CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - [1.1] Prośba o pomoc: borygo wrze i silnik strzela

RAZ1 - 2004-09-13, 08:14

Witam serdecznie i proszę o pomoc.
Zaczęło się od zagotowania się płynu w chłodnicy. Pierwszy raz takie widowisko. Kiedy trzeba było wracać- pierwsze kichnięcia silnika.
Wczoraj podokręcałem obluzowane obejmy na rurach i uzupełniłem to co wykipiało i wylało się przy okazji: 2,5-3 litry mniej więcej. Próba jazdy wypadła nie najgorzej. Ani się zagrzał, ani prychnął po ok. 10 km.
Dzisiaj rano jakby diabeł w niego wstąpił. Zapalił idealnie, w 3 sekundy. Po drodze jednak zaczął strzelać i zrywać, szczególnie kiedy go nieco mocniej przydusić. Z chłodnicy (spod węża w górnej części) nadal cieknie. Spadł przy okazji gumowy doprowadzalnik powietrza od filtra do gaźnika. Temperatura w normie.
? Ostatnio wymieniany był olej, pompa paliwowa (Trab generalnie jest na gaz) i gumowe węże tzw. odmy, te które idą przez filterek olejowy. Po tych drobnych naprawach przejechałem jakieś 300 km bez najmniejszyc oznak awarii. Wcześniej, jakieś 2-3 tys. km temu kichnął raz jedyny. I to wszystko na 11 tys. wspólnego jeżdżenia. Do tej pory był znakomity.

Kompletnie nie wiem co się dzieje. Ponieważ rzecz rozgrywa się w Warszawie, a nie jestem stąd, proszę też o namiary na jakiś przyzwoity/niedrogi warsztat. Może ktoś z Was osobiście prowadzi warsztat?

marmoore - 2004-09-13, 08:32

a moze uszczelka pod glowica poszla?

konstruktorska 10 na mokotowie < w poblizu jana pawal woronicza> jest warsztat . ale niestety ma to do siebie ze jest drogi..

RAZ1 - 2004-09-13, 08:37

A jakie są objawy z tą uszczelką? Czy się można pewnie zorientować?

(Dzięki za namiar na warsztat)

nobel - 2004-09-13, 15:19

jak by ci poszla uszczelka pod glowica to po pierwsze przy wiekszych obrotach widoczne by byly bąbelki powietrza wychodzace w zbiorniczku przelewowym
i moze tez byc widoczny bialy dym w rurze wydechowej.

ale jak by poszla uszczelka to by sie grzal.

GrzegorzG (Greg) - 2004-09-13, 18:26

A może termostat?
Ps. Niech zgadne? Jesteś z Lęborka?

RAZ1 - 2004-09-13, 18:59

Z uszczelką w porządku. Prykanko ustało po wymianie świec i lekkiej regulacji gaźnika. Piekielnym trafem chyba zbiegło się z tą chłodnicą (oby to tylko przypadek).
Za to chłodnica pęknięta! Tuż przy wyjściu na gumową rurę, w górnej części. Usłyszałem dziś, że się tego nie klei, nie spawa i trzeba nową. Trzy stowy. Moze ktos z Was ma namiar na jakąś używaną, szrotową?

P.S. wszystkim dzięki za uwagi
P.S.S. GrzegorzG- jestem z Podlasia.

GrzegorzG (Greg) - 2004-09-14, 16:16

Chłodnice można kleić, ja mam sklejoną.Tyle że nie jest ona klejona żadnym klejem tylko na gorąco plastikiem takim ze zderzaków. Trzy lata temu kleił mi taki gościu który miał taką sprytną maszynkę samorobną do klejenia plastiku na gorąco.Trzyma do dziś.
Aha i zapłaciłem za to 10 zeta :)

Paweł Filipczak - 2004-09-14, 17:02

Nowa chlodnice mozna kupic za okolo 180-220zl od Golfa - trzeba przerabiac lekko, ale jest to najtansze i najlepsze rozwiazanie.
RAZ1 - 2004-09-14, 18:17

A czy może znacie namiar kogoś kto klei plastik [W-wa]?
Chłodnicę od Golfa montuje się podobno z małymi przeróbkami, tzn. gumowy odprowadzalnik ma wyjście na drugą stronę i trzeba wobec tego inaczej go poprowadzić. A poza tym? Z tego co przeczytałem na forum dalej raczej bez trudu.

qba_601 - 2004-09-15, 22:31

producent chlodnic za 180 pln od golfa kture ladnie pasuja z leciutkimi przerubkami mocowan to jest jesli dobrze pamietam jenssen

z na szrocie nie ma godnych uwagi

pozatym konstruktoraska nie jest dobrym warsztatem

