olej do diesli lejesz...
Żadne ceramizery nie uzdrowią silnika. Znam gościa, który po wlaniu super płynu podtarł silnik, że ledwo co jeździł ( a silnik 2,2l)

kuzyn - 2005-12-29, 17:19

a czym się różni tak znacząco olej do disla i olej do benzyniaka? Czym się wogule różni?
Kuba Depa - 2005-12-29, 17:46

Ja tez jestem za tym zeby wartborgini opisywal dzialanie tego produktu na forum, bedzie to ocena obiektywna i jak to "bedzie dzialalo" to sam sobie takie cos kupie. Nie ma co do konca werzyc producentowi bo wiadono ze nie napisze ze jego towar jest do du.... i wcale nie pomaga.
Pozdrawiam

Aleksander - 2005-12-29, 17:48

Urwał się wątek o tescie, a mnie strasznie żre jak to zadziałało. sam mam
silnik po 130 tysiącach i się zastanawiałem nad zakupem... jestem fizykiem
(studiuję fizykę) i wiem coś na temat właściwości metali i tym podobnych.
Ceramika sama w sobie jest czymś baardzo dobrym, a i sądze że ten srodek
naprawdę może działać..
Mógłbyś mi przesłać info jaki jest przebieg testu? zmierzyłeś już ciśnienie?
pozdrawiam!!!

a co do 'znawców' to już tu czytałem wypowiedzi paru 'wszystkowiedzących'.. na różne tematy, z jednej strony fajnie się to czyta, z uśmiechem, jak by to był joemonster, ale z drugiej strony...

czekam z niecierpliwością na wyniki testu

wartborgini - 2005-12-29, 20:31

To juz wiadomo dlaczego masz takie niskie ciśnienie, jak olej do diesli lejesz...

BZDURA !!!!!!!

Jak samochód kupiłem 4 lata temu z przebiegiem 113 tyś to JUŻ MIAŁ TAKIE CIŚNIENIA !!! Pracował przedtem na LOTOSIE 15W/40

Ja przez 4 lata przejechałem coś koło 30 tyś na olejach "NIBY" do diesli...

Moim zdaniem nie ma to znaczącego wpływu na silnik.
Smarowanie jest tak czy owak...
Czym się niby ma różnić smarowanie silnika diesla od smarowania silnika do benzyny ???

Tak samo jak są NIBY oleje do silników LPG... Też - moim zdaniem - grubymi nićmi szyta teoria...

Tak że wsadźcie sobie MIĘDZY BAJKI tą teorię że moje ciśnienie w cylindrach jest spowodowane stosowaniem PRZEZEMNIE oleju do disla...

przez 30 tyś km jazdy na tym oleju NIE SPADŁO więc napewno to nie to...

Powodem - wg mnie - jest to że samochód od 11 lat jeździ TYLKO na LPG, więc praktycznie prawie CAŁY swój przebieg ma na LPG. I niższe ciśnienie może być spowodowane już nie do końca szczelnymi zaworami...
Głowicy od nowości nikt nie ruszał...
Tak czy owak auto wcale nie jest słabe, jeździ całkiem OK, nie bierze dużo oleju (0,1-0,2 l na 1000 km).

Każdy sobie może lać olej jaki chce, ja leję taki bo uważam że nie ma sensu ładować nie wiadomo jakiej kasy na olej do wartburga.
----------------------------------
Wracając do sprawy - kolejne 60km przejechane.
Coraz bardziej uświadamiam sobie że było warto.
Silnik chodzi ciszej. Narazie nie ma jak sprawdzić jakie ma osiągi - bo wiadomo - 2700 obrotów się nie przekracza...
Co do preparatu do skrzyni to skrzynia narazie gwiżdże dalej, torszkę pomogło na przełączanie biegów W DÓŁ (tj. z 3 na 2 i z 2 na 1), lżej wchodzą te biegi.

jutro postaram się dociągnąć do 200 km i zmierzę ciśnienia.

macq - 2005-12-29, 21:11

Wartborgini: skoro auto chodziło tak przed zalaniem superolu, to sory. Myslałem, że ten olej tak ci zarżnął silnik. Chociaż fakt jest faktem, że tego się lać nie powinno. A jeszcze gorzej lać to co jest i zmieniać co chwila gatunek w zależności od tego, który aktualnie jest na stanie. WIEC SORY NIE ZROZUMIAŁEM CIE.
Ten ceramizer można do skrzyni dwutakta lac? Bo moja skrzynia już przeżyła 3 silniki i przy wrzucaniu trójki nieco zgrzyta. Może dlatego, że...... mam olej nieodpowiedni:P (shell a nie hipol)

kuzyn - 2005-12-29, 23:11

skrzynia to skrzynia, więc można.Do skrzyni i silnika są osobne ceramizery.
gajos - 2005-12-29, 23:33

Jak będe chciał to pójde do sklepu i sobie kupie tego J******o ceramizera

dostalismy lekcje laciny... dowiedzielismy sie tez, ze na forum nie warto a wrecz poruszac tematow takich jak ten bo sie robi reklame, a to ze ktos wreszcie chce podejsc do czegos w sposob bardziej profesjonalny niz przepisywanie sloganow z etykiet to juz jest mniej wazne.. gratuluje podejscia bo podejrzewam, ze niewiele osob wczesniej slyszalo cokolwiek na temat omawianego specyfiku.. Sadzilem, ze na forum klubu o tematyce motoryzacyjnej, to wlasnie takie tematy powinny sie pokazywac, bo w koncu skupiaja sie tu ludzie, ktorzy chca wymieniac doswiadczenia z najrozniejszych dziedzin zwiazanych z ich samochodami/motocyklami/etc ich mechanika i peryferiami..tymczasem okazuje sie, ze niekoniecznie..

pokojowo pozdrawiam, gajos:)

wartborgini - 2005-12-29, 23:53

do skrzyni jest inny specyfik i nadaje się do każdej skrzyni.
Polecam dokładną lekturę linku wymienionego na początku tematu.

Dziękuję wszystkim którzy mnie popierają. Absolutnie nie mam zamiaru robić reklamy. jeśli preparat okaże się nic nie wart - zapewniam że to napiszę.

peeter - 2005-12-29, 23:54

Tak sobie czytam i naprawdepopieram to co robi wartborgini(tak dalej)!!!! Mogły wlac sobie to jeździc i sam cieszyc sie z efetow lub skaac ze złosci, a tak to cos robi dla ludzi, dla nas. Wielki szacunek !!! a i ptwierdze wypowiedz Aleksandra ceramika posiada naprawde bardzo dobre własciwosc - studiuje mechanike i cos o materialoznawstwie mialem. Wiec są naprawde logiczne powody zeby preparat ten pomógł w pracy silnika!!! A jesli ktos napisałze fizyki nie da sie oszukac, to spoko, ale trzeba tez ją najpierw zrozumiec. Pozdrawiam i czekam na sprawozdanie z testu
Kędzior - 2005-12-30, 10:20

Nie chodzi mi o to czy on testuje ten preparat czynie, kiedyś sam chciałem tego nalać ale zrezygnowałem bo stwierdziłem że to podcieranie dupy szkłem. Jak silnik ma się posypać to sie posypie i na dlugo go nie zreanimujesz. troche mnie poniosło (sory ale jestem dosyć porywczy) bo post był napisany jak aukcje jakiegoś typowego naciągacza na allegro czy coś w tym stylu, a ja takich nie lubie. Nic bym nie powiedział gdyby wartburdżini napisał że nalał sobie zeramizera i zobaczymy co sie stanie, a On zaraz podaje stronę producenta i podnieca się że jest promocja i dostajesz drugi preparat gratis i że dostawa taka ekspresowa. A na przyszłość nie mówcie mi czy ja mam sie @!#$ walić czy nie. Kuzyn, osobista uwaga: jeśli chcesz mi powiedzieć jeszcze cośmądrego to pocałuj mnie w dupe. pozddrawiam.
wartborgini - 2005-12-30, 11:08

hmmm, jeśli przesyłka przyszła ekspresowo to co, miałem napisać że czekałem miesiąc ????
Piszę tak jak było, a strona producenta jest BARDZO CIEKAWA i tylko dlatego podałem link do niej...
Absolutnie nie handluję tym preparatem. A jeśli producent daje drugi gratis, to co... NIE WARTO ???

Jeśli zadziała, to drugi Ci się przyda chyba, nie ??

Jeśli ktoś jest solidny to należy to pochwalić, bez względu na to czy jest to osoba prywatna czy firma... Jak jakaś firma jest DO BANI to trąbicie o tym na lewo i prawo, a jak pisze że ktoś coś zrobił solidnie to zaraz komuś nie pasuje...

kuzyn - 2005-12-30, 17:29

Kuzyn, osobista uwaga: jeśli chcesz mi powiedzieć jeszcze cośmądrego to pocałuj mnie w dupe. pozddrawiam.
jeszcze się pokaleczę bo mówiłeś coś o podcieraniu szkłem.... blehh, fuj.
Aleś mi dojebał!

Sikor - 2005-12-30, 19:37

Kuzyn, osobista uwaga: jeśli chcesz mi powiedzieć jeszcze cośmądrego to pocałuj mnie w dupe. pozddrawiam.
A ty się pocałuj sam zanim coś w ogóle napiszesz na forum.

A wracające do tematu. Skoro mówisz że smarowanie to smarowanie, to lej so silnika kujawski, też olej nie? I jeszcze jedno pytanko jak sprawdzisz działanie preparatu w skrzyni? Bo jeśli chodzi o głośność to sam dobrze wiesz, że taki sam efekt mozna uzyskać np wsypując trocin.

gajos - 2005-12-30, 20:02

Wezcie Wy sie wszyscy po kolei opijcie mixolu na sylwestra (to sie moze pogodzicie) i wroccie do tematu..:)
wartborgini - 2005-12-30, 21:22

trociny trocinami. Trocin nie wsypałem, dwójka wchodzi ładniutko przy redukji w dól z trójki, przedtem wchodziła z oporem, czasem ze zgrzytem, teraz ładnie wchodzi...
A na kujawskim to se sam pojeździj... akurat olej roślinny to roślinny, ale jak tak się wymądrzasz to Ci powiem, że gdybyś nalał do 4-suwa ROPY zamiast oleju, to - o ile pompa była by w stanie wytworzyć odpowiednie ciśnienie - silnik napewno by się nie zatarł...
Wymądrzacie się na temat smarowania, a ciekawe jakie macie smarowanie w 2-taktach...
BENZYNA LEKKO PRZYTŁUSZCZONA OLEJEM
i jeździ... i to nawet długo...
To nie plećcie bredni że olej do diesla zniszczy silnik...
To jest MÓJ silnik i mogę sobie do niego lać co mi pasuje. A piszę tylko to co myślę o laniu TAKIEGO oleju i co myślę o laniu nie wiadomo jak DROGICH olejów...
Może lepiej zamiast lać super drogi olej, lać zwykły, kasę oszczędzić i za np. 5 lat za oszczędzone pieniądze kupic nowy silnik ????
Nie myślał nikt w ten sposób ??

