CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - [1,1]Amperomierz

Michał & Ela - 2005-10-05, 09:20

Probowalem sie dowiedziec z dawnych postów jak podlaczyc amperomierz... i Dowiedzialem sie tylko ze- szeregowo. Dobra ok. to jest proste.. ale gdzie?? Chodzi o to ze amper ma pokazywac czy aku sie laduje czy tez nie. Teraz pytanie- gdzie sie wpiąc, gdzie przypiąć itd?? Jestem zielony jesli chodzi o elektrykęi nie mam pojęcia jak to zrobić:)Bardzo proszę o łopatologiczne wytłumaczenie. Bede bardzo wdzięczny!!
Michał & Ela - 2005-10-06, 11:40

Hej ludziska Pomozcie!! Nie chce jechac do elektryka zeby taka @!#$ zakladal... wiem ze ktos juz montowal amperomierz... PROSZE!!
Tomasz D. - 2005-10-07, 11:50

Ja się wpiąłem pomiędzy kabel idący od akumulatora do rozrusznika.
Michał & Ela - 2005-10-07, 16:36

A jak grube kable dales do amperomierza???
przeciez jak go sie wstawi szeregowo, to tamtedy duzy prad plynie w czasie rozruchu? Nie pali to kabli przy amperomierzu??

Cezar - 2005-10-11, 12:44

Witam,
To bedzie mój pierwszy wpis na forum, mam nadzieję, że pomogę ;).
Aby sprawdzić czy akumulator się ładuje (paradoksalnie) nie używałbym amperomierza ale woltomierz Akumulator jest ładowany, tzn. pradnica lub alternator działą, jeśli jest na nim napiecie ok 14,4 (tzn. pomiedzy zaciskami "+" i "-" ).
Amperomierz musiałbyś włączyć szeregowo z akumulatorem, a tu jest kilka problemów: 1. prąd płynie raz w jedną (ładowanie akumulatora) raz w drugą stronę (np. włączasz rozrusznik) a niektóre amperomierze można podłączyć tylko w jednym kierunku. 2. Od akumulatora przepływa bardzo duży prąd (same światła to ok. 10A) a w czasie pracy rozrusznika to nawet kilkadziesiąt amper. 3. Jezeli Twoj amperomierz moze mierzyc prad w obydwu kierunkach i np pokaze ci 5A to nie bedziesz wiedzial czy 5A wplywa czy wyplywa z akumulatora

Można by sie zastanowic na podłączeniu amperomierza na wyjsciu z alternatora do akumulatora, ale wtedy nie bedziesz miał informacji o tym ile pradu idzie na światła, ile na radyjko a ile trafia do samego akumulatora. Ponadto na pewno będzie płynał tam duży prąd > 10A. Ja nie widze mozliwosci uzycia amperomierza do mierzenia ładowania akumulatora.

macq - 2005-10-12, 06:38

Przecież amperomierze są do tego dostosowane. Jak z akumulatora idzie więcej prądu, niż daje alternator, to wskazówka wychyla się w lewą stronę od zera, a jeśli alternator daje więcej, niż zabierają odbiorniki, wskazówka idzie w prawo od zera
O to chodzi w amperomieżu, żeby pokazywał w obie strony ;)

Michał & Ela - 2005-10-12, 07:07

Amperomierz ma skale "+" i "-" wiec bedzie sie wychylal w jedna i druga strone (choc mam nadzieje ze tylko na "+":) Skala amperomierza jest do 40A wiec powinno starczyc. Najgorsze ze nie moge dostac sie do kabli od alternatora- w 1,1 sa one strasznie pochowane gdzies pod silnikiem... a otym zeby do rozrusznika sie dostac to mozna zapomniec:)
Cezar - 2005-10-12, 11:51

