| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - Gaźnik 1.1
grubas - 2005-11-12, 00:12
Witam.
Mam olbrzymi problem z gaźnikiem.
Postanowiłem go przerobić z bratem na ssanie manualne tzn ręczne a przy okazji wyczyścić gaźnik.Wszystko szło ok ale po skreceniu okazalo sie ze plywak ma za niski poziom paliwa i silnika nawet nie chce odpalic to podnieslismy poziom podginając blaszke od pływaka i sie zaczelo...
zaczal wywalac paliwo w czystej postaci gorą gażnika caly gaznik zalal sie paliwem mimo wszystko silnik pracowal dalej z tym że jakgdyby na 2 cylindrach. I tu mam pytanie co jest nie tak czy obstawiac na poziom plywaka, a moze na ewentualnie zle podlaczone gumowe rurki z tylu gaznika???
HILFE ja chce jeździć Trabem.
Za okazaną fachową pomoc zgóry dziękuję.
GrzegorzB - 2005-11-12, 01:12
Podjedz do ktoregos z chlopakow w TBG...
tak bedzie latwiej
ta kombinacja z podginaniem blaszki nieciekawie wyglada
Marek Wolak - 2005-11-12, 16:24
Jak podniosłeś za wysoki poziom paliwa w komorze pływakowej to przy kręceniu mogły się zalać świece. "Nie tylko komarki się zalewają" :)))
wartborgini - 2005-11-13, 14:57
ręczne ssanie... baaaaardzo mądry pomysł...
Nie po to ktoś wymyślił automat, żeby się teraz cofać w rozwoju i robić jakieś ręczne patenty...
GrzegorzB - 2005-11-13, 19:27
Dokladnie!
Jesli jest wszystko ok to po 2-3 km ssanie sie wylacza, jesli jest b.zimno to trzeba przyslonic chlodnice.
grubas - 2005-11-13, 21:51
W sumie to macie racje ale automatyczne ssanie zawsze chce mnie zabic spalaniem Trabika 9/10 l po mieście a robie krótkie "trasy" do 2-3 km, przeważnie jak gdzieś dojade to postoi sobie Trabik tak z godzinę lub dwie i jade gdzies indziej (między czasem wystygnie), a tekture na chłodnice założyłem jeszcze w październiku i nawet pomogło ale im zimniej tym gorzej. Zresztą doszedłem do wniosku z bratem że założenie ręcznego ssania jest praktycznie nie możliwe ze względu na skomplikowanie gaźnika (patent wyprubowany na escorcie z '81r produkcji). Teraz poprawiliśmy pływak, zatkaliśmy wszystkie gómowe przewody które nadgryzł ząb czasu i sparciały oraz popękały. Wszystko git ssanie automatyczne założone tylko jak go odpalamy to drze się strasznie obroty nie spadają na wolnych poniżej 2000-2500 tys obr., próbowaliśmy regulacji ale coś nie pomogło wył i wył pomimo że się nagrzał, a no i duże ilości sadzy wraz ze skroploną wodą wypadały z wydechu spodziewłem się benzyny nie dopalonej ale niby nic.Postanowiłem wziąść go na hol jutro do speca od gaźników zrobi mi to za 20-40 zł i będzie git tyle z tej całej naszej amatorskiej akcji gaźnik że jest czyściutki no i poznałem bliżej budowe gaźnika Traba. Dzięki za rady i pozdrowienia dla wszystkich Trabi maniaków i powodzenia wszystkim mechanikom amatorom-hobbystom.
bRq - 2005-11-14, 10:21
Skoro jest temat o gazniku 1.1... mam pytanie
Od czego jest dysza ktora jest obok linki gazu ? taka duza (gruba) wkrecana z lewej stronie po skosie... Sklad mieszanki? Jak nalezy ja wkrecic ? Bo chyba nie do oporu
GrzegorzB - 2005-11-14, 17:31
Tak najlepiej - jechac do speca od gaznikow
moze np. podepnie jeszcze pod analizator?
JaJer - 2005-11-15, 23:20
Automatyczne ssanie też podlega regulacji i można tak wyregulowac, aby wyłączało się szybciej.
grubas - 2005-11-15, 23:37
Dzięki wszystkim za sugestie i porady byłem u fachowca i piknie zrobil gazula aż nie ten sam Trabik nie wiedziałem nawet że może tak rzwawo przyspieszać. Zobaczę jeszcze ile będzie palił.
PozDDRo
kuzyn - 2005-11-16, 09:03
mniej zachodu byłoby z kupieniem 601ki :) Autko wprost idealne na krótkie jazdy po mieście
wartborgini - 2005-11-16, 14:29
no, 601 tez lubi pochlać, zwłaszcza na mrozie... Wyobraź sobie, że mi kiedyś jak było -25 sotpni mrozu - spalił 1,5 litra na 2 kilometry !!!!
Bak był pusty - wlałem 1,5 litra, odpaliłem, przejechałem kilometr, fakt że powolii na ssaniu - szyby zamarznięte - po kilometrze postój godzinny i z powrotem. I koło domu brakło paliwa !!!
A wszystko było ok, bo na cieple palił ok 6 litrów / 100 km...
Jak chodzi o krótkie dystanse to chyba najlepiej wychodzi jazda na gazie (oczywiście odpalac na gazie i jechać na gazie, benzyny nie używać).
Wiem, że to niby niezdrowe dla reduktora, ale ja tak robiłem całą ubiegłą zimę po założeniu nowego LOVAT ELEKTRONIK, bo na gazie mi na największych mrozach odpalał "na sygnał" a na benzynie nie miał zabardzo ochoty, i jak narazie nic się nie stało reduktorowi a kosztował 240 zł więc nie ma się co paprać z benzyną na zimę. Szkoda rozrusznika.
kuzyn - 2005-11-29, 08:41
A powiedzcie mi ludzie o co u mnie chodzi. Na benzynie i LPG mam za wysokie obroty. Śróbę regulacji mogę wykręcić cąłkowicie a obroty będą i tak powyżej na słuch 1000ca. Od "nowości" tak miałem ale kiedyś palił mało a osttnie miesiące lubi se wychlać więcej więc szukam każdej możliwej przyczyny
|
|