CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - [LPG] Budowa instalacji przy gaźniku a osiągi - help:(

Pająk - 2005-03-04, 01:34

Kochani

Ostatnio miałem okazję pogadać z mechanikiem na temat instalacji gazowej a spalania. Mieliśmy dużo czasu, gdyż wymiana zimmeringa+naprawa rozrusznika spowodowały w sumie kilkunastogodzinny pobyt w garażu.

Oto kilka moich przemyśleń i wniosków z tej rozmowy.

Po pierwsze - zazdroszcze Wam wszystkim, u których czytam że na gazie możecie dojść na liczniku do końca, czy puścić piskacza spod świateł. Nie zebym chcial katować Trabeusza czy szpanować, ale moje Vmax to 120 z górki i przy pomyslnym wietrze, na światłach robią mnie kaszlaki, a szybsze puszczenie sprzegla nawet na wysokich obrotach konczy sie czkawką.

- Regulacja instalacji gazowej: była, dwa razy.
- Sprężanie w cylindrach: 13,2 - 13,4 bara (czyli 2x lepsze od minimalnego wg Rawskiego, z roznicamy wartości do 0,2).
- Opory jazdy - w normie.
- Powietrze w kołach - ~1,7 atmosfery.
- Filtr powietrza - ma miesiąc.
- Zapłon - OK.
- Sprzęgło - po generalnce, wyregulowane.

WIĘC NA BOGA CO JEST?!?

Palę często ponad 11L w mieście, a jezdze jak zatarty kaszel :(

Po rozmowie z mechanikiem i obejzeniu przez niego instalacji gazowej po zdjęciu gumowej oslonki z gaźnika wyjechał mi z następującym tekstem - PANIE, KTO TO ZAKŁADAŁ, ON SIE DUSI, ZA MAŁO POWIETRZA!! Ten silnik w tym stanie powinien lecieć i 150km/h a 11L to on ma prawo spalac przy wlasnie tej predkosci!

(no, załóżmy ze troche przesadził...)

Chodzilo mu o rzecz następującą: gaźnik, jak wygladac powinien bez LPG, wiemy wszyscy. Natomiast moja instalacja jest zbudowana tak, ze rurka ze sparowanym gazem dochodzi do hmm... metalowej konstrukcji zakładanej jakby NA gaźnik (a przykrywanej gumową osłoną), w której na środku od góry znajduje się otwór o średnicy czy ja wiem? 4-5 centymetrów? krawędź tego otworu posiada dookoła szczelinę, przez którą wydostaje się gaz, i razem z powietrzem z osłony dostaje do gaźnika. czyli w praktyce faktycznie do gaźnika moze dostac mi sie tylko tyle powietrza, ile przeleci przez ten otwór w "konstrukcji", ktory jest nieporownywalnie mniejszy niz przestrzeń, którą może łykać powietrze normalny gaźnik.

Z koleji jak opowiadał mi o polonezach na lpg, o ile dobrze zrozumialem, to tam niema takiego pierscienia, tylko gaźnik wykozystuje cala swoja powierzchnie bo nic go - jak tu - nie ogranicza, a gaz podawany jest poprostu jakoś wkitraną tam rurką... ale za to juz glowy sobie urwac nie dam czy to mial na mysli...

Teraz pytania:

1) Czy to może być mój problem?
2) jak u Was jest zbudowana instalacja? i tradycyjnie - jakie macie osiągi?
3) jesli ktos mial taki problem jak ja - jak go rozwiązał?

Czekam na odpowiedzi i rady

A tak po roku posiadania trabanta, przyznaje sie ze pluje sobie w brode... nie dlatego ze go kupiłem, bo zakochalem sie w nim jak go tylko zobaczyłem, ale za to, że znalem sie wtedy na trabantach i wogole na samochodach w podobnym stopniu jak na koreańskiej muzyce ludowej. Dziś już wiem, ze przeplacilem tragicznie, w naprawy władowałem w 14 miesiecy wiecej niz za niego dałem, i jak patrze jakie traby mozna teraz kupić za 2500 to az mi sie łezka w oku kreci mimo wszystko nad wywalona kasą...

...cóż, ale czego sie nie robi z miłości :-)

Sorry za dłużyzne, pozddro!

radzieckii - 2005-03-04, 08:10

Przyjedź w niedzielę na spot, uśmiechnij się ładnie do prezesa i poproś go najładniej jak tylko potrafisz o wyregulowanie gazu. Po takim zabiegu mój Trabant palił 8,5 litra i jeździł 120 pod wiatr (na benzynie 130). Pewnie dałoby radę więcej, ale zawsze kończyła się dłuuuuuuga prosta.
To coś na gaźniku, to mikser i tak powinno być, a oprócz filtra powietrza jest jeszcze filtr gazu i też trzeba go co jakiś czas wymienić. U mnie po wymianie filtra powietrza objawy były podobne jak u Ciebie i najpierw sam rozregulowałem gaz do końca, a później zastosowałem patent opisany wyżej:))) ....a są też tacy, co wbijają mu szpilki! To nie są ludzie, to są wilki!!! Łubu dubu, łubu dubu...

JaJer - 2005-03-04, 11:44

Mam identyczny (różnie go nazywają) element doprowadzajacy gaz do gaźnika i śmigam 150 km/h zupełnie spokojnie, nic nie dławi i nic go nie dusi. Na benzynie wskazówka dochodzi do kołka oporowego ( ok. 5mm przed).

Wcześniej miałem bardzo prosty w/w element, wyglądał tak: aluminiowy pierścień zamontowany w gumowej "czapie" gaznika, zaraz przed wejsiem odmy, a w nim rurka mosiężna ścieta pod kątem. Z tej właśnie rurki gaz był dostarczany do gażnika. Wydawało misię że teze szczeliną sa lepsze. Dopiero po wymianie stwierdziłem że nie widzę różnicy.