OSTATNIA UWAGA !!!
JA NIE KUPIŁEM TEGO PREPARATU DLATEGO ŻE MI SIĘ SILNIK KOŃCZY !!!!
SILNIK PRACUJE CAŁKIEM NIEŹLE... W SKALI 1-5 OCENIAM GO NA 4.
A SKORO NIEKTÓRZY TAK PISZĄ JAK TO TRZEBA DBAĆ O SILNIK TO WŁAŚNIE TEN PREPARAT SŁUŻY TEMU ŻEBY O SILNIK DBAĆ...
PRZEZ 10-CIO KROTNE ZMNIEJSZENIE TARCIA W SILNIKU MA SIĘ WYDŁUŻYĆ JEGO ŻYWOTNOŚĆ...

To co... Nie warto dać 50 zł i przedłużyć żywotu silnika ????
------------------
Przejechałem pierwsze 200 km ale pogoda jest tak paskudna że nie chciało mi się mierzyć ciśnienia.
Silnik ucichł, teraz znacznie wyraźniej słychać na wolnych obrotach piszczącą pompę wody i warkot alternatora. No i psykanie spod lekko nieszczelniej uszczelki kolektora wydechowego :P

Sikor - 2005-12-30, 21:41

I jak zwykle post pełen bełkotu.
Po pierwsze nie napisałem, że sypiesz trociny, tylko zapytałem obrazując przykładem jak będziesz sprawdzał działanie prepararu w skrzyni.
Po drugie wnioskując z twojego tekstu "smarowanie smarowaniem" wychodzi, że jakbyś wlał roślinnego to by Ci nie zrobiło różnicy.
Po trzecie nie obchodzi mnie co by było gdyby babcia wąsy miała
Po czwarte jasne że jest twój ten silnik i mało mnie obchodzi co z nim robisz dopóki nie namawiasz ludzi do głupoty, a potem mówisz, że się czymś podniecają.
I jeszcze raz proszę o odpowiedź na moje pytania.

kuzyn - 2005-12-30, 22:26

Pozwolę sobie wkleić tu informacje na temat olejów jakie znalazłem w necie:
Na stronie
Co to jest klasa jakości? :
2. Klasa jakości oleju - w zestawieniu została podana klasyfikacja amerykańska API (American Petroleum Institute). Określa ona oleje do silników benzynowych i oleje do diesel'i. Oleje do "benzyniaków" są oznaczone litera S, a do diesel'i literą C. Jakość oleju określają kolejne litery alfabetu, np. SA, SB, SC itd. lub CA, CB itd. Im niższa litera alfabetu, tym niższa klasa jakości oleju. Np:

SE - olej przeznaczony do silników z lat '72-'80

SG - olej przeznaczony do silników prod. po roku '89 (z katalizatorem spalin)

CE - olej przeznaczony do diesel'i prod. po roku '83

CF-4 - olej przeznaczony do wysokoobrotowych silników z turbodoładowaniem prod. po '90r.

Większość oleji ma podwójne oznaczenie, np. SJ/CF. Pierwszy człon oznacza priorytet - dla "benzyniaka" czy np. CD/SF - dla diesel'a.
W niektórych oznaczeniach klasy jakości, pojawia się jeszcze skrót EC lub EC II (Energy Conserving lub Energy Conserving II). Oznaczją one, że olej przeszedł pomyślnie badania w API i wzorcowy silnik zużył odpowiednio mniej paliwa w stosunku do jego pracy na oleju wzorcowym (EC I - 1,5% mniej paliwa, EC II - 2,7%, EC III - 3,9%)


Wynika z tego że ten olej do benzyniaka można lać również do disla. A dislowski nie jest do tego przeznaczony przez producenta.
Ale czy to ma aż takie znaczenie?
Czy np świeca przeznaczona do LPG będzie się źle sprawować w silniku na benzynę? Niesądzę aby była to jakaś duża różnica. Napewno nie spowoduje to szybszego zużycia silnika.
Na podanej wyżej stronie są też oleje które są "priorytetem" disla a można je lać do benzyniaka.
Powstrzymałbym się z porównywaniem oleju dislowskiego do wlewania roślinnego.

kuzyn - 2005-12-30, 22:27

Coś skitrasiłem. Strona z olejami to
http://www.lotos.pl/produ...na-lotos_3.html
wartborgini - 2005-12-30, 23:17

tak... przyrównanie oleju roślinnego do dizlowskiego to skrajna skrajność...

PISZĘ POSTY PEŁNE BEŁKOTU

DZIĘKI...

Owszem, olej kujawski to też olej. tyle że roślinny. nie wiem jak by się na nim sprawował silnik, bo nigdy nie próbowałem. Ale jestem ciekawy, i gdybym miał jakieś auto do zajeżdżenia to chętnie bym mu taki olej nalał...

jak sprawdzę działanie preparatu w skrzyni ???
Jeśli będzie chodzić ciszej, biegi będą lepiej wchodzić to znaczy że działa... Chyba logiczne, nie ???

nikogo do niczego nie namawiam. pokaż mi choć jedno zdanie w którym NAMAWIAM do stosowania tego czy owego... do lania oleju typu SUPEROL np...

Niektórzy są WIEEEEEELKIMI teoretykami, ale w praktyce niczego nie próbowali, nigdy nie zrobili żadnego eksperymentu...

zastanów się jeszcze raz nad tym jakie smarowanie masz w 2-takcie... JAK ONO JEST MIZERNE... Więc w 4-takcie jeśli zaleję olej z diesla to jemu to wsio ryba...

A jak nie widzisz różnicy między olejem roślinnym a mineralnym/syntetycznym, to sobie usmaż frytki na MOBILU albo na MIKSOLU i zjedz...

SMACZNEGO.

Napewno dłużej wytrzyma silnik na kujawskim, niż Ty na frytkach smażonych na MIKSOLU...

Sikor - 2005-12-31, 01:09

Więc w 4-takcie jeśli zaleję olej z diesla to jemu to wsio ryba...
Tylko zapominasz ile elementów wymagających smarowania ma 2t a ile 4t. Nie wmówisz mi, że oleje przygotowane to pracy w innej temperaturze, przy innych obrotach . A co do eksperymentów to wyobraź sobie, że zaraz po remoncie silnika testowałem olej STIHL i półsyntetyk. A potem porównywałem do mixolu. Zdziwiłbyś się jakie były różnice.

kuzyn - 2005-12-31, 03:53

I co stwierdziłeś?
Sikor - 2005-12-31, 08:33

Zaraz po remoncie był mixol. Po zmianie na Stihla, auto się nie grzało, pracowało równiej. Po przejechaniu kilku tysięcy km na stihlu wymiennie z orlenowskim po zrzuceniu głowicy na tłokach była jedynie cieniutka czarnow brązowawa warstwa nagaru. Po kolejnych 5 tyisącach na mixolu warstwa nagaru zwiększyła się kilkakrotnie. Pomijam brak kopcenia na stihlu. I powiedzcie, że nie mam podstaw do polecania "czerwonych" olejów do dwusuwuwów. Ale zaraz Wartborgini mnie obsztorcuje, że mogę bez obaw lac przepracowany olej przekładniowy bo w 2T musi być tylko coś tłustego w benzynie, obojętne co.
macq - 2005-12-31, 11:39

Heh.... 4T ma łożyska ślizgowe i panewki, które są BARDZO delikatne, więc nie ma co porównymać do 2T.A to co piszą na ich stronach to raczej... hmm zjawiska paranormalne. test jazdy 300 km bez oleju...Wał i panewki to pewnie qpa złomu. Jeździł bedzie dalej, ale prędzej czy pózniej panewka sie obróci i DEAD. Tak więc porównywanie czterotaktów do dwutaktów jest.... nietaktem:P
wartborgini - 2005-12-31, 13:46

jak chodzi o 2T to sam wiem że czerwony olej typu półsyntetyk jest lepszy. Też miałem różnego kalibru dwusówy i to przerabiałem... Ale nie raz tez się jeździło na przepracowanym oleju spuszczonym z czterosówa, i jechało...

Ja wcale nie twierdzę ze można jeździć bez oleju. Sami w tym filmie mówią żeby tak nie robić, że to tylko test. Ale ciekawe czy bez tego preparatu silnik by się zatarł i po ilu kilometrach jazdy.

Weźcie TO pod uwagę. To nie jest preparat dzięki którem będzie się jeździło bez oleju.

No, akurat SIKOR, powiem tak jak piszesz MOŻNA BEZ OBAW LAĆ STARY OLEJ, bo natychmiast silnik się nie zatrze. NAPEWNO MNIEJ PRZEJEDZIE, ale czasami są sytuacje awaryjne...

Kiedyś jechaliśmy wartburgiem 353 w takim zadupiu że się okazało że na jedynym cpn-ie jaki był nie ma miksolu ani nic w tym stulu do 2-takta.
Kupiliśmy więc paliwo do karnistra i na resztkach paliwa z baku jedziemy w poszukiwaniu innego cpn-u...
GUZIK... cpnów nie ma, dziura zabita dechami, paliwa brakło... Cóż było robić. Spuściliśmy olej ze skrzyni, na tym oleju zrobiło się mieszankę i 150 km przejachane OK do domu...
Trzeba sobie w życiu radzić...
Gdyby nie olej ze skrzyni to by silnik padł po paru km jazdy na czystej benzynce...

Kędzior - 2005-12-31, 15:48

po paru kilometrach ?? po chwili chyba
arek_353 - 2005-12-31, 17:24

a co tam wtrące swoje 2 słowa :)
co do jazdy bez oleju
kiedys mi w skrzyni 2t wyrwało dzure wiec olej wyciekł- zrobiłem 100km i dobiero sie wysypała :)
wiec bez oleju tez jeździ
mam busa transportera i robi tygodniowo 1500km i kiedyś połowe przejeździłem bez oleju - auto dalej jeździod tego czasu zrobiło jakies 200000 tys
nie jest orłem ale sie toczy - ma juz jakies 600 tys
a tegaz do oleju diesla leje do trabanta lotos mineralny - najlepsze jest to ze do busa jest ten sam olej :)
dawniej napisali DIESEL a ostatnio juz nawet tego nie piszą na nowych but.

wiec na dolewke mamy ten sam olej
co do ceramizera to na pewno jakies nmowe doświadczenie
fakt sam jestem sceptycznie nastawiony do wynalazków ale czasami mozna sie zdziwić
wiec sam czekam na wyniki z ciekawości
do tego chyba forum służy , ale co tam może sie myle
wole czytac to niz po raz 100-tny "jak zmienić silnik 1,1-1,3" albo co lepsze trabant 601 czy 1,1 itp
pozdrawiam sylwestrowo

klakson - 2006-01-02, 08:30

i jak tam tescik przebiega?
Daniel "Muffi - 2006-01-02, 10:23

Jak samochód kupiłem 4 lata temu z przebiegiem 113 tyś to JUŻ MIAŁ TAKIE CIŚNIENIA !!!

