| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - Czy wam też się tak psuje??
Arthas - 2005-01-14, 14:52
Ludzie napiszcie czy wam też auto psuje się często i czy psuje się to co najdroższe. Ja po wymianie chłodnicy (500 zł) musiałem wymienić elektrykę w silniku (200 zł) potem sprzęgło(100 zł naprawa) no i alternator (kolejne 100 zł) nie licząc innych pierdółek. Łączny koszt napraw to już ponad 1500 zł. Ej skad ja miałem tyle kasy :) ?? Tera czeka mnie wymiana champli tylnych (mam nadzieję że przud sprawny bo z tego to bym się już nie wybulił) i przegłubów. Ile to będzie kosztowało nie mam pojecia. Napiszcie czy wasze cacka też tak nawalają. Pissssssssssss
wally - 2005-01-14, 16:06
no ja mam podobnie też chłodnica, alternator i kilka drobnych awarii ale mnie to tak kosztownie nie obciążyło bo kupiłem używana chłodnice
Qbs - 2005-01-14, 16:30
To sobie 601 kupcie, mnie sie jeszcze ani razu nie zepsulo nic (odpukac) a samochodzik ma juz 20 latek i smiga jak szalony ))
Pozdrawiam =]
Piotr Czaiński - 2005-01-14, 17:50
hmm psuje.Ja nie moge narzekac kupilem mojego to chlodnica przeciekala kupilem proszek i przestalo,al pozniej mialem wypadek i poszla sie je....kupilem od kolegi zepsuta i z 2 alozylem jedna i mam spokoj.sprzeglo mial uszkodzone jagk go kupilem wymienilem i spokoj.pozatym sie nie psuje nigdy nei stalem na ulicy chyba ze gazu braklo:-))dobre auto i mi sie teraz juz nie psuje,wkurza mnie tylko to automatyczne ssanie ale jakos ustawilem i dizla teraz nawet nawet.alternator tez bylk na pregladzie u wlektromechanika 70zl
.normalne stasze auto i dokladac trzeba ale nie narzekam nie psuje sie zbytnio.mialem tez 601 i super autko ale tez nie byl bez wad tez wymienialem alternator caly uklad chamulcowy ,no robilem praktycznie wsyztko procz chlodnicy:-))heh pzdr
Sei - 2005-01-14, 17:50
Arthas ja Ci szczerze zazdroszczę. W mojego wsadziłem koło piątki (też nie wiem, jakim cudem udało mi się te pieniądze znaleźć)... Ale nie w naprawy, tylko w robienie tego, co wychodziło po poprzednim właścicielu.
Marioonio - 2005-01-14, 21:41
za przegub do 1.1 płaciłem 190 PLN w listopadzie. BYł regenerowany -nowych brak :/
kuba_krakow (WLADZIO) - 2005-01-14, 23:19
kupcie se ludzie 601 tylko na niemieckim wale żeby był i to jeździ - od 16 grudnia zrobiłem 2000 km, na silniku 20000 i chodzi jak poje...ny :) wymieniłem w tym aucie jak na razie wahacze tylne i zrobiłem hamulce i zawieszenie z przodu. LUXUS!!
Ostatnio dla sportu zmieniłem łożyska w skrzyni bo szumiały mi przez ostatnie 1,5 roku i sie już wkurzyłem ;p
James - 2005-01-14, 23:32
Ja kupiłem autko które już po trzech miesiącach okazało się wrakiem:( Ale po kapitalnym remoncie od roku nic nie nawala:)))
Psikus - 2005-01-15, 00:32
moje 353 tez sie jako tako nie psuje, ma tylko kilka drobiazgow ktore sie ciagna jakis czas, a niemam kiedy zrobic tych pierdółek. jak go mam to 2 razy zrobilem tulejki, raz lozyska z tylu, 2 razy okladziny i ze 3 silniki:)
Arthas - 2005-01-15, 10:58
No dobra ludzie ale ja mam przejechane na tym wszystkim w obecnej chwili ponad 190000 km i nie rpzesadzam. A 601 nie chcę ze względu na słabe osiągi. Może kiedyś kupię żeby się nią pobawić albo na kjs zrobić. Pissssssssss
Mr Muzik - 2005-01-15, 12:45
190 tyś i gość narzeka!
No jaja!!!
Rozumiałbym narzekanie gdybyś napisał:
wymieniłem już trzecie auto - czy wam też się to zdarza?
Wiele uważanych za nowsze czy lepsze autek nie dożywa takiego przebiegu!