Odkręć mu dopływ gazu na rurze dolotowej i zobaczysz jak auto odżyje i zacznie mniej palić! Jest mylnie pojeta oszczędność gazu przez przykręcanie przepływu. Brak odpowiedniej ilości gazu powoduje że musisz bardziej przyciskać pedał gazu, a auto i tak nie będzie jechało.

Zaznacz położenie zaworu np. flamastrem i odkęcaj po 1/4, max po 1/2 obrotu i przeprowadzaj jazdy próbne. Sprawdź filtr gazu (wymień na nowy, ok. 5zł.) Możesz to wstępnie ustawić tak: otwórz gwałtownie przepustnicę (np. ciągnąc za linkę gazu) - silnik powinien reagować błyskawicznie, jeśli nie - odkręcaj zawór gazu (na rurce do gaźnika) aż będzie reakcja.
Sprawdź też czy nie jest gdzieś uszkodzony (zagięty, spłaszczony przewód gazu między zbiornikiem, a zaworem z filtrem. Sprawdź też czy na wielozaworze (przy butli) ktoś za słabo nie odkręcił zaworu (zazwyczaj mosiężne pokrętło).
Pamiętaj: na gazie nie może być gorszy start niż na benzynie, jak muli to oznacza za mało gazu, stare świece i przewody WN.

Napisałem to wszystko ponieważ z Twojego opisu wynika że silnik nie dostaje odpowiedniej dawki paliwa, konkretnie gazu. Dobrze by było gdybyś napisał o osiągach na benzynie. Zakładam że zapłon masz prawidłowo ustawiony i sprawne świece zapłonowe (czytaj nowe świece zapłonowe) Dodam że gaz na świece jest bardzo czuły, jak tylko ze świecami coś nie tak to muli. Same świeczki na oko wyglądają super, a są już do wymiany - każdy co jeździ na gazie to Ci to powie.

Pozdrawiam.

Dysiek - 2005-03-04, 15:41

U mnie trabi poczatkowo na gazie nie chcial isc - pan mechanik zakladajacy instalacje regulowal ja "na oko". Trabi nie mial kopyta (choc pisk opon na swiatlach nie byl problemem) - szedl max 120 i palil 10 l. Ustawilem sobie go ladnie na ANALIZATORZE SPALIN i jest duzo lepiej - szybciej przyspiesza, teraz nawet jak nie chce to pale gumy spod swiatel ;) Pali rowniez mniej - ok. 9 l.
Wariat - 2005-03-04, 17:13

Mojemu Ojcu jak pod komputerem wyregulowali gaz to wogóle nie miał odejścia... Dobiero potem sam sobie na słuch ustawił i jest odejście i wcale jakoś bardzo nie zwiększyło się spalanie... wydaje mi sie, że to kwestia regulacji... pozdrawiam!
Paweł Filipczak - 2005-03-07, 11:25

w której na środku od góry znajduje się otwór o średnicy czy ja wiem? 4-5 centymetrów?

Mechanik jest lekko mowiac debilem i nie ma pojecia o dzialaniu gaznika. Mikser o ktorym piszesz, ma przelot okolo 5cm. Zauwaz, ze jest to duzo wiecej nic ma srednica gardzieli - wiec nie moze przydlawiac auta.

Za slabe osiagi auta na gazie moze odpowiadac:

1. zle zamontowana instalacja. zle podlaczone weze od pogrzewania parownika (w trabancie 1.1 powinno sie podlaczac pod weze nagrzewnicy - to jedyne weze nie odlaczane termostatem) lub parowniki zamontowany za wysoko. skutkiem tego jest oblodzenie parownika i automatycznie za mala jego wydolnosc - slabe osiagi - gasniecie.
2. stare przewody wysokiego napiecia
3. zuzyty aparat zaplonowy (wybite lozyska)
4. zyzyta kopułka i palec rozdzielacza
5. stare swiece (zasilanie gazem wymaga dokladnej [malej] przerwy miedzyelektodowej)
6. zapchany filtr gazu
7. zapchany filtr powietrza
8. zuzyte membrany parownika
9. niewlasciwa regulacja instalacji.

sofer - 2005-03-07, 18:30

W polonezie są to dwie rury (każda zasilana oddzielnie z trójnika)idące od pierścienia bazującego filtr powietrza w dół do przepustnic. Kończą się po stronie idacej w dół części przepustnicy. Miałem poldka z gazem!
JaJer - 2005-03-07, 19:15

Ja mam pytanie do autora tego tematu:
-Czy czytasz odpowiedzi pojawiajace sie w wyniku przedstawionego przez Ciebie problemu?

Pająk - 2005-03-10, 10:51

Jajer, oczywiście że czytam. Z tego co wymieniacie został mi do wymiany filtr gazu, bo ma z 8000km zrobione (ale chyba powinien ciagnac wiecej), na regulacji bylem, (pozatym kiedys pisalem wątek na temat regulacji gazu, jednak tym razem sam nie grzebalem tylko gaziarze) ale efekt tego jest niezadowalający. Zostaje jeszcze kopółka rozdzielacza i palec, bo to faktycznie jest niewymieniane przezemnie od początku odkąd mam traba. Kable WN są dość nowe (ok 15000km), swiece nie dosc ze nowe, to przy opisanej w 1szym wątku naprawie - czyszczone. Pobróbuję jeszcze to wszystko co opisaliscie, a ja nie zrobilem, i bede sie modlil by dzialalo...

Dzięki wszystkim za radę, tobie też, i nie bulwersuj się tak :))

Pozddro


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group