To ja śmiem twierdzić, że ten silnik nie miał 113 tyś, ale 313 tyś. Trabant 1.3 z silnikiem którym najechałem ja i brat okolo 130 tysięcy na gazie. Regularnie zmieniając olej co 15 tys km. Cały czas 10W40 Mobil lub QuakerState. Silnik nie bierze oleju i rozwija wciąż pełną moc i ma ciśnienie na cylindrach.

Pracuję w serwisie i wiem jak ludzie dbaja o samochody nowe, a o stare to już ręce opadają. Ludze myślą, że olej to wiecznie będzie jeździl w silniku. Nic tak nie dobija silnika jak stary olej. Ile razy spotkałem galarete na zaworach zamiast oleju spowodowane jego brakiem lub za malym poziomem. Olej jaki tam jest smaży się jak powidła na patelni.

A przoduja w tym "dziadki'. Dziadek wie najlepiej co jest dobre. Dziadek napycha workow do błotnikow jak woda się leje. Dziadek wiskoplastem zalepi instalację elektryczną, dziadek naleje olej od szwagra co mu z fabryki przyniosł od pras albo widłaków.

Wspomne o Octavce TDI co miała nalany olej od TIRa przeznaczony do silników co sie kręcą 3 razy wolniej. Bo Pan stwierdził, że w TIRach taki olej się wymienia co 50 tyś to musi byc dobry do TDI gdzie każą co 15tys (lub 30 obsługa QG1).

Świece także nalezy wymieniać o czym wielu dziadków nie wie i wkłada jakieś zabytki podczyszczone 5 raz szczotka druciana. Bo w Syrence tak robili.

Bo dziadek jest za kółkiem 40 lat i on wie najlepiej.

Możecie nalewać ceramizerów ile wlezie. Tyulko na ile taki środek wystarcza? Czy nie lepiej wymienic pierścienie i uszczelniacze na trzonkach?

Luker - 2006-01-02, 21:55

Co do kujawskiego... hmmm... Jak macie tani dostep do takiego dobrego oleju z pierwszego tloczenia i diesla to da sie jechac. Nie zalewajac do miski tylko do beczki (mercedesa), jedzie frytami jak z wietnamskiej budy, ale roznica w cenie jest... Wiec nic tylko diesla kupowac, do biedronki po piatke najtanszego oleju do frytek i na miasto.
Pozdrawiam

Kędzior - 2006-01-02, 22:27

muffin- jeden mądry sie znalazł.
wartborgini - 2006-01-03, 12:58

i Ty - Kędzior drugi...
Chyba nie powiesz że nie jesteś mądry...

Kędzior - 2006-01-03, 14:28

ja jestem bardzo mądry :D:D:D
Aleksander - 2006-01-03, 16:32

To jak te ciśnienia? pomógł coś ten ceramizer? gdzie te końcowe pomiary? :D
kuzyn - 2006-01-03, 23:10

Wartborgini no npisz żesz coś!
wartborgini - 2006-01-04, 15:30

Witam WSZYSTKICH po Sylwestrowiej przerwie...
Trochę się spóźniłem, bo trzabyło wytrzeźwieć...

Zrobiłem pomiary dziś... Pozdrawiam wszystkich teoretyków i "znawców fizyki" :-) )))

Macie tu oto dowód jaki ten CERAMIZER JEST BUBEL :)

Stan licznkia 143610 - od zaaplikowania preparatu przejechane 268 km

Ciśnienia:
Cylinder 1: 9,3 atm - przyrost o 0,2
Cylinder 2: 10,3 atm - przyrost o 1,5
Cylinder 3: 9,8 atm - przyrost o 2,4
Cylinder 4: 10 atm - przyrost o 0,5
------------------

Dokładnie potwierdza się to co podaje producent na swojej stronie. Ciśnienia rosną, dążą do wyrównania ciśnień na każdym cylindrze i dążą do wartości nominalnych....

TO TYLKO 268km pracy preparatu !!!!

Z niecierpliwością czekam na wyniki po przebiegu 1500 km. W każdym razie jestem już przekonany co do wartości tego specyfiku, i NAPEWNO po przejechaniu 1500 km zaaplikuję mu kolejną dawkę.

Z "widocznych" różnic - znaczne wyciszenie silnika, lepsza zmiana biegów "w dół", silnik nieco żwawszy.
Przyznam szczerze że sam jestem zaskoczony efektami...

wartborgini - 2006-01-08, 02:26

he, co nagle taka cisza w temacie zapadła ???

:-)

Michał & Ela - 2006-01-08, 11:06

Co do kujawskiego i zastosowania w motoryzacji- Niedawno podsunalem artykol w auto-swiecie ojcu ktory jezdzi Peugeotem 405 TD o oleju jadalnym do diesla... Pozniej przekopalem net i... Ojciec zacza jezdzic na sloneczniku/rzepaku (MIESZAJAC GO POL NA POL Z ON).. I tak jak napisal LUKIER- wali Frytami jak z wietnamskiej budy ale tankowanie za 3zl:) Jezdzi tak juz 4 miesiac i 6tys juz zrobil nic nie jest. Nawet mechanik byl zdziwiony ze pompa nie padla
Wartborgini- dzieki za test i czekam na dalsze info- zobaczymy jak po tych 1500km bedzie sie spisywal. Jesli napiszesz ze po 1500km dalej bedzie poprawa to moze sie skusze.. pOZDROWIONKA!!!

wartborgini - 2006-01-08, 13:11

tak, temat pracy dizli na oleju jadalnym był znany od dawna (podobno już w czasie 2-wojny z braku oleju napędowego był stosowany olej jadalny).
Ciekawy jestem tylko jak by pracowało to w nowoczesnym dizlu na elektronicznych wtryskach..

A ten Peugot ma jaki wtrysk ? Elektronik czy mechaniczny jescze ????

Michał & Ela - 2006-01-08, 22:54

hm... nie mam pojecia:) To 405GRDT z 1992roku wiec troche leciwy:)Podejrzewam ze to na 99% mechaniczny. Jest stronka goscia ze szczecina co przerabia nowoczesne diesle na olej jadalny. Jego reklamowka jest TOLEDO TDI. Podobno w Niemczech jest to bardzo popularne...
Jesli ktos chce poczytac o przerobkach na olej jadalny"

wartborgini - 2006-01-15, 23:07

STraszna rzecz sie stała...
Odpalam dziś wartburga, po kilku dniach bez ruchu...
Jak zwykle zostawiłem go na wolnych obrotach żeby się rozgrzał i żeby w aucie było ciepło...
Po jakichś 10 minutach przychodzę, a tu słychać straszny żegot zaworów...
Wsiadam do auta, ruszam, patrze a kontrolka ciśnienia oleju świeci aż miło :-) ...
Przejechałem jakieś 500 m, żeby wrócić na miejsce postoju, podnosze maskę...

Okazuje się że zatkała się odma, zamarzła i wywaliło cały olej z ceramizerem !!!!

Teraz musze wyczyścić ten cały syf,zalać nowym olejem i zaaplikować nową dawkę ceramizera, i od nowa docierać go...

jak pech to pech...

kuzyn - 2006-01-16, 14:34

O w morde. Zaraz ide do samochodu wyczyścić odmę. Przejechałem już 50kkm wartburgiem a jeszczem tego nie czyścił :)
szkielu - 2006-01-19, 23:07

to ja doloze swoje 3 grosze do OLEJU JADALNEGO w dieslu. Kilka lat temu robiłem foty do tekstu o gosciu, ktory majac dosc cen ON zbudował w budynku gospodarczym wlasna tloczarnie oleju. Zima tylko mieszał z ON. To był bodajze ford escort 90 którys rocznik. Litr oleju wlasnej produkcji kosztował kilkadziesiat groszy
Piotr ,,, - 2006-01-24, 17:09

Witam mam pytanie jeżdżę już chwilę polówkami i nie wiem czy to jest normalne zjawisko kiedy redukuje z 3 na 2 robię to z trudem . Nie wiem czy to jest standard ale raczej tak bo to mój 2 trabant w którym tak się dzieje . Wiecie coś na ten temat ?
Marcin & Marta - 2006-01-24, 17:41

Temat jest o ceramizerze a Ty tu z biegami wskakujesz.
No ale jak już piszę to powiem tak:
-na zimnej skrzyni to normalne
-czasami na ciepłej też
-trzeba sie do tego przyzwyczaić albo rozebrać skrzynię i polukać ale pewnie byłoby tak samo
-jak zmieniam na 3 z 2 to dodaję gazu i przy pewnych obrotach sama wchodzi i to nawet bez sprzęgła tylko wystarczy się tego nauczyć

Arozo - 2006-01-25, 20:21

No wartborgini wal jak tam test?
Marcin - 2006-01-27, 11:01

To może ja dopiszę kilka słów, skoro temat otarł się o materiałoznawstwo. Owszem pokrywanie metali ceramiką jest bardzo kozystne dla trwałości właśnie silników. Takie rzeczy robi się już od dawna i w droższych samochodach cylindry są właśnie pokrywane seramiką, lecz nie zrobisz tego po prostu wlewając płyn do oleju. Probi się to PLAZMOWO! Temeraturę płomienia w silniku masz ok 600 stopni. Nie ma opcji by nadtopił Ci droginkę ceramiki i "wkleił" ją do struktury cylindra. Mufin ma raje jedynie remont slnika ma jakikolwiek sens, lub pokrycie plazmowe ceramiką;-) Peeter posiedz troszkę uważniej na wykładach z materiałoznawstwa, bo o lączeniu metali z ceramiką, na pewno było i to nie jest takie łatwe.

PozDDRawiam

wartborgini - 2006-01-27, 11:41

po "zapodaniu preparatu" zniknął problem z ciężko wskakującą dwujką przy redukcji z trójki.
Z tym, że w wartburgu nie było aż tak ciężko tej dwójki wbijać. Jak miałem polo to pamiętam że tam było ciężej tą dwójkę wbić i często gęsto zgrzytło przy tym.
Co by nie pisać o materiałoznawstwie to jedno pozostaje niezbitym dowodem, że ciśnienie ładnie się podniosło i wyrównało na wszystkich cylindrach, więc jednak chyba toto działa...

Teraz u mnie zima straszna zapadła i chwilowo przesiadłem się do wartburga 353 którego pożyczyłem na zimę od kolegi.
Do mojego wartka muszę wlać nową dawkę ceramizera bo jak wyżej pisałem, tamten olej mi niestety wywaliło przez zamarzniętą odmę...
Tak, że temat wróci jak się trochę ociepli i zacznę jeździć warczy-burczy :)

wartborgini - 2006-01-27, 12:45

http://www.honda-crx.info/forum/viewtopic.php?p=54188#54188

tu jest pokrewny temat z forum hondy CRX...

