| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - Remont Silnika
SŁAWNY SEBASTIAN - 2005-09-22, 12:05
Witam
mam taki problem a więc kupiłem traba z 90 roku i niestety zrobiłem nim tylko 100 km i mi padł nie da się odpalić ani nic a więc postanowiłem że skorzystam z jesieni i zimy i zrobie generalny remont silnika wiem że trzeba przeszlifować cylindry to już wiem gdzie zrobić ale słyszałem że trza zrobić coś z wałem i teraz pytanie co i gdzie bo jeśli chodzi o gdańsk to niestety ale nikt już się tu nie bawi w szlif wału do trabanta Jak możecie to pomóżcie i napiszcie co powinienem zrobić z silnikiem aby znów zaczął chodzić Pozdrawiam 601
Zbyszek 601 - 2005-09-22, 14:36
To że nie da się odpalić nie znaczy że trzeba od razu robić szlif cylindrów i regenerować wał... Może zacznij od sprawdzenia, czy jest iskra!
W szlif wału nikt się nie bawi, bo wałów się nie szlifuje, lecz regeneruje. Szlif cylindrów na pewno ktoś robi w takim dużym mieście jak Gdańsk...
Kargul - 2005-09-22, 15:42
U mnie na złomie w Wieluniu jest silniczek za 150zł W necie chyba widziałęm za 100zł po przejechaniu 8tys.km po remoncie. Więc się opłaca bardziej kupić silnik niż regenerować wał:)
Marcin/Niutek - 2005-09-22, 18:31
Mi tez sie tak wydaje Bo na regenerowanym wale to tak do konca cacy nie jest bo nikt go nie wyważy tak jak fabryka.Lepiej kupic jakis silnik w dobrym stanie i jezdzic poki sie nie rozpadnie. :)
SŁAWNY - 2005-09-22, 20:50
no w sumie to macie racje ale dostać dobry silnik to też nie lada gratka ale poszukam może się uda pozdrawiam i dzięki za porady
macq - 2005-09-22, 21:40
No ale sprawdź dobrze ucz się na cudzych błędach. Ja sobie dwa miechy temu kupiłem takiego klekota... Ma duże luzy i drga okropnie
Kargul - 2005-09-23, 08:47
Napewno jak ktoś ma cienko z kasą to kupi silnik, a jak ktoś ma troszke więcej to wiadomo ze woli dać wał do regeneracji i zrobić remont. A co do remontu silnika to spec od trabów( siedzi w nich 40lat) mówił mi że remont silnika robi się jak wał sie posypie, że wcześniej nie ma sensu wymieniać pierścieni itp. Mówi że trzeba czekać aż wał się posypie i potem go regenerować i wymianiać pierścienie itp. Ja już się pogubiłem:) Chyba poczekam na koniec wału( mam nadzieje ze jeszcze długo pośmigam).
Marcin/Niutek - 2005-09-23, 09:38
No oczywiście bo jak wał już kuleje a ty mu zmienisz pierscienie to bedzie lepsza kompresja i obolały wał bedzie miał jeszcze wiekszy opór i wczesniej sie rozwali. Proste.
ba - 2005-09-23, 12:51
imo nie latwiej zapytac sie o to ludzi z 3miasta :)
strona 3maista jest forum jest :)
Wołoszyn - 2005-10-13, 14:53
Jestem nowym posiadaczem Trabiego rocznik 1972.
Niestety musze w nim zrobić zwrotnice (straszyny luz) jakie części musze zakupić i jak sie do tego zabrać. Posiadam doświadczenia z malucha (fiat).Prosze o udzielenie rad.
Magik - 2005-10-13, 15:22
musisz kupić tulejki po 3 na każdą stronę. Dodatkowo (jeżeli dostaniesz) uszczelniacze zwrotnic. Po prostu uszczelki gumowe na które zakłada się dodatkowo gumowy oring. W oryginale zamiast oringu na uszczelkę zakłada się spręzynkę którą się łązczy poprzez skręcenie dwóch końców. Zakładasz nowe tulejki. Trzeba je wcześniej najlepiej oszlifować od zewnątrz żeby przy nabijaniu nie pękły. Jeżeli na sforzniach jest rdza a tym gorzej wżery należy je wymienić. W przeciwnym razie tulejki szybciej się zużyją. Rdza jest efektem braku w/w uszczelniaczy. W wawie cięzko dostać same. Najczęściej występują w zestawach naprawczych zwrotnic(sforznie tulejki i uszczelki) ale tego nie polecam bo to bubel. A cha po nabiciu nowych tulejek należy je rozwiercić tak aby sforznie nie tyle co weszły ale swobodnie się obracały. Profesjonalnym narzędziem jest tutaj rozwiertak nastawny (szukaj na allegro)tylko wcześniej zmierz średnicę sforzni tak aby kupił odpowiedni (koszt ok 20 zł)
Kargul - 2005-10-14, 19:46
Witam, czuje że mojego silnka nadszedł koniec ;( są takie same obkawy jak u mojego dziadka gdy silnik mu się rozleciał:( Mam więc pytanie jakie są dodatkowe koszta przeróbki na 353 nie licząc ceny silnika?? Z góry dzięki
macq - 2005-10-15, 18:08
Kargul to ty chyba jeździć nie umiesz jak rozleciał ci się po 35 tys km. Ten silnik, który teraz jest u mnie zamontowany ma ok 60 000 i jeździ... więc gdzieś zawaliłeś.
A tak wogóle po czym wnioskujesz, że ci siada silnik?
Kargul - 2005-10-15, 19:38
Chyba już wszystko dobrze. Myślałem ze to koniec silnika, bo podbne objawy miał dziadek, ale postanowiłęm że zbadam to dokładnie i okazała sie problemem błacha część( nie jestem pwenien czy to pomogło,ale jutro to sprawdze), a więc powodem były cotroche zapowietrzające się przwody paliwiowe, musiałem co troche przystawać, odpowietrzyć i mogłem dalej jechać, wymieniłem już przewody, ale niewiem czy to pomogło, bo niesprawdziłem. Poprostu cały czas boję się o mój silniczek ze nawali( wiec że to głupie), a tym czasem silnik jest w jak najlepszej kondycji( raczej) bo ciśneinie w cylindrach ma ponad 7:) Sory za tamten niepotrzebny post i pozdrawiam
|
|