Zeby mój Barkasik zrobił połowę z tego to będę bardzo szczęśliwy bo to oznaczałoby, że posłuży mi jak WOŚP (czyli Do końca... i jeden dzień dłużej)
radzieckii - 2005-01-15, 13:11
ja w trabie wymieniłem dwa duroplasty(po wypadku), pompę paliwa, uszczelki w pompie hamulcowej, tarcze, klocki, szczęki i łożyska w tylnym kole+ czop, olej, filtry i przednią szybę po wybiciu- to na tyle. Mam samochód od 1,5 roku i przjechałem prawie 20 tyś. czym powiększyłem przebieg do 170 tyś. aha, robiłem jeszcze bendix, wymieniłem dwie żarówki, opony i klosz kierunku po tym jak go zbiłem. Łącznie coś ok. 700 pln. Masakra!!!
Moja teściowa wydała przez ten czas ok. 1500 na same przeglądy gwarancyjne swojej nowej Cordoby. Chyba wolę mieć "starego trupa wymagającego częstych napraw" niż dwuletnią Cordobę, której za 11 lat nikt nie będzie pamiętał, bo do tego czasu się rozsypie.:)))
ZBuK - 2005-01-15, 19:44
Trabik nawala, jeśli poprzedni właściciel dał ciała. Ja przez rok miałem ciągłe jakiesik tam "awarie", bo trab był w stanie kiepsko-średnim. Dopiero sukcesywne naprawy (wsadziłem grubo ponad twoje 1500...) dały efekty. Ponadto bardzo ważne w Trabancie jest umiejętność przewidywania i dostrzegania pojawiających się oznak niedomagań - dzięki temu, wiesz co, gdzie, kiedy... Oczywiście nie zawsze, ale w 80% to się sprawdza. Dlatego ja ciągle coś tam "dłubię" przy trampku - światełka, czujniki, malowanko, uszczelnianko - a przy okazji tych robótek przyglądam co gnije, gdzie rdzewieje, co stuka, co pierdzi itd.
Ale za to kochamy trabiki, że ciągle można w nich coś dłubać... A wydatki? No cóż... To ciemna strona tego hobby...
gonzo - 2005-01-17, 21:23
na pierwszym trabie wieszalem psy. te patenty, te nie pasujace czesci ta woda wszedzie itp. ale przy drugim to juz byla masakra:
kolejno wypadł klocek(ciekl zacisk - wymiana), amor sie otworzyl,fakju powiedzial silnik od wycieraczek ,poszla linka od sprzegla, umarl rozrusznik, odpadl wahacz, prawy tyl wahacz itd trza bylo wymienic przy okazji bo zardzewial(!), odma przestala istniec.ale sa plusy:nauczylem sie nie korzystac z warsztatu, a korzystac z pomocy doswiadczonych klubowiczow i obserwowac uczyc sie!poza tym wiekszosc czesci nowe lub odpowiednio zregenerowana.bez tego byloby nudno
Gizmo - 2005-01-18, 17:00
ja od lipca wymienilem po koleji tlumik tylny bo byl zatkany czujnik stop na pompie hamulcowej tulejki na wahaczach 3 poszycia szybe bo sie rozbila przewod hamulcowy i chyba tyle. teraz czeka mnie wymiana amorkow i tulejek na wahaczach znowu :/ no i alternator cos sie psuje.
blaz - 2005-01-18, 18:50
Trzeba mieć łeb do biznesu i można jezdzić 1.1:)) Mi jeszcze nigdy w silniku nic sie nie zepsulo, jedynie to pompa paliwa która sam zepsułem... a tak to nic. Chlodnica i u mnie ciekla w najgorszym miejscu, ale pomogły 4 tubki silikonu... sprzeglo , uzywana kosztuje od golfa, fiata 125p ok 100zl na zlomie, po co dawać 500?. Wachacze z tyłu miałem robić koszt planowany ok 900zl za wszystko... dałem 100zł za 2 wachacze w dobrym stanie od dwusuwa... itd, mozna by wiele jeszcze wymienic rzeczy które można kupić za grosze pasują ce od 601 lub innych aut (zdarza sie).
Stanisław Kudyba - 2005-01-18, 20:57
...a co do cen to reflektor do Corolli kosztuje 1125 złjeden więc nie narzekajmy że trabi jest drogi w utrzymaniu.A poważnie jeśli coś pracuje to się wypracowuje normalna rzecz a zrobienie czegoś samemu przy samochodzie i to coś nie padło na drugi dzień czy to nie satysfakcja?!Piszę jak Adam Słodowy ale zrobienie czegoś samemu dla siebie jest zawsze lepsze niż partolenie przez mechanika Niestety nie wszystko można samemu i wtedy pozostaje zdać się na mechanika i mieć nadzieję że facet ma "duszę"I oby tylko takich mechaników spotykać !