Luker - 2006-01-28, 23:09

Mi sie wydaje uzasadniona korzysc korzystania z w/w preparatu. Skoro poparly to "badania", to czemu nie. Uzyskanie lepszego sprezania moze wiazac sie z faktem, ze krzywizna cylindra zostala wyrownana, albo zblizona do nominalu.
Chodzi mi o to, ze zuzycie cylindrow ma ksztalt beczki, barylki, jak zwal tak zwal (dlatego szlifuje sie cylindru podczas remontu). Spowodowane to jest obciazeniem i ruchem tloka w gore i dol () <- tak to mniej wiecej wyglada. Po zaaplikowaniu i odciazeniu silnika byc moze miejsca gdzie luz byl najwiekszy zostaja pokryte zwiazkami zawartymi w preparacie. Po pewnym czasie tyle sie tego nazbiera, powiezchnia sie utwardzi i odzyskujemy cisnienie. Takie tam gdybanie... Ale jezeli tak jest do jestem ciekaw na ile to jest skuteczne ? Czy czasami po okresie docierania nie dojdzie do szybszego zuzycia tej powloki i po 500 km nie bedzie to samo ? Zobaczymy. Czekam na wiecej info !

kuzyn - 2006-01-29, 10:17

Wartborgini odpalaj 1,3, wlewaj i testuj :)
wartborgini - 2006-01-29, 14:00

no właśnie powoli zamawiam kolejną dawkę ceramizera.
Kurna przez te mrozy coś mi wartburg ocipiał i w dzień zapala na gazie na sygnał i ładnie chodzi, a przyjdzie nagły mróz wieczorem i za żadnego pierona nie odpali, choć rozrusznik obraca nieźle, gaz idzie, reduktor działa ok a znaków życia nie daje... a ja najwięcej jeżdżę nocą :) tzw nocne wypady "na patrol".
W tamtym roku jak warcuś stał w garażu to w największe mrozy palił na gazie "na sygnał" a teraz stoi na polu i pokazuje grymasy...
No ale mam nadzieję że zima juz powoli odchodzi "do ciepłych krajów" :-D hehehe.

blazko - 2006-02-07, 16:32

sluchajcie... naczytalem sie o tym ceramizerze i planuje go sprawdzic... mam jednakowoz jedno ale, mianowicie - jak wlac ceramizer do silnika to sie domyslam ;) ale jak wlac go do skrzyni biegow?? Pojecia nie mam gdzie znajduje sie jakis kurek i czy w ogole jestem w stanie samemu go tamze zaaplikowac? (mowa o trabim 1.1)

dzieki za pomoc (jakies zdjecie mogloby okazac sie pomocne :) blazko@op.pl )

wartborgini - 2006-02-08, 02:56

heeh tam gdzie sie wlewa olej :)... chyba jasne...
wartborgini - 2006-02-08, 13:17

http://www.honda-crx.info/forum/viewtopic.php?p=57403#57403

wynik testu na lanosie ^^^^

blazko - 2006-02-28, 19:08

"heeh tam gdzie sie wlewa olej :)... chyba jasne..."

no super... tylko w ktorym miejscu wlewa sie olej do skrzyni biegow?? bo za cholere tego znalezc nie moge :)

Sikor - 2006-02-28, 21:15

Przeczytałem sobie ten tekst o lanosie i zastanowiła mnie taka rzecz. Wszyscy mówią o zużyciu oleju, sprężaniu itp itd. A jak taki wynalazek wytrzymują panewki? Ktoś tam napisał, że ten szuwaks wypełnia ubytki, więc w przypadku panewek to nie będzie działanie porządane i może je narazić na szybsze zużycie...
macq - 2006-02-28, 21:41

O panewkach nikt nie mówi bo sprawdzić ciezko :p Fakt, że może to źle wpłynąć na panewke. Jak pisałem wcześniej panewka cienkościenna jest bardzo delikatna i nie wiem czy to coś jej nie uszkodzi, nie zmniejszy jej przewodnosci cieplnej, nie spowoduje zakłócenia w tworzeniu filmu olejowego... ale to oczywiście teoretyczny mój bełkot. Podobnie jest z tzw "motodoktorem" albo tp preparatem. Z jednym zrobi dobrze, a drugie roz... Generalnie traktuje motodoktory, ceramizery itd jako preparaty doraźne, stosowane przez ludzi którzy chcą sprzedać auto z zarżniętym silnikiem. Czy nie lepiej wymienić pierścienie, zregenerować głowice i mieć spokój?
Sikor - 2006-02-28, 22:13

nie spowoduje zakłócenia w tworzeniu filmu olejowego

Tego własnie się bym obawiał. Z teoretycznego punktu widzenia tego typu preparaty moga niezbyt porzadanie wpłynąć na właściwości stali łożyskowej.

wartborgini - 2006-03-01, 01:02

ja Wam powiem jedno... preparat pracował w moim silniku TYLKO 230 czy tam 260 km... potem mi wywaliło olej przez zatkaną odmę...

teraz jak jadę autem to go nie pozanaję... nie ta moc nie ten komfort... 100% lepiej... aż miło jechać...

Sikor - 2006-03-01, 09:15

A wiesz co to jest placebo?
Iluminati - 2006-03-01, 09:22

Ludzie co Wy tu gadacie ?
ceramizery sa znane od dawna... a bredni Kędziora itp nie zniose.
najwiekszy sens ceramizer ma np. przy remoncie generalnym silnika, wszystko dokladnie wyczyszczone... czesci zuzyte powymieniane. w silniku nadgryzionym zębem czasu efekty beda mniejsze. Znane są od dawna preparaty typu Militec czy Motorlife i sa uzywane np w Rallycrosie. Silniki tam sa naprawde wysilone, skladane od podstaw zalane DOBRYM olejem i dolany specjalny uszlachetniacz. Jeden z zawodnikow RC maluchem zrobil okrazenie BEZ OLEJU - silnik ocalał.
Nie porownywac tylko ceramizerow i innych uszlachetniaczy z Motodoctorem, ktory jest po prostu ZAGĘSZCZACZEM do zuzytych silnikow i stosuje sie go sprzedając przytarty silnik na giełdzie. Znam przypadek - silnik nie trzymał ciśnienia m.in. na panewkach - 2 flaszki motodoctora i do przodu, poszedl jako stal idealny :/.
Co do uzywania dieslowskich olejow czy wszelkich innych - BEZ SENSU, olej olejowi nie równy powinno się ZAWSZE lać dobry olej wg specyfikacji. Przypomina mi się jak cygan przyjechal do warsztatu i mowi "Paaanie wlej mi Pan oleju od diesla ( do benzyniaka) bo mi zawory klepią.
Z olejów dostępnych na rynku najtańsze możliwe to Shell X100 i Castrol 15w40 mineral... Lotosy i inne ścierwa to nic nie warte imitacje oleju. Tak samo z przywiązaniem ludzi do Mixola - do dwusuwa w zyciu tego syfu juz nie zaleje... nie ma to jak porządny syntetyk - zero nagaru, zupelnie inna kultura silniak... no ale cóż wybór należy do Was.

P.S. Zamawiam często ceramizer i jeszcze nigdy sie nie zawiodłem.

Pozdrawiam

papieju - 2006-03-01, 11:37

ja tam sie na miksolu tez nie zawiodlem. moze troche kopci jak jest zimny, ale chodzi rowno, jezdzi normalnie, potrafi sie rozpedzic do licznikowych 150 i pali tez w normie. jak kiedys zrobie generalke w 2t to sie skusze na syntetyka, ale bez przesady - miksol nie jest zly, chyba ze nasze braki w mechanice i bledy w montazu/eksploatacji silnika 2t bedziemy zrzucac na olej.
Kuzyn - 2006-03-01, 12:58

Illuminati, nareszcze jakaś mądra wypowiedć od dłuższego czasu :)
Iluminati - 2006-03-01, 18:19

Wracając do mixolka - mialem kiedys w reku "karte katalogowa" tegoz specyfiku - toc to istny syf jest i mogila! co prawda zapach kultowy ( ach czasy 2takta) ale nie do pieknego silniczka.. nowe oleje sa o wiele lepsze. ktos powie, ze konstrukcja silnika jest stara i wtedy nie bylo wypas olejow - niech leje LUXa, wtedy Mixol byl niedostepny. No i ludzkie cialo nie jest za nowa konstrukcja, a zamiast lekow naszych prababc stosujemy jednak nowe srodki farmakologiczne... ot taka analogia.
Zatem polecam ceramizer do dobrych silniczkow... i takich po generalce porzadnej, czysciutkich w kazdym kanaliku. nie pogorszy to Wam filmu olejowego, nie wplynie na panewki. Do bardziej styranych polecam takze, jednak efekty beda slabsze. Do skrzyn - zamiast hipola olej Shella albo Castrola (Manul of course) i ceramizer. do naprawde zatyranych silnikow Moto Doctor i szukanie dawcy... albo generalka.
pozdrawiam

Aleksander - 2006-03-01, 22:11

O, i to mi sie podoba, ja kupiłem ceramizer, ale nie zalałem jeszcze - czekam na wymianę silnika na 1.3, wtedy go zaleje :) nie będe mógł porównać przed-po, ale co tam...

I ja jestem zwolennikiem dobrych olejów... najchętniej bym jeździł na Mobil 1, ale to z tym róznie bywa, co do Lotosu czy czegoś takiego to też uważam, że nie jest dobry...

Iluminati - 2006-03-01, 22:34

Lotos - przebieg 1kkm - silnik swiezutko zlozony byl...a olej wygladal tragicznie... wezcie troche cieplego lotosa na palec - toc to zerowe smarowanie ma.... a tanie wcale nie jest :) czesto mozna kupic oleje w promocji.
wartborgini - 2006-03-02, 17:04

sikor.... wiem co to jest placebo...

a Ty wiesz co to sa pomiary ciśnienia w cylindrach ???
Skoro w/g Ciebie wzrost i wyrównanie ciśnień to PLACEBO, to chyba tylko zazdrość przez Ciebie przemawia, że sobie takiego ceramizerka do 353 nie zalejesz...

Kuzyn - 2006-03-02, 18:20

Niektórzy są niereformowalni. Uparci w swoich przekonaniach choćby niewiadomo jakie fakty do nich docierały.
Przemek - 2006-03-02, 18:51

Do 2T też jest coś takiego (poszukajcie se na forum Wartburga, bo tam to kiedyś linkowałem).
Pozddr

Sikor - 2006-03-02, 21:07

a Ty wiesz co to sa pomiary ciśnienia w cylindrach ???
Skoro w/g Ciebie wzrost i wyrównanie ciśnień to PLACEBO, to chyba tylko zazdrość przez Ciebie przemawia, że sobie takiego ceramizerka do 353 nie zalejesz...

Bo mi niepotrzebny, moje 2t ma sie całkiem dobrze. Ale skoro ty opierasz zdanie na temat stanu silnika tylko i wyłącznie na podstawie kompresji to gratuluję! Przeczytałeś poprzedni mój post?