No to powiedzmy, że amperomierz prawie by wtrzymał (maks. prad z alternatora 53A, prąd rozrusznika 800W /12V = 66,6A)
Zacząłem pisac odpowiedź ale wyszło tego dużo :-) . Wiec rzucę kilkoma argumentami dlaczego nie właczać amperomierza. 1. Ładowanie akumulatora zaczyna sie w momencie, gdy na alternatorze wygeneruje sie napiecie wyższe od napiecia akumulatora (napiecie akumulatora naładowanego powyzej 50% to 12,5V -12,7V -było o tym na forum) Amperomierz nie daje Ci informacji o napieciu !!!. Czyli tak naprawde nie informuje Cie w sposób wystarczający o tym czy sa spełnione warunki ładowania (Napięcie z alternatora wieksze od 12,7 V najlepiej ok 14-14,4 V). Moze sie zdazyc (przynajmniej teoretycznie) sytuacja ze alternator bedzie dostarczał prad do ukladu elektrycznego a akumulator nie bedzie ladowany, np. zatnie sie regulator napiecia na 13V (nie wiem czy to mozliwe - hipotetyzuje). 2. Amperomierz jako ustrojstwo pomiarowe jest urzadzeniem dosyc wrazliwym na wstrzasy i przeciazenia (np jakies chwilowe zwarcie w układzie) i moze Ci sie po prostu zepsuć. A zepsuty element w układzie połaczonym szeregowo (tak sie łączy amperomierz) to nieczynny cały obwód. Jezeli właczysz go tuz za akumulatorem to odcinasz sobie akumulator czyli staniesz dosyc szybko. Jezeli za alternatorem to odetniesz sobie ładowanie: staniesz troche poźniej. Wsadzając amperomierz zwiekszasz awaryjność swojego autka. 3. Amperomierz jest tak zbudowany ze posiada swoj rezystancję wewnetrzna -rezystancja zwojów ustroju pomiarowego. Jezeli połączysz go w szereg z rozrusznikiem to podejrzewam ze impedancja wewnetrzna rozrusznika bedzie mniejsza od rezystancji amperomierza, a co za tym idzie w czasie rozruchu wieksze napiecie i moc odloza sie na amperomierzu niz na rozruszniku ! Zaprawde szybko Ci padnie ten amperomierz. JEzeli wlaczysz go za alternatorem to na rezystancji amperomierza bedzie sie odkladalo napiecie tym wieksze im wiekszy prad bedzie przeplywal przez amperomierz, czyli na aklumulatorze bedziesz mial napiecie jak na alternatorze pomniejszone o spadek na amperomierzu. Jeżeli ten spadek bedzie wynosił ok 1V to po prostu przestanie Ci sie ładować akumulator (14V - 1V = 13 V). 4. Jedyne miejsce gdzie możesz być pewnym, że to co pokazuje amperomierz płynie do/z akumulatora (a nie rozpływa sie na jakieś żarówki radia cewki zapłonowe itp. które mają pobór pradu nieliniowy - żarówka lub przypadkowy -radio) to zacisk akumulatora. Ale tutaj z powodu punkt3. amperomierza za bardzo wsadzić nie można. Jeśli wsadzisz amperomierz o zakresie do 100A. to nie odczytasz na nim pradu łądowania akumulatora 5A- bo bedzie on w granicy bledu ustroju pomiarowego (przy klasie ustroju 5 [%]), poza tym dla 5A wskazowka sie nie wiele odchyli.

Michał & Ela - 2005-10-12, 19:02

strasznie to skomplikowane ale.... skoro mam amperomierzSAMOCHODOWY to znaczy ze pracowal on w samochodzie i nie powinien byc wrazliwy na wstrzasy. Pomysle nad tym woltomierzem moze bedzie latwiej go zamontowac:) Nie upieram sie w szczegolnosci nad amperomierzem, po prostu chce miec kontrole nad alternatoram zwlaszcza w zimie. A czy woltomierz pokaze mi kiedy alternator przestanie wyrabiac w przypadku wlaczenia swiatel RADIA wycieraczek ogrzewania itd? Bo jesli tak to sprawa zalatwiona:) Wielkie dzieki za wyczerpujaca odpowiedz choc... slyszalem gdzies ze jednak amperomierz jest dobry do pokazywania stanu altwernatora



P.S milo jest wiedziec ze zna sie ktos na elektryce:) Ja w tym zakresie jestem ZIELONY:) Pozdrawiam!!!

wartborgini - 2005-10-12, 21:32

śmiało możesz włączyć amperomierz i NIC SIĘ NIE STANIE !!!
Nie słuchaj tych bzdur poprzednika !!!.

Należy zrobić tak:

Pozostaw gruby kabel łączący plus akumulatora z rozrusznikiem.

Odłącz wszystkie pozostałe plusy od akumulatora i odłącz kabel idący od alternatora do rozrusznika. Ten kabel trzeba będzie przedłużyć i połączyć do pozostałych kabli plusowych jakie odpiąłeś od akumulatora. Następnie ten "kłębek" kabli :-) podłącz do jednego zacisku amperomierza, a drugi zacisk podłącz do + akumulatora. I to wszystko...

Nie bój się i nie słuchaj takich głupot jak tu Ci piszą.

Michał & Ela - 2005-10-12, 21:47

Tak wlasnie zrobie- znalazlem w madrej ksiazce schemat z amperomierzem i pradnica. Zamiast pradnicy wstawie alternator i juz bedzie gralo:) Na razie tylko nie moge dostac sie do rozrusznika bo w 1,1 jest on STRASZNIE schowany.... Ech gdzie te czasy ze 601 na mlotek odpalalem jak bendix padl:):) Zeby dobrac sie do rozrusznika to potrzeba rozebrac pol silnika:) Dzieki wszystkim za rade:) Teraz juz wiem jak zrobic:) Pozdrowionka!!
macq - 2005-10-13, 06:28

Biorąc pod uwage odległość ziemi od ksieżyca, pomnożoną przez kwadrat masy silnika trabanta dochodzę do wniosku, że spali ci samochód...
Przecież to proste jak drut. Nic nie rozwali, nic sie nie spali, bo amperomież jest dostosowany do pracy w samochodzie, a nie wykuty z kamienia:P