Pozdrawiam
Bigos - 2005-01-19, 15:32
Trabiki mają już swoje lata , najczęściej nie były eksploatowane , tj powinny być , różni ludzie nimi jeździli , więc nie dziwmy sie że sie psują . Ja tam nie narzekam coś sie spieprzy to czeba wymienić , i tyle lub dobrać . Hmmm Trabik super sprawa pogadajmy o zaletach a nie wadach heh
Sei - 2005-01-21, 23:17
Panowie, ja tam dochodzę do wniosku, że odpowiadają mi wyłącznie dwie marki
Jaguar (200 - 600 tys. PLN jednorazowo)
i
TraGUAR (0,5 - 5,000 tys. PLN jednorazowo, a reszta w nieoprocentowanych wymianach i przeróbkach :D )
szkielu - 2005-01-21, 23:48
Sypanie się traba to najczęściej spadek po poprzedni m właścicielu ;-( Ja u siebie spawałem tunel zmiany biegów, wymieniłem chłodnicę(wielkie dzięki dla mechanika, który ją załatwił przy robieniu sprzęgła) 2 razy sprzęgło(jak widać dobry mechanik był...) dwa złamane wahacze (jeden - kolizja, drugi rdza). Przedemna jeszcze wymiana progu i nadproża.Wymiana pompy hamulcowej. Wiekszość przyjemności zawdzieczam poprzedniemu właścicielowi - 0 konserwacji (oszczedzał na fluidolu i bitexie)Filterek gazu wywołał szok u gazowników - tak zajeb@#@# jeszcze nie widzieli. Koleś nie zawracał sobie głowy takimi drobiazgami.Teraz mniej wiecej doprowadziłem go do porządku. Musze zrobic hamulce jeszcze do końca. No i może silniczek 1.3
radzieckii - 2005-01-22, 18:53
Trabants work is never done!
kuba_krakow (WLADZIO) - 2005-01-22, 19:12
A wymiana klocków w fordzie mondeo 1600 zł,
świece nowe do alfy 156 + wymiana 1100 zł..
a niektórzy idioci z brzostka narzekają, że 200 zł za wahacz do tyłu to dużo.
Arthas - 2005-01-23, 10:16
No no. To mam pocieszenie. Całe szczęście jednak że mam Trabanta a nie jakąś Alfę czy inny syf. Ale tak szczerze mówiąc zawsze chciałem mieć Traba i choćby nie wiem jak bardzo się sypał będę go naprawiał aż nbaprawię. W końcu wyjdzie że cały jest na nowych częściach :). Pisssssssssss
Luker - 2005-02-10, 21:34
Rachunek sumienia:
Zrobione:
- wymienione lozysko
- zalozony gaz
- conajmniej 3 krotna platna regulacja gaznika
- wczoraj pospawana lapka od sprzegla
- wymienione oponki (juz 2 razy)
- po dzwonie wymiana kloszy atrapy maski
- spawany pedal sprzegla (1. usterka i kosztowalo mnie to qwa 150 zyla , ale dalem wtedy tyly, gdybym to ja wiedzial , ze to tak banalnie proste wymieni takie pedal , nie mowiac o kosztach buahahaha)
Nadal do zrobienia:
- blachara (progi , podproza)
- duperele przy silniku(czyszczenie odmy , nowe kable swieczki itp.)
- dokonczenie poszerzania tylnych blonikow
- zakup nowych gum na alusy
- dokonczenie trampka z przodu i z tylu po czerwcowym dzwonie
- lewe lusterko od manciory (prawe mam polowa sukcesu)
- szpachlowanie i wreszcie malowanie
To chyba na tyle. Wole nawet nie liczyc. Pewnie polowy rzeczy nie pamietam. Trampek : data ur. 1991 , przebieg jak na dzien dzisiejszy jakies 82 tys. , inst gazowa od jakis 15 ty. W sumie 2 lata jazdy i 35 tys przekulane przeze mnie...
Ale tak jak zauwazyl radzieckii , lepszy trabant niz nowa corsa :D
Wojtek Brzozowski - 2005-02-10, 22:00
Ja mam swojego od 2 miesiecy i wymienilem tylko to co zuzywa sie w normalnej eksploatacji: swiece, amory z przodu, filtr powietrza. Pozostale usterki jak np odlaczona rura wydechu od tylnego tlumika z powodu poluzowanej srubki to zabawy bezplatne.
Planuje okleic polke pod kierownica jakims fajnym materialem, czarna ircha czy czyms podobnym bo ten popbrudzony olejem przez poprzedniego brza doprowadza mnie do szalu.
Latem planuje oddac go do blacharza zeby zabezpieczyl pare miejsc, moze tez poprawie w paru miejscach lakier.
A szczytem marzen jest kupienie nowego trabika najlepiej 1.3. Ale to juz spory wydatek i daleka przyszlosc.
Niech zyja niezawodne trabanty. Te zawodne tez, wyremontuje sie albo na czesci :P
|
|