Kuzyn - 2006-03-02, 21:41

Sikor moim zdaniem zbyt upierasz się, a to niepożądane działanie tego środka wymyśliłeś chyba sam drogą dedukcji. Tylko czy dedukcja słuszna? Czy masz coś na podparcie twojej tezy o złym działaniu ceramizera czy będziesz upierał się do upadłego bo ..... tak ci się wydaje?
Sikor - 2006-03-02, 22:47

Teraz nie mam czasu, jak znajdę chwilę, to opiszę co i jak.
JaNN - 2006-03-02, 23:11

Ja przepraszam, że się wtrącam, ale akurat kompresję na cylindrach to sobie można podratować byle motodoktorem - im więcej syfu tym lepiej. W wersji 2T - nalać benzyny z hipolem w stosunku 1:15. Po kilkudziesięciu km kompresja aż za dobra.
macq - 2006-03-03, 07:28

Po kilkudziesięciu km kompresja aż za dobra. A po kilkuset wszystko tak zabite nagarem, że jechać nie chce :))
Aleksander - 2006-03-03, 09:18

Ok, wypowiadacie sie jak fachowcy wszyscy, a który z Was ma wykształcenie.. no nie wiem.. chemika? czy coś w ten deseń? Ktoś jest inżynierem? Ktoś pracuje w labolatoriach z Was? Ma dowody na to, że silnik z nierównymi ciśnieniami w cylindrach jest lepszy niż po wyrównaniu ciśnień? Że Ceramizer jest gó*** warty? Bo mi to wszystko wygląda na gadanie o tym, co znajomy mojego szwagra powiedział.

Wartborgini może nie ma labolatorium, ale pomierzył ciśnienia urządzeniami do tego przystosowanymi, robi test, i DLA NAS go tu opisuje. Jeśli mu silnik się zatrze na bank też tu to wpisze. Więc zamiast robić domysły, może jeszcze ktoś porobi testy?

Iluminati - 2006-03-03, 10:32

Jestem inżynierem, mam w domu mgr chemika:) Czekam niecierpliwie na opis Sikora czemu to ceramizery są fe, smiech mnie powoli bierze. Wychodzi na to, ze taki Chojnacki robiacy auta na ulice i do sportu ma gorsza wiedze od Kolegi Sikora bo tego uzywa. Adamant Engineering - silniki do RC. mozna dzwonic i pytac.
Sikor - 2006-03-03, 22:32

To sie śmiej ile chcesz wisi mi to. Nigdzie nie powiedziałem, że ceramizery są fe. Czytaj dokładnie. Poza tym przykłady które podajesz mają się nijak do aut użytkowanych na codzień w ruchu miejskim. W sporcie liczy się żeby dojechać, a w życiu, żeby jak najwiecej przejechać. Ja po prostu z czystej ciekawości zastanawiam się, czy nie wpływa to ujemnie na silnik projektowany do innych płynów ustrojowych. Skoro jesteś inżynierem, to pewnie wiesz z jakiej stali zbudowane są panewki i za co w tym materiale odpowiadają wtrącenia siarczkowe. Czytając to, że ceramizer wypełnia szpary i mikrodziury we wszystkich częsciach w silniku wywnioskowałem, że wyrównuje gładź panewki do poziomu tych siarczków i w konsekwencji, kasuje zadanie stali łożyskowej czyli utrzymanie pomiędzy panewką, a elementem łożyskowanym filmu olejowego. Czekam na wyjaśnienie panie inżynierze, o ile nie pękł pan jeszcze ze śmiechu...
Kuzyn - 2006-03-04, 09:14

Dostałem obietnicę od przedstawiciela firmy zajmującego się dystrybucją tychże właśnie ceramizerów że roziweje nasze wątpliwości tu na forum. Pozostaje cierpliwie poczekać.
wartborgini - 2006-03-04, 16:12

Bo mi niepotrzebny, moje 2t ma sie całkiem dobrze.

:) ja na swoim 1,3 też psów nie wieszałem... miał się całkiem dobrze... Ale lepsze niekoniecznie musi być wrogiem dobrego...

Ale skoro ty opierasz zdanie na temat stanu silnika tylko i wyłącznie na podstawie kompresji to gratuluję!

a możesz mi podać jakikolwiek inny parametr który można zmierzyć w domu (bez rozbierania silnika) i który będzie mówił conieco o kondycji silnika ???
Akurat wynik pomiaru ciśnienia jest bardzo ważny jeśli chodzi o moc i osiągi silnika, a np. luz na panewkach ma niewiele do gadania jeśli o moc chodzi...
Ja już więcej nie będę nawet próbował komukolwiek przemówić do rozsądku i udowadniać na siłę jak ceramizer wpływa na mój silnik.
Lada dzień zalewam nowy ceramizer i test kontynuujemy...

Sikor - 2006-03-04, 16:57

I jak zwykle konkretów zero. Patzysz na silik tylko przez wzrotst mocy - twoja sprawa. Ja zastanawiam, się czy nie ucierpi jego zywotność, na co luz na panewce ma raczej wpływ.
Kuzyn - 2006-03-04, 18:00

Skoro jesteś inżynierem, to pewnie wiesz z jakiej stali zbudowane są panewki i za co w tym materiale odpowiadają wtrącenia siarczkowe.
No to teraz już wiemy że znasz trudne zagadnienia. Dla ciebie i dla panów inżynierów pewnie jest to jasne ale ja nie rozumiem. Możesz rozwinąć temat? Nie zostawiaj wypowiedzi z której większość może jedynie wywnioskować że znasz trudne słowa.
I jeszcze wydaje mi się że jeżeli środek jest polecany także do nowych samochodów to chyba przeszedł jakieś porządne badania bo producent z pewnością nie chciałby płacić odszkodowania za spowodowanie usterki w silniku.

Sikor - 2006-03-04, 19:33

Ludzie czytajcie mnei uważnie. Ja nie pisze o usterkach, tylko zastanawiam się nad zywotnością niektórych elementów silnika.
Teraz wyjaśnienia (prawda zaglopowałem się) Stal łożyskowa to stop stali węglowej z wmieszanymi wtrąceniami siarczkowymi, które pomiędzy gładzią panewki i gładzią elementu łożyskowanego utrzymują mikroszczelinę, w silniku wypełnianą filmem olejowym. Chodzi o to, że pomiędzy idealnie wyszlifowanymi przez siebie powerzchniami nie będzie oleju. A te ziarenka powodują wystąpienie w.w. szczeliny.

Iluminati - 2006-03-06, 14:30

odnosnie filmu olejowego. Proponuje poczytac o silniku ceramicznym wykonanym kiedys przez grupę Japończyków. tam nie bylo "wtraceń siarczkowych" aby powstawal film olejowy. I zapewniam Cie, nie ma absolutnie zadnego problemu na gruncie ceramizer kontra film olejowy. wieksze problemy widzialem w wszelakiego rodzaju zagęszczaczach typu Motodoctor.
A podane przeze mnie przyklady maja DUZO do aut na ulice - pisalem przeciez, ze Militeca nie uzywano tylko do sportu. jest lany takze do jednostek tuningowanych wlasnie na ulice, takich "road killers". tam tez chodzi o trwalosc ( wersje GT) a ceramizery ja poprawiaja.

Sikor - 2006-03-06, 22:11

Czyli w/g Ciebie ceramizer na panewce przejmuje zadania oleju tak?
Kuzyn - 2006-03-07, 08:18

Sikor wtrącenia siarczkowe to są "mikrowżery' w panewce?
Panewka nie ma prawa pracować jeżeli jest idealnie gładką, razem z wałem powierzchnią? Nie wytworzy się tam film olejowy?

Sikor - 2006-03-07, 13:26

Nie czaję O co Ci chodzi w pierwszym zdaniu.
A w drugim, to będzie działało jak dwie tafle idealnie gładkiego szkła ściśnięte ze sobą. Wtrącenia są po to, żeby stal nie wycierała się równomiernie. Gdyby ich nie było, panewka dotarłaby się idealnie do faktury np wału i powstał by taki efekt jak przy wyzej opisanych taflach.

Iluminati - 2006-03-09, 08:48

Wyjdz i doucz sie - bo prawisz Pan herezje. Film olejowy byl, jest i będzie ! jesli nadal nie wierzysz zapraszam : Rzeszów ul. Zawiszy 22 www.hipeco.com. trudno Ci bedzie uwierzyc, ale chlopaki pokrywaja czesci silnika powlokami zmniejszajacymi tarcie.... biedny film oleju.....
wartborgini - 2006-03-09, 22:27

a co do trwałości - z drugiej strony - wolę mieć mniejszą moc niż "cieszyć się" silnikiem parę dni dłużej... i tak za 3-4 lata pójdzie na szrot :) więc po co oszczędzać ????
wartborgini - 2006-03-09, 22:29

.... chciałem napisać WIĘKSZĄ MOC... sorki za literówkę....
Aleksander - 2006-03-15, 20:33

Na razie moja wymiana silnika spaliła na panewce ;P

więc postanowiłem chociaż lekko odreanimować moje 1.1...
wlałem dziś ceramizer i po przejechaniu 30km muszę stwierdzić.. że dobrze, że zajrzałem pod maskę, bo nie miałem płynu w chłodnicy ;P

jak coś to dam Wam znać :)

Aleksander - 2006-03-20, 21:47

Więc.. wcześniej w mieście spalał mi 9 litrów.. po wlaniu ceramizera wyszło, że spalił mi 7.4 litra.. ale musiałem jeździć 200km max 60km/h więc to pewnie przez to mi mniej spalił.. może lekko wydaje mi się, że silnik lżej odpala, ale mogę sie mylić..
wartborgini - 2006-05-23, 12:40

Dziękujemy za opinie o produkcie i poświęcony czas. Miło nam poinformować
iż Pana opinia została wybrana jako jedna z 10 najciekawszych, i wygrał Pan
zestaw ceramizerów (do wyboru jeden z zestawu dostępnych na stronie
www.ceramizer.pl), gratulujemy. [...]


^^takiego maila dostałem :) a że aktualnie zestawy ceramizerów są troszki bardziej wypaśne to wybrałem sobie jako gratis zestawik ceniony przez producenta na 135 zł...

jak by to powiedzieli niektórzy trabanciarze "opłacało się"
hehe

Kuzyn - 2006-10-29, 18:22

Jutro zmieniam olej w Felicji 1,3MPI i zalewam ceramizer firmy Xeramic. Jeszcze nie wiem czy wleję cały czy połowę bo kupiłem duże opakowanie na 6l oleju. Połowa preparatu przeznaczona jest na 4l. Przebieg 194kkm. Olej Sunoco półsyntetyk.
Ile kosztuje sprawdzenie ciśnienia sprężania z "wydrukiem"? A może ma ktoś w pobliżu miernik co by zmierzyć przed i po?
Jeśli nie to pewnie się nie dowiemy ile wzrosło. Ale o innych odczuciach napenwo napiszę. Jak będę zadowolony to i do skrzyni też zapodam odpowiedni ceramizer.

wartborgini - 2006-10-30, 13:01

kup sobie ciśnieniomierz, opłaci się...
nie będziesz musiał płacić tym złodziejom za każdy pomiar a podobno nie jest to tanie... (widziałem faktury na 75 zł za pomiar ciśnienia).

nie musisz mieć miernika z wydrukiem, wystarczy wskazówka, byle był wkręcany a nie wciskany bo te o kant dupy rozbić... ja dałem za swój ciśnieniomierz ok 70 zł

Kuzyn - 2006-10-31, 00:57

A ja już nalałem bez sprawdzania ciśnienia. Zobaczymy jak się trochę dotrze czy będą jakieś odczuwalne efekty.
wartborgini - 2006-10-31, 11:40

no szkoda... było by czarne na białym, a tak to zostaną domysły, a inni powiedzą że to placebo...
Kuzyn - 2006-11-02, 23:01

Narazie 400-500km.