Cezar - 2005-10-13, 08:06

Sorki, Michał nie pisał wcześniej, że ma amperomierz samochodowy - ja jestem elektronikiem nie elektrykiem i brałem pod uwagę amperomierze takie jakie mozna nabyć w sklepie elektronicznym czy elektrycznym. Raczej nie uważam tego co napisałem za głupoty, ale faktycznie nastawiłem się mocno anty :-) . Rzeczywiście, jeśli zrobisz dokładnie tak jak napisał wartborgini, powinno chodzić jak najbardziej OK. SORKI za zamieszanie Nie zauważyłem, że można w prosty sposób wyeliminować obwód rozrusznika (i tym samym przeciązenia na amperomierzu).
Jeśli chodzi o woltomierz to zamontownaie jest bardzo proste - po prostu jeden kabel do masy, drugi do plusa akumulatora. Miałem kiedyś tak w Wartburgu.
Pozddrawiam

Cezar - 2005-10-13, 11:22

Amperomierz jest niby lepszy. Ale nawet w takim układzie jak zaproponował wartborgini po przepaleniu amperomierza autko Ci stanie. Nie zaświecą się żadne kontrolki, zgasną swiatła, nie uruchomi sie rozrusznik, nie bedzie dostarczane napiecie do cewek, nawet nie zaplisz świateł awaryjnych. Po prostu bedziesz miał ciemnicę. (wartborgini - to nie sa bzdury i glupoty - odłacz sobie ten "kłebek" przewodów od akumulatora i zobaczysz jak Ci sie zachowa auto) Mozna to szybko naprawić zwierając zaciski amperomierza. Ciekaw jestem również jak duże napięcie odłoży sie na amperomierzu czyli, jak bardzo zmniejszy sie napiecie ładowania z powodu włączenia amperomierza w obwód - to się da łatwo zmierzyć. Michał jak będziesz miał zamiar zakładać ten amperomierz, to jeśli chcesz to daj znać. Mieszkam w Wawie w okolicach Lasku Bielańskiego, jak tylko bede miał czas, można rozwiac wątpliwości. To o czym pisałem w poprzednich postach to nie jest jakis kosmos tylko po prostu zwykłe zasady obwodów elektrycznych [macq]. Chciałem po prostu wyjaśnić konsekwencję właczenia amperomierza do obwodu auta nie opierając sie na moim własnym widzimisię, ale na teorii obwodów elektrycznych i jakiejś tam własnej praktyce z miernikami. Faktycznie nie zauważyłem tego "myku" z kablem od alternatora do rozrusznika. Swoje rozważania opieram na schemacie elektrycznym (str 23) z Cartoon Trabant . Ja amperomierza raczej nie wsadzę bo jeżdze troche po nocach i nie chce mieć żadnej awarii (ten amperomierz na 95 % raczej Ci sie nie przepali - chyba że będziesz miał zwarcie w obwodzie).
Jeśli chodzi o woltomierz to rozpoznasz ładowanie po napieciu. Powyzej 14V jest OK - przy takim napieciu akumulator bedzie dobrze ładowany, poniżej 12,7V jest źle: alternator nie ładuje (takie jest mniej wiecej napiecie naładowanego dobrze akumulatora). Napiecie 12,7 V lub nizej na woltomierzu mozesz miec rowniez w przypadku wolnych obrotów silnika.

No i jescze cos takiego mi wpadło: Jeśli bedziesz długo jechal autem to akumulator Ci sie mocno naladuje i mniej pradu bedzie do niego wplywalo, np. amperomierz pokaze Ci 1A mimo, ze zawsze przy tych samych obrotach pokazywal 5A - i tak naprawde nie bedziesz wiedział czy alternator kiepsko ładuje czy moze akumulator jest juz fest naladowany. W takim przypadku Woltomierz zawsze Ci pokaze napiecie 14V, czyli bedziesz wiedzial, ze wszytsko jest ok. (Napisalem 14 V bo tak jest instrukcji,wg instrukcji regulator napiecia ma miec 14,1 +/- 0,17 V) Michał - decyzja nalezy do Ciebie.

P.S.
Panowie! Przy wysyłaniu zjebki, ze to bzdury i głupoty poprosze o wskazanie miejsc, gdzie te bzdury i głupoty napisałem. Czasami człoweik moze się rypnąć i wrto wiedzieć jaki się bład popełniło. A oczerniać i wyśmiewać jest łatwo.
Pozddro !

Michał & Ela - 2005-10-13, 15:50

Cezar- na prawde wielkie dzieki za wszystkie POSTy. Wartborgini- tobie równiez. Kazdy glos jest wazny dla mnie zwlaszcza w sprawach o ktorych nie mam za duzego pojecia:) Ja sie znam na leczeniu zwierzątek a nie na wpinaniu amperomierza:):) Najprawdopodobniej w ten weekend sprobuje go jednak podlaczyc w/g instrukcjii Wartborgini i zobacze co bedzie:)

Co do spotkania- jak tylko bede mial chwilke i Ty bedziesz dysponowal czasem- spox:)Mozemy przetestowac elektryke:) Jeszcze raz wielkie dzieki chlopaki za pomoc!!

Co do "pisania bzdur"-
"Errare humanum est, in errore perservare stultum":)

Tlumaczenie tutaj


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group