| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - trab 601 - BRAK MOCY
Pontifex - 2005-12-03, 20:57
Witam, trabanta mam juz rok ale takich problemów jeszcze z nim nie miałem... Wracałem niedawno temu z pracy i po odpaleniu traba gdy chciałem ruszyc koła boksowały w mniejsu- pomyślałem ze to wina recznego moze przymarzł i nie puścił, poruszałem linką od ręcznego i po chwili auto ruszyło. Wyjechałem z parkingu włączyłem dwójkę , dodałem gazu a tu ledwo jade do przodu (brak mocy). Jakoś dojechałem do domu sprawdziłem świece i okazało sie ze palił na jeden cylinder, wiec wymieniłem świece i ok. Wsiadam i chce jechać na drugi dzień a tu dalej auto ledwo jedzie. Wyciągnołem gaźnik by przeczyścić mu dysze itd. Po paru dniach zakreciłem gaźnik odpaliłem i autko jeździło normalnie przejechałem moze 10 kilometrów zgasiłem auto i poszedłem do kumpla. po 2 godzinach wsiadlem z zamiarem powrotu do domu- odpalił bez problemów wrzucam 1 potem 2 a trab znowu ledwo jedzie...
I tu jest moje pytanie co moze być ze w przeciagu 2 godzin znów auto ledwo jezdzi wracałem do domu jadąc 40 km/h bo wiecej nie pojechał...
Jeśli macie jakieś sugestie to prosze pisać
Pozdrawiam!!!
shardac - 2005-12-03, 22:34
Pół auta możę fiksowac. Miałem dwa razy coś podobnego. Za pierwsyz mrazem krzeczyłą się cewka i w końcu auto siadło na srodku ulicy. Za drugim razem winny był zapłon.
shardac - 2005-12-03, 22:34
Pół auta możę fiksowac. Miałem dwa razy coś podobnego. Za pierwsyz mrazem krzeczyłą się cewka i w końcu auto siadło na srodku ulicy. Za drugim razem winny był zapłon. Sprawdz kable, wymień obie swiece, sprawdź jak zapłon.
Sikor - 2005-12-04, 06:58
Sprawdź zapłon. Kable, cewki, kondensatory. A najlepiej najpier spróbuj sprawdzić ustawienie zapłonu a potem bierz się za wymianę. Chyba że masz elektronika.
Piotr Czaiński - 2005-12-04, 07:42
Witam.Też mam pytanko a ni chce zakłada nowego tematu.Kupiłóem gaźnik nówke nie rozkręcany od pewnego dziadziusia ,leżał w garażu kilkanaście lat.troszke go wyczyściłem bez rozkręcania ,odkręciłem tylko pokrywke komory pływakowej bo tam był taki nalot ,zeskrobałem to zalałem rozpuszczalnikiem.noi założyłem gaźnik.Auto jeździ extra nei szarpie nie dusi się,ale nei ma wolnych obrotów po zdjęciu nogi z gazu gaśnie po chwili.Widocznie musi by zapchana dysza biegu jałowego.Ale która to ejst.na starym gaźniku obroty były.kiedys już tak miałem ,że załorzyłem ekonomizer w nim był jakiś paproch i też nie miałem obrotów wogóle.ale to był stary gaźnik rozebrałem go całego wyczyściłem i obroty były.Tego nie chciałbym nadmiernie rozkręcac gdyz jest nowy.Czy ktos może mi powiedziec co mam wyczyścic ? Pozdrawiam i czkeam na pomoc
magik - 2005-12-04, 10:14
ostatnio miałem takie same objawy spadku mocy. W moim przypadku okazało się że mam zachlapany olejem kondensator zapłonowy i brakowało mu masy. Druga rzecz może to być wadliwa świeca. Więc spróbój wymienić.Warto też przeczyścić styki przerywaczy jeżeli masz. Na 80-90 % jest to zapłon.
Goofy - 2005-12-04, 11:52
A ja mam elektronika, i ostatnio też mi się tak działo. Ale podejżewam co innego. Nie jestem ekspertem, ale może to być chyba coś zwiazane z wydechem. Ostatnio zmieniałem przedni tłumik ( na używany, w fatalnym stanie zresztą...:( ) i przedtem nic takiego się nie działo. Stawiam na to, że w zabitym nagarem tłumiku, który długo stał, coś się tam w środku oderwało, i przytkało wydech... Dobrze kombinuję?
Bo objawy były takie:
-znaczne wyciszenie pracy silnika ( chodził tak jakoś anemicznie i bez drgań)
-wspomniany brak mocy na dwójce
-bardzo duże spalanie przy jakiejkolwiek jeździe.
Pontifex - czy Tobie też palił pare litrów przez kilka minut jazdy?
Pontifex - 2005-12-04, 17:17
Dzięki wszystkim za podpowiedzi niestety nie z każdymi sie zgodze.. Moim zdaniem zapłon nie ma tu nic do rzeczy, świece wymieniłem cewki sa dobre aparat zaplonowy tez.. Sadze ze to wina bezyny musialem kupić chrzczoną bęzyne podobno dolewaja spirytusu i wody albo i samej wody .. problem pojawil sie na 2 dzien po tankowaniu i razem z mrozami. Podejrzewam ze woda zbiera siew w gaźniku i zamarza. Dziwne jest to ze gdy odpaliłem go poraz pierwszy po czyszczeniu gaźnika jezdzil normalnie a po 2 godzinach od pierwszej jazdy gdy tylko postal chwile na mrozie problem powrócił... Moze sie myle..