Moc ta sama, lub różnica niezauważalna.

Natomiast zrobiło się ciszej. Znakomicie da się to zauważyć na niskich obrotach. Nie odczuwałem tego zaraz po zalaniu preparatu ale dopiero jak zrobiłem 3 setki i następnego dnia rano wsiadłem do auta nie pamiętając o jakimkolwiek wlanym preparacie. Poprostu auto zaskoczyło mnie cichą pracą i zorientowałem się że może to być przyczyną zalania ceramizera.
Pojeździmy dalej, zobaczymy :)

wartborgini - 2006-11-03, 13:36

no, po tym przebiegu masz wstępne dotarcie i zaczyna środek działać...

może wreszcie ktoś uwierzy, bo mi jak wiadomo w nic nikt z trabanciarzy nie wierzy...

Wojtek K - 2006-11-03, 14:29

Znaczy magiczny preparat typu ceramizer wypełnia wszelakie niedoskonałości powierzchni, regenerując tym samym np pierścienie czy gładź cylindra, jednocześnie napawając i tocząc czopy pod panewkami, wymieniając świece oraz paski rozrządu. Czyni to oczywiście w granicach a właściwie do granicy wymiaru fabrycznego, podnosząc tym samym moc, moment obrotowy, zmniejszając jednocześnie spalanie. Dowodzi to niezbicie że Ariel dopiera do czysta, Milkę robią świstaki, istnieje pięciobiegowa skrzynia do 601-ki, w Polsce jest dobrobyt i nie ma bezrobocia... Jednym słowem krew czyści i żyły prostuje.
Albo jak kto woli dodaje użytkownikowi te brakujące kilka cm, będące powodem ogromnych jak widzę kompleksów...

ZBuK - 2006-11-03, 15:01

Wartborgini, nie przejmuj się... Bardzo profesjonalny temat i z ciekawością przeczytałem post po poście Twojego autorstwa, większość komentarzy jest w stylu Andrzeja L., który gada i gada, ludzie klaszczą i się śmieją, a jego gadanie jest warte tyle co nic...
Mam silniczek po remoncie - wstyd się przyznać ale ostatnio leję mixol zamiast półsyntetyka (jak tylko skończę 5litrowy baniak, przerzucam się sporotem na olej lepsiejszy) ale myślałem też o "wpomaganiu" silniczka i skrzyni specyfikiem typu ceramizer.
Tyle tylko, że cały czas mowa o ceramizerze do czterosuwa - jest szansa na takowy ale do zweia? Bo do skrzyni nie ma problemu z kupnem, ale do silnika? Może masz jakieś info na ten temat?
Pozdrawiam i gratuluję dobrego i fachowego tematu

PS. Jeszcze raz - nie przejmuj się czczym gadaniem zazdrośników, cyników, znudzonych życiem sarkastycznych nudziarzy, niewyżytych lub niedopieszczonych... U mnie masz piwko :)

picia353 - 2006-11-03, 23:08

Zobaczymy jaką opinie wyda Kuzyn :)
Ja narazie zalałem pelen syntetyk i tez mi silniczek ucichł , i ma taki jakiś polot większy :)

Kuzyn - 2006-11-04, 00:35

no, po tym przebiegu masz wstępne dotarcie i zaczyna środek działać...
A tobie przypadkiem nie wywaliło całego oleju z ceramizerem po około 250 km? Przejechanie tak nieznacznego dystansu u ciebie dało aż taki efekt, że po jego dokładnym opisaniu dostałeś prezent od dystrybutora?

ZBuK - 2006-11-04, 07:44

Na stronie tej firmy jest opis Wartborginiego i opis prezentuje 3 pomiary: na początku, po 260km i po nieco ponad 2000km...
Ludzie czego wy się czepiacie? Jeśli wątpicie w działanie tego specyfiku i opinia Wartborginiego Was nie przekonała, to olejcie temat i lejcie sobie co checie, bo i tak wiecie najlepiej jak obsługiwać własne autko - po co za tem to całe gadanie? Nie lubicie gościa? Macie jakieś problemy? Nie za bardzo rozumiem zaistniałej tu atmosfery - zachowujecie się tak, jakby Wartborgini Was okłamywał, chciał zrobić w konia, opowiadał bajki, każdy jego post był jak tręowaty...
Przyczepiacie się do wszystkiego, a prawda jest taka, że dzięki temu wątkowi można sporo się dowiedzieć o PRAKTYCZNYM ZASTOSOWANIU ceramizerów, a nie tylko jakieś tam: Słyszeliście coś o ceramizerze? Tak, podobno lipa. Nie wiem, bo nie mam, ale słyszałem że OK itd...
W czym problem?

Kuzyn - 2006-11-04, 09:48

Zbuk jak zauważyłeś obserwuję temat od samego początku. Poprostu chcę rozwiać niejasności, niedomówienia. Jak sam widzisz też kupiłem środek za 90zł i mam nadzieję że będzie działać. Ale opinię na pewno wydam obiektywną, a przed jej wydaniem 10 razy sprawdzę czy przypadkiem w miejscu w którym robię pomiar przyspieszenia nie ma z górki. Żeby ocenić ewentualny spadek spalania też muszę przejechać pare tysięcy km, tym bardziej że tankuję co ok 1200km.
Nie dostanę żadnego upominku po wydaniu opinii bo ceramizer kupiłem w Reallu. I nie chcę nikogo przekonywać o skuteczności środka. Opinię wydam obiektywną, i jedynie na takich niezależnych forach jak te. Na tą chwile nie wiem czy będzie to pozytyw czy negatyw. Narazie mam ciszej pracujący silnik, ale to nie wszytko co preparat powinien zdziałać.

Kuzyn - 2006-11-04, 10:06


Wartborgini napisał:
Data: 2005-12-29 11:22:29

Na forum wartburga powstała WIEEEELKA wrzawa bo napisałem że ja leję olej z beczki MILLWUS albo SUPEROL to oni mi na to że lepiej jak bym nalał wodę z klusek...

Ale sami się podniecają że kupują MOBIL-1 z beczki po 10-12 zł /litr...


Tak przeglądam od początku i się natknąłem na powyższe. Kolega, tydzień może dwa temu opisywał mi jakie przekręty zdażają się z olejami. "uczciwy" sprzedawca uczył warsztatowca jak odkręcać butelkę z olejem bez uszkodzenia plomby. Potem sam skupował butelki.
Tak więc olej kupujcie tylko w sprawdzonych miejscach. Żadne allegro!

ZBuK - 2006-11-04, 10:07

OK! W takim razie czekam na opinię i profesjonalne info także od Kuzyna - z pewnością się przyda! Kupiłeś w Realu ten sam środek czy jakiś inny? Czekam na wyniki testów! Ale nie wątpie w opinię Wartborginiego tylko dlatego że go firma uhonorowała upominkiem... Mnie kiedyś LM i philip Morris też uhonorował "upominkiem" a nikogo do palenia nie namawiam, mogę jedynie namówić żeby spróbować wziąć udział w konkursie Transglobe - czy to źle?
Pozdrawiam serduchnie

papieju - 2006-11-04, 10:59

nie kazdy leje mobila z beczki. osobiscie leje elfa z butelki. Nastepny bedzie jednak mobil, tez z butelki, ze sklepu. Za duzo znam mechanikow, zeby kupowac olej z beczki. nigdy w zyciu. nawet jesli sam szef warsztatu jest uczciwy, to pracownicy czesto gesto sami podbieraja z beczek, a potem dolewaja cokolwiek olejowego zeby stan sie zgadzal. nie uogloniajmy ze wszyscy oszukuja, ale i nie ze wszyscy leja taki z beczki.
wartborgini - 2006-11-04, 14:26

olej mi wywaliło trochę ponad 2000 km. czy nawet koło 3 tyś przebiegu na ceramizerze. Tak że cały cykl dotarcia przeszedł i wyniki były zadowalające.
Dla niedoinformowanych - olej wywaliło dzięki cudownemu LPG - zamarzła woda skparlająca się z LPG w odmie i wywaliło olej...
Ale test ciśnień wykazał niezbicie POPRAWĘ i wyrównanie ciśnień.
Co do przyśpieszeń i mocy - nigdy nie pisałem WYMIERNYCH wartości poprawy przyśpieszeń czy tez mocy bo nie robiłem takich prób i nie mam warunków do takich prób. Były to jedynie moje odczucia, że idzie lepiej... Zresztą, to chyba normalne, skoro podniosło się ciśnienie...

Od producenta dostałem w prezencie dwa opakowania ceramizera do silnika, ceramizer do skrzyni i o ile pamiętam uszlachentniacz do benzyny.

silnik po zalaniu olejem BEZ CERAMIZERA zachował swoje parametry jakie uzyskał dzięki zalaniu ceramizerem..

dzięki Zbuk za słowa uznania.

A moje testy i eksperymenty z olejami z beczki i innymi temu podobnymi też mają swoją wartość...
Z tym że jak zwykle, jeden to zauważy i doceni a inny opiepszy publicznie...
Nigdy nie twierdziłem że olej z beczki typu MILLWUS np. jest lepszy od syntetyka, moje zdanie było i jest takie, że to się nie opłaca w silnikach tanich samochodów... Kwota zaoszczędzona przy przejściu z drogiego oleju na tani z powodzeniem starcza na kapitalny remont lub inny doby silnik, a przecież nasze silniki są jednak baaardzo trwałe (w porównaniu np. z polonezowymi czy kaszlakowymi)...

jeszcze wracając do ceramizera, u mnie wyciszyła się skrzynia, ale to było zauważalne głównie dlatego że wcześniej pracowała dośc głośno...
No i biegi a zwłaszcza 2 znacznie lepiej wchodzi (teraz wchodzi normalnie, a przedtem z jakimiś oporami dziwnymi).

Kuzyn - 2006-11-04, 19:39

Zalałem ceramizer firmy Xeramic.

na innym forum podobny temat:

Forum FST

wartborgini - 2006-11-04, 21:11

a jak wiadomo lepiej zapobiegać niż leczyć, więc lepiej zalać taki specyfik DO ZDROWEGO silnika niż potem reanimować zużyty...
Ciekawe jaka jest różnica pomiędzy xeramic-iem a tym "moim" ceramizerem... Czy tylko stężenie / gęstość, czy coś jeszcze. Bo jednego jest 0,25l czy tam 0,5l a drugiego 5 ml (ten 5 ml jest gęsty prawie jak maść :)

Kuzyn - 2006-11-05, 00:35

Xeramic jest jak bardzo gęsty olej, bardzo. Kolor mętny biało/olejowy :)


Wartborgini to z tego co doczytałem wywaliło ci olej po przejechaniu najpierw 260km.
Potem drugi raz wywaliło ci olej po ok 2-3 tysiącach km po zaaplikowaniu drugiej dawki ceramizera ? :/
Dość często ci się odma zapycha. Chyba że coś źle doczytałem a nie chce mi się jeszcze raz od góry sprawdzać :)

Kędzior - 2006-11-05, 08:55

oo, widzę że powstaje towarzystwo wajemnego lizania się po fjutach :) Jestem siekaw wyników i już nie mogę się doczekać co z tego wyjdzie.

jakby Wartborgini Was okłamywał, chciał zrobić w konia, opowiadał bajki, każdy jego post był jak tręowaty...
Przyczepiacie się do wszystkiego


trafiłes w sedno sprawy. Tak na dobrą sprawę to nie znam tak wulgarnego i obrzydliwego słowa aby dostatecznie obraźliwie opisać jego osobę.

