| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - problem z gaznikiem... HELP
Bartek Chojecki - 2005-07-08, 23:32
a wiec tak mam trabanta 601 ktory
jezdzil (dawno temu) wszystko bylo super
mialem maly wypadeczek wyladowalem na boku po oberku 180stopni
poszedl wachacz dorwalem goscia Mmechanika jak sie okazalo od 7 bolesci wymienil mi ten wahacz i przy okazji mial wyregulowac gaznik
to i wyregulowal tak ze od ladnych paaru miesiecy trabant uziemiony
na poczatku nie dochodzila benzyna do gaznika wiec gosc odkrecil "cos" w co wpada wacha jeszcze przed gaznikiem i zaczal przyginac taka blaszke ktora reguluje ilosc dostarczanej beznyny do gaznika
w koncu JAK juz zabralem trabiego od niego bo balem sie ze jeszcze troche i juz nic z nim nie zrobie (bo przyginanie oczywiscie nie pomoglo) to sie okazalo z poprostu prawdodobnie byl przypchany filtr paliwa zmienilem i jako tako jezdzil
zaczyly sie problemy gdy co jakies 50/100 km nagle z niewiadomo jakich przyczyn przestawala leciec benzyna do gaznika trzeba bylo wysiasc odpiac rurke wsadzic do geby POCIAGNAC wypluc resztki beznyny wsadzic rurke i jechac dalej :)
ale potem niestety przyszly wieksze problemy
ZERO NISKICH OBROTOW
jedziesz puszczasz gaz zmieniasz bieg CISZA gasnie przekrecasz kluczyk w stacyjce jadac ze 60km i brrrum poki mialem noge na gazie to ok LUB wyciagniete lekko ssanie i tez wmiare chodzilo ale jak stal na luzie to po zamknieciu ssania GASL w ciagu 5 sekund
mam hycomata 601 poprostu nie dalo sie juz jezdzic
przy zmianie biegow gasl prawie za kazdym razem wiec postanowilem pokrecic srobkami od obrotow i chyba powietrza lub mieszanki sam nie jestem pewien czego
no i teraz nawet nie pali :D
stoi tak biedaczek przez cala zime w zasadzie juz z teraz sie cieplo zrobilo chcialem cos pogrzebac ale nawet mi nie odpalil STRZASNIE SIE ZALEWA i dupa ze swiec za kazdym razem to mozna "wyzymac" ;)
no chyba dokladniej nie umiem stoi biedak na goclawiu i naszczescie NIE rdzewieje :)
MOJE PYTANIA:
1.
JAK WYREGULOWAC OBROTY?? (zeby nie GASL BEZ SSANIA lub wciskania bedalu gazu))
(ktore srubki jak bardzo powinno byc wkrecone lub wykrecone chociaz zeby zapalil)
z blaszka czyli wplywakiem moze sobie poradze!
2.
MOZE ZNA KTOS DOBREGO FACHOWCA od gaznikow w wawie ( LUB JEST NIM SAM)?? i chcialby mi pomoc LUB dac namiary na warsztat lub fachowca!
(nie mam OC wiec problem z holowaniem dlatego szukam kogos kto sie zna na tym bardziej ale za kontakt do warsztatu tez bede wdzieczny)
3.
moze ma ktos gaznik ktory dziala?
4
A I JESZCZE JEDNO dlaczego przestawala leciec benzyna co kilkadziesiat kilometrow?? bylo pusto w rurce
kranik wyczysczony i bak raczej tez
POZDRAWIAM I DZIEKI ZA WSZELKEI INFO
gg 1001169
bacho_@poczta.onet.pl
macq - 2005-07-09, 14:34
Jaki masz tyop gaźnika? Najlepej go po prostu dobrze wyczyścić, a jeśli coś dłubałeś przy wkrecie składu mieszanki, to wkrec go do spodu i wykrec o 2,5 obrotu powinno chodzić. Sruba od obrotów znajduje sie kolo dzwigni przepustnicy gaźnika i nalezy tak ja wkrecic (wykrecic) żeby silniczek sobie prym prym prymkal na wolnych obrotach. Może być to również zapłon.
Tomasz D. - 2005-07-09, 20:12
Przyczyną stawania co paredziesiąt kilometrów i "ustnego" przepychania paliwa był filtr paliwa. Pewno miałeś założony taki zwykły do benzyny - z bibułką. Przy mieszance on się lubi przytkać. Lepiej zastosuj filtr siatkowy, np jak dla diesli (tym bardziej, że mówią, że przez filtr bibułkowy można zatrzeć silnik ??).
Co do niedomagań gaźnika to jak się nie znasz to lepiej udać się do fachowca. W gażniku może się dziać 100 rzeczy , czebaby sprawdzić dysze, pływak, uszczelki, skład mieszanki, zaworek, przepustnicę .... Tak lepiej do fachowca. Gaźnika to najlepiej się uczyć na działającym ;)
pozdr
TD
|
|