Goofi- nie pali mi normalnie poprostu tylko ledwo jedzie..
Pozdrawiam!!!
Voo Doo - 2005-12-04, 17:51
No ale mówiłeś że palił ci na jeden gar.... Ja wiem ze jak u siebie tak miałem a był na seryjnych kablach WN to rzeczywiście jedna fajka była taka ze sobie prawie looźno latała i to prawie looźno spowodowało że jade a tu nagle z mocarnych 26 KM zrobiło sie marne 13KM i ledwo do domu dojechałem... Tak jak poprzednicy mowili przyczyn może byc dużo i aby miec pewność lepiej sprawdzić wszyskto po kolei. Niekoniecznie odrazu stiwerdzać że benzyna...pozdrawiam
Goofy - 2005-12-04, 20:21
Hmm... No to pewnie to nie to.
Przynajmniej bęzyny dużo nie bierze :)
Faktycznie najlepiej sprawdzić wszystko, łącznie z bęzyną (kiedyś udało mi się kupić taką, która się wogóle palić nie chciała ;)...)
Pozdrawiam.
Pontifex - 2005-12-04, 21:17
Voo Doo zgadza sie palił na jeden cylinder ale to było w pierwszy dzien gdy takie objawy sie pokazały, na nastepny dzień świece wymieniłem na nowe i palił juz normalnie a problem braku mocy pozostał..
Pozdrawiam!!
Voo Doo - 2005-12-04, 22:18
Czytam jeszcze raz twoje wypowiedzi i faktycznie dochodze do wniosku że ja tak szybko ci nie powiem co jest grane. Są pewno tacy co sie znają jeszcze lepiej. Ze skrajnych przypadków jest też taka opcja że mój kumpel miał identyczne objawy że niby pali na dwa gary a moc spada no i zatarł wał. U mnie jak sie tak działo to raz mówie kable WN a dokładnie fajki oryginalne już nie były w najlepszym stanie. Dwa opcja w obydwu trabantach była taka że poprostu zaworek iglicowy miałem do dupy. I też dodatkowo jak wyminiłem na nowe kable silikonowe jade a on górka i nalge ja mu gaz a on gówno. Wyszło że tam jakiś niewiadomo co był a nie zaworek wiec oczywiście zmieniłem na taki co faktycznie zaworkiem jest. No a ty rozbierałeś gaźnik i co?? Zapchany nie był zaworek ok?? no bo trzeba eleminowac problemy żeby dojść do tego co sie zj.... Skoro z gaźnikiem jest git to benzynka pewno też zdrowa a olej dobrze smaruje. Pozostaje reszta... Pisz poporstu co sie dzieje dokładnie wtedy wspólnie coś poradzimy. No i co już wiesz ze jest dobrze...
Zbyszek 601 - 2005-12-05, 09:23
Ja bym obstawiał tłumik tylny. Zimny silnik niby wszystko ok, trochęsię zagrzeje - ledwo jedzie.
Miałem identyczne objawy - wymiana dodała skrzyyyydeeeł!
Odepnij tylny tłumik od rury i przejedź się kawałek. Jak będzie różnica - masz winowajcę.
Pozdrawiam!
radzieckii - 2005-12-05, 14:50
Brak mocy? 353 pod maską rozwiązuje ten problem ;)
Pontifex - 2005-12-06, 09:56
Radzieckii- ciekawy pomysł dzięki:):)
Pozdrawiam
GrzegorzG(Greg) - 2005-12-06, 11:06
Hej. Nie wiem czy moge podpiąć sie do tematu , ale mam też problem, troszke inny ale moze ktos bedzie wiedział. Mianowicie przyspiesza dobrze ale gdy chce utrzymywac stałą prędkość to strasznie przerywa. Na 2TAKTACH sie nie znam bo mam go dopiero od 3 dni.Nie wiem jaki ma zapłon ale chyba nieelektroniczny bo ma 6V.
POMOŻECIE???
Sikor - 2005-12-06, 13:01
Cewki, kable, kondenstatory lub nadpalone przerywacze. JA bym raczej obstawiał kable WN
GOLiAT - 2005-12-10, 09:42
witam. mialem ostatnio podobny problem ale okazalo sie ze swieca zaczela dawac nie tak iskre mialem zapasowa i ja wymienilem. i bylo przez jkis czas ok, potem strzelila znowu. i tu mam pytnko: mam trabantac 601 i swiece F95PS super, poszedlem do sklepu po nowe a koles powiedzial ze powinny w trabanie byc F75S i teraz nie wiem jakie kupic :( i o co chodzi ta cieplota? pozdrawiam
magik - 2005-12-10, 21:28
hej Greg !
Zacznij od zapłonu.Ogólni to normalne, ale im lepiej jest ustawiony tym szrpanie mniejsze. najlepiej powymieniać styki naoliwić ciężarki ośrodkowego przyśpieszacza zapłonu Trzeba do tego wyjąć całą płytkę zapłonu i odkręcić tą centralną śrubę. Zapłon ustawić najlepiej na czujnik lub lampę. Na suwmiarkę dokładnie się nie da.
Też mam 6 V więc pytaj jakby co. Świece na zimę F85.
|
|