Kuzyn - 2006-11-05, 10:03

Ty na CT szukasz tylko zaczepki czy ten twój post miał coś wnieść? Zresztą 95% twoich postów nic nowego nie wnosi a jedynie zwracasz na siebie uwagę swoim hamstwem.
Lubisz być zawsze tam gdzie się coś dzieje? Odczuwasz brak zainteresowania twoją osobą? Może warto udać się do specjalisty, nie wstydź się.
Dla mnie jesteś tylko wykrzykującym gówniarzem. Nie ważne co się powie, byleby było głośno i hamsko. Grunt to prowokować burzliwą dyskusję, nieważne że nie na temat. Na żywo też jesteś taki prowokator? Jak co to spotkamy się pewnie na jakimś zlocie...?

Wojtek K - 2006-11-05, 11:53

Jak co to spotkamy się pewnie na jakimś zlocie...?

Wartborgini & Kuzyn. Dwaj NAJWIĘKSI trabanciarze...INTERNETOWI. Ruszcie się faktycznie na jakiś zlot zamiast kozaczyć zza klawiatury. Kędzior zauważalny jest na KAŻDYM zlocie - a Wy co? Za drogo? Towarzystwo nie na tym poziomie? Może zróbcie sobie własny klub, z własnym forum na którym będziecie się mogli pieprzyć ile wlezie, banować i blokować się nawzajem. Składkę tylko sobie zapłaćcie uprzednio.

ZBuK - 2006-11-05, 12:44

ŁELKAM TU POLAND END CHEW E NAJZ DEJ - no chyba, że dostaniesz od razu strzała w ryj.

Rozumiem, że nie można być Trabanciarzem jak się na zloty nie jeździ? Czyli Allegrowiczem też nie można być, jak się na spotkania Allegro nie jeździ? Czyli pracować nie wychodząc z domu też nie można? Pełnosprawnym w pracy też nie można być, skoro jest się niepełnosprawnym?

A ja myślałem, że Trabanciarza nie poznaje się po tym jakim Trabem jeździ, i gdzie, i jak często... Ale tym jakim jest gościem lub gościówą, co i jak ma do powiedzenia i zaoferowania dla innych, czy potrafi pomóc "swojemu", kiedy trzeba, co sobą reprezentuje itd... To kto jest w takim razie największym Trabanciarzem w Polsce?

I jeszcze jedno: czy ktoś mi wyjaśni co oznacza "kozak", "kozaczenie"?

Syl - 2006-11-05, 13:10

ZBuKowi gratulujemy trafności porównań. I od razu proponujemy przeprowadzenie wyborów Trabanciarza Roku. Nagroda główna - ceramizer.
wartborgini - 2006-11-05, 13:43

olej mi wywaliło RAZ.
Już nie pamiętam jak to było dokładnie, wiem że zalałem potem ponownie olejem i ceramizerem, ale czy wywaliło go przy 230 km czy po 2 tyś to teraz już nie pamiętam, ale wydaje mi sie (na 95%) że po tych 2 tyś... Bo 230km to zrobiłem chyba w dwa dni po zalaniu środka, a olej wywaliło jak chwycił ostry mróz i to było później...

Może coś popiepszyłem z opisem bo koledze też w tym czasie w wartku wywaliło olej przez niedrożną odmę...

Kędzior - 2006-11-05, 14:09

Jak co to spotkamy się pewnie na jakimś zlocie...? a co grozisz mi ?? Za to powinieneś w pierwszej kolejności dostać bana. nie boje siępowiedzieć komukolwiek co o nim myśle, ci którzy mnie znają wiedza o tym. A jeśli mam już odpowiedzieć na twoim poziomie to ostatnio już spotkałem podobnych do ciebie kozaków ktorzy przestawili mi samochd na parkingu. W czersku miałem wydałeś mi się spoko kolesiem ale jak widac się grubo myliłem. A tak wracając do tematu to i tak nie wierzę w ceramizery...
ZBuK - 2006-11-05, 19:45

Czy ktoś mi w końcu kura wyjaśni co oznacza "kozak", "kozaczenie"?
wartborgini - 2006-11-05, 19:52

taaa Syl i Wojtek_K...

zaręczynowy wał spisuje się cudnie...

porażka aż miło...

A wracając do "zarzutu"... trabanta nie mam więc na zloty nie jeżdżę, bo jak bym przyjechał innym autem to byście mnie nie wpuścili albo krzywo patrzyli... przecierz ja mam same obciachowe auta a jedynie trabant 601 jest jedynym cool...

Udanego pożycia życzę...

Wojtek K - 2006-11-05, 21:07

zaręczynowy wał spisuje się cudnie...

W rzeczy samej, spisuje się świetnie. Bez ceramizera co prawda i do niedawna na mixolu ale daje radę. Co gorsze został zmieniony bez Twoich "fachowych" porad. Znaczy profanacja.

O pożyciu i zlotach pogadamy jak Ci wreszcie jaja urosną.

Syl - 2006-11-05, 21:34

taaa Syl i Wojtek_K...

i co zazdrościsz? źle życzysz? śmieszy Cię to? śmieszą Cię Trabanty dwusuwy i ludzie, którzy nimi jeżdżą? To czego tu szukasz?

Na zlot byś wjechał czymkolwiek i nikt by Cię za ten fakt nie zlinczował. Dopóki nie wyskoczyłbyś ze swoimi poglądami i "wszechwiedzą". Nawet Kuzyn swego czasu maluchem wjechał w sam środek zlotu w Bełchatowie i przeżył.

Nikt tak po prawdzie nie czepia się Twoich samochodów, ale buractwa w wypowiedziach. Nic nie mam/nie mamy do innych marek i śmieszne jest spłycanie światopoglądu do znaczka na masce. Ale widocznie masz jakieś kompleksy.

A dyskusje o trudach codziennego żywota można przenieść na priv.

Kuzyn - 2006-11-06, 00:24

Wszystkich urażonych moimi wypowiedziami serdecznie i szczerze przepraszam. Chcę żeby na forum panowała miła atmosfera bez hamstwa, zawiści i kozaczenia :)
Pozdrawiam wszystkich i proszę o zaprzestanie kłutni, która do niczego chyba i tak nie doprowadzi.

Kozak - osoba bitna, zaczepna, przesadnie odważna, nie odczuwająca strachu przed kontratakiem spowodowanym jej zaczepnym zachowaniem lub zaczepną wypowiedzią na forum.

Kozaczenie - sposób bycia Kozaka :)

Proponuję powyższe wpisać do słownika wyrazów obcych ;)

Kędzior - 2006-11-06, 15:25

kozaki sie znazlazły :)
Misio601 - 2006-11-07, 13:56

A wracając - ZBuK pytał o ceramizer do dwusuwa. Otóż (choć przepraszam że piszę drugi raz to samo) (w)lałem do swojej 601 ceramizer do paliwa. Efekt zerowy. Wniosek - w dwusuwie zachodzi stała wymiana i spalanie oleju silnikowego (który jest zawarty w paliwie, w którym zawarty jest też ceramizer). W związku z tym (mówiąc trywialnie) ceramizer "nie ma czasu" osiąść na ruchomych elementach silnika. Inaczej rzecz ma się z czterosuwem, gdzie w układzie smarowania krąży stale ten sam olej.
macq - 2006-11-07, 21:14

jak ja kocham czytać ten topic :)
picia353 - 2006-11-07, 23:46

Znowu sie kuzynka czepili .....Stara kadra niema łatwo ;P
AAA miało być tak pięęęęknie....

wartborgini - 2006-11-08, 15:44

proponuję żeby w tym temacie pisać NA TEMAT, a jak ktoś ma jakieś poboczne zastrzeżenia czy też może chce pierdzielić jakieś gupoty jak np. kędzior - niech sobie założy temat "ceramizer - docinki" i tam niech się produkuje do woli... temat rośnie do sporych rozmiarów a NA TEMAT jest może 20-30% wypowiedzi...
To samo tyczy się właścicieli 601... w temacie pisze "MASZ 1,1 / 1,3" więc jeśli NIE MASZ, i nie masz nic mądrego do powiedzenia - spadaj !!!!

Misio601 - 2006-11-08, 19:52

OK Wartborgini, już spadam...
wartborgini - 2006-11-08, 20:11

ty akurat mądrze piszesz. Nie Ciebie to tyczyło
ZBuK - 2006-11-08, 20:17

Wszyscy jesteście zatem Kozaki do kwadratu...
Interesuje mnie ceramizer do dwusuwa - napisałem do tej firmy maila z pytaniem czy jest sens dodawania go do silnika dwusuwa.
Wleję go do oleju i do baku to przecież na chłopski rozum siądzie mi na ściankach baku, rurce, gaźniku i zanim dojdzie do silnika to będzie go już nie wiele - a poza tym jak to dwusuw - wypluje go z olejem. Te wszystkie kwestie poruszyłem w moim mailu i oto info jakie otrzymałem:
Szanowny Panie.
Ceramizer w wersji oferowanej, jest w zasadzie przeznaczony do zastosowań w zamkniętych układach smarowania (jakie występują w silnikach czterosuwowych).
Można oczywiście zastosować go do dwusuwu, ale jego efektywność będzie nieco mniejsza (wyrzut oleju z środkiem w nim zawartym przez układ wydechowy). Najlepiej będzie chyba zastosować dwie różniące się techniki: najpierw wprowadzić bezpośrednio do cylindra (przez otwory świec zapłonowych) rozcieńczony w oleju ceramizer w partiach po ok. 20 ml - po każdym takim wprowadzeniu kręcąc wałem silnika (za pomocą rozrusznika), potem wkręcić świece i uruchomić silnik na jakiś czas (np. pół godziny). Można te cykle powtarzać. W drugiej fazie można dodać ceramizer do oleju w mieszance (jeden dozownik na bak).Nie ma się co obawiać, jak już będzie rozpuszczony w oleju a potem w paliwie, to ruch paliwa w zbiorniku nie pozwoli mu osiąść. Zabiegi oczywiście można powtarzać. Proponuję jednak wstrzymać się z zastosowaniem ceramizera, do dostatecznego dotarcia (tu chyba ok 10 000 - 15 000 km) - efekt będzie lepszy, a i trwałość powierzchni tak obrobionego silnika większa.
Z poważaniem
H.Sawka


Jeśli kogoś nudzi ten temat to sorka, mnie zaciekawił - i bynamniej nie dlatego, że 3/4 postów to złośliwości i próby pokazywania Kozactwa przez większość z Was :) Zawsze jest opcja - nie klikania na tym temacie, jeśli macie w dupie co tu piszą, macie w dupie tych co tu piszą, i wogóle macie w dupie.

pozDDRawiam

Kędzior - 2006-11-08, 21:08

Nie ma się co obawiać, jak już będzie rozpuszczony w oleju a potem w paliwie, to ruch paliwa w zbiorniku nie pozwoli mu osiąść.

logicznie rzecz biorąc w silniku tez raczej ruchy nie pozwolą mu osiąść...

Sikor - 2006-11-08, 21:43

O toto Kędzior, tez mnie to zastanowiło...
wartborgini - 2006-11-09, 13:20

ale w 601 najsłabszym punktem jest WAŁ, a nie cylindry... Więc najrozsądniejszym było by jakimś cudem "zceramizować" wał właśnie, żeby mu wydłużyć żywot, bo zużycie cylindrów jest raczej niewielkie w przebiegu 50-60tyś jaki wtyrzyma wał, a przecież przy wymianie wału (czyli "kapitalka";) zazwyczaj wymienia się (albo szlifuje) cylindry.

To co proponuje producent w mailu jaki otrzymałeś jest jakimś tam sposobem na "zadziałanie" ceramizera a nie spalenie go od razu, no ale pomyśl sam - ile można kręcić rozrusznikiem :)

Najskuteczniejszą metodą było by zalanie silnika olejem z tym specyfikiem (jak czterosuwa) i napędzenie silnikiem elektrycznym przez np. cały dzień. Trzabyło by pozatykać wdech i wydech żeby tego nie wypluło... kombinacji od groma, a nie wiadomo jaki będzie skutek :)

ZBuK - 2006-11-09, 14:42

Dlatego chyba na nic się to zda do dwusuwa - a szkoda.
Ew. można dodawać tego dodatku do paliwa, żeby przeczyścić z nagaru co się da - bo ponoć taka jest rola tego uszlachetniacza do benzyny.
Natomiast słyszałem kiedyś o specyfiku MotorLife czy jakoś tak. To też ceramizer czy działa na innej zasadzie? Tylko uczulano mnie, że nie chodzi o jakieś tam polskie podróki MotorLife tylko oryginalna amerykańskie czy inne zachodnie cudo. Co to jest?

Wojtek K - 2006-11-09, 16:24

Najskuteczniejszą metodą było by zalanie silnika olejem z tym specyfikiem (jak czterosuwa) i napędzenie silnikiem elektrycznym przez np. cały dzień. Trzabyło by pozatykać wdech i wydech żeby tego nie wypluło... kombinacji od groma, a nie wiadomo jaki będzie skutek :)

Wiadomo jaki będzie skutek... Żałosny.
Najpierw polecam lekturę
tego a następnie refleksje na temat zatykania czegokolwiek i kręcenia czymkowiek. Zawsze mi się zdawało że ciecze są nieściśliwe-widocznie się nieznam.
Poza tym, wątpię aby ów cudowny specyfik podnosił twardość i wytrzymałość na odkształcenia części układu korbowo-tłokowego.
Duraluminiowego koszyka w stopie korbowodu nie przerobi na tytanowy...Chyba że też o czymś nie wiem.

Kędzior - 2006-11-09, 20:41

śpiewa tańczy i gotuje, krawaty wiąże usuwa ciąże :)
Kuzyn - 2006-11-09, 23:01

Czy jest ktoś, kto zrobi zrzutkę na hamownię? Nazbiera się kilkanaście osób to wyjdzie po parę złotych. A ja chętnie poddam profesjonalnemu testowi moje drugie autko. Ceramizer kupię za swoje :).
Bez jaj, bez kitów. Filmik i fotki z hamowni można porobić. Ale bez oleju nie zgadzam się robić testu :)
Jakby co to ja jestem pierwszy, który dokłada dychę do hamowni :D. Jednorazowy test badający moc i moment kosztuje 150zł. Czyli potrzebne ok 30 osób po 10zł - testy przed i po.
Jestem skłonny dołożyć nawet nieco więcej do hamowni, ale bez przesady.

Pewnie i tak nie nazbiera się wystarczająca liczba osób. Prawdopodobnie zaraz zaczną pisać Ci, którzy za nic w świecie nie mają ochoty się dokładać. Wy powstrzymajcie się przed docinkami.
Może taki test rozwiałby wasze wątpliwości i upewnił w przekonaniu, że to rzeczywiście nic nie daje. Nie musielibyście tak zaciekle walczyć na nie podparte niczym słowa przeciw zwolennikom stosowania ceramizerów.
Dycha nikomu szczęścia nie przyniesie a wielu może oszczędzić niepotrzebnie wydanych na ceramizer pieniędzy! Lub, co też jest możliwe, może się okazać że ceramizer naprawdę działa. Wtedy na pewno skorzysta wiele więcej osób.

Co to testu w skodzie to wrócę do niego na dniach, bo niestety z powodu nieszczelności uszczelki pod głowicą auto kilka ostatnich dni spędza u mechanika na podwórku. Narazie przejechane jest jakieś 800km.

picia353 - 2006-11-10, 00:28

gdzie koło ciebie jest najblizsza dobra hamownia?
Godula kraków czy jest coś blizej??

Kuzyn - 2006-11-10, 00:48

Nie wiem. Kraków napewno. Będą chętni to i hamowni się poszuka bliżej. Jest pare firm tuningowych na śląsku. Jak nie będzie bliżej to może być i Kraków.
wartborgini - 2006-11-10, 15:05

na hamownię mogę się dorzucić.

natomiast Wojtusiu_K mój ulubiony...
Fantastycznie że przypomniałeś mi że ciesz jest NIEŚCIŚLIWA... wow... a czy ja pisałem żeby zalać olejem DO PEŁNA ????????
A czy ja pisałem żeby zatkać BEZPOŚREDNIO u wylotów ????
Ja napisałem POZATYKAĆ w sensie, żeby się nie POWYLEWAŁO bo wiadomo co by było gdyby toto zalać i kręcić... wszystko by poszło w wydech...

zajmij się lepiej żoną i wałem zaręczynowym...

ZBuK - 2006-11-10, 16:49

GRUBO... temat ten jak i wiele innych poszedł się J E B A Ć. Amen. Łelkom tu Polend ent hew e najs dej...
Kędzior - 2006-11-10, 18:44

zajmij się lepiej żoną i wałem zaręczynowym... to już zahacza o skurwysyństwo. Za takie teksty to już się po ryju leje więc licz się ze słowami.
ZBuK - 2006-11-10, 19:10

No i zaczęło się...
Włącze telewizor to się skurwiele w gajerach ciągle kłócą, otwieram lodówkę to smród francuskiego sera gryzie się z winogronami, otwieram cartoona i też się idzie pożygać - a pójdzcie żesz kurna wszyscy na pielgrzymkę pokutną na kolanach do Zwickau - o mixolu i borygo tylko...
Może Wam się łby ostudzą...

Sikor - 2006-11-10, 20:34

zajmij się lepiej żoną i wałem zaręczynowym...
A ty się zajmij niszczeniem innych wozów....

wartborgini - 2006-11-10, 23:12

taaa, jak mi dogryzają to cisza, a jak ja komuś "DELIKATNIE" zwrócę uwagę to wieeelkie halo...
mateusz - 2006-11-10, 23:27

to nie jest delikatnie....
Kuzyn - 2006-11-11, 01:44

Jak zawsze kłutnie :/
Słyszałem gorsze obelgi nie od Wartborginiego i jakoś cisza była. To co powiedział odbieram jako lekkie dogryzanie - czyli norma na forum, więc nie rozumiem zkąd zdziwienie.
A przecież dział techniczny istnieje właśnie po to by się kłucić? Eeeee.
Każdy to chce na forum publicznym pokazać jaki jest twardy. Normalnie konkurs twardości i kozactwa. Gdyby chodziło rzeczywiście tylko o pretensje o coś dla kogoś to można przecież posłać prywatną wiadomość. Ale po co? Lepiej robić bałagan na forum technicznym.
Tak więc może wątki natury relacji społecznych umieszczać na forum ogulnym? (które to zdecydowanie żadziej czytam i będę spokojniejszy)

PJ4cK - 2006-11-11, 02:03

Moim skromnym zdaniem wszystkie posty nie na temat moderator powinien posłać w cholerę. Ciekawy temat, niestety połowa wypowiedzi nie na temat i w formie wycieczek osobistych. Kuzyn dobrze gada, kłócić to się można poprzez wiadomości prywatne.
Melisę sobie zaparzcie jak takie obelgi was ruszają i się rzucacie do "lania komuś ryja" :).
Apeluję do moderatora albo o zamknięcie tematu albo usunięcie niektórych postów.
PozDDRo!

ZBuK - 2006-11-11, 12:19

Moderator? A to jest tutaj wogóle ktoś taki?
Kędzior - 2006-11-11, 13:48

bezpieczniej będzie jak ten temat zniknie...
ZBuK - 2006-11-11, 17:01

Oczywiście Kędzior!
Niech zniknie - niech też zniknie AIDS, IV RP i Andrew Lepper - jestem za! Przy okazji niech jeszcze zniknie parę osób z tego forum i wogóle będzie pięknie - jak w domeczku lalki barbie - tylko Barbie, Ken i różowy grzebyczek...

Kędzior - 2006-11-11, 17:39

to chyba ty będziesz tym grzebyczkiem...
Misio601 - 2006-11-11, 21:05

Różowy grzybeczek?
Rafał Kośka - 2006-11-11, 21:42

Różowy grzebyczek? Czy to miał być moderator w przenośni?:>
A wracając do ceramizera i dywagacji na ten temat. Producent poleca to do silników z zamkniętym układem smarowania, czterosuwów. No dajmy na to, że na połączeniu ślizgowym jakim jest panewka może się to osadzić, ale nie wyobrażam sobie osadzenia się tego preparatu na polączeniu tocznym, jakim są łożyska wału w dwusuwie.

Kędzior - 2006-11-11, 22:01

prędzej bym się zdecydował na wrzucenie do silnika słoika musztardy i dwóch pomidorków...
wartborgini - 2006-11-13, 00:18

dobra, kędzior, wrzuć se cały ogródek warzywny do tego twojego klekota 601 i zjeżdżaj stąd pajacu.
już sam twój wygląd sugeruje że jesteś głupi jak but, a wypowiedziami tylko to potwierdzasz.
Rozrusznik myślał że cie przechytrzy...
porażka...

James - 2006-11-13, 12:31

Człowieku, nie pogrążaj się i sam stąd spadaj. Porażką jesteś ty i twoje wypowiedzi. Staram się być grzeczny, ale jak po raz któryś czytam jak obrażasz moich znajomych to mnie strzela przysłowiowy @!#$. 99,9% forumowiczów uważa że jesteś kretynem, więc co tu jeszcze robisz??? Sprawia ci przyjemność jak po tobie jeżdżą??? Takie sado-maso???
PS. Co sugeruje twój wygląd???

Kędzior - 2006-11-13, 15:15

nie napisze nic... Zamknijcie ten temat.
pelu-p - 2006-11-15, 03:31

dajcie juz sobie z tym spokoj!!!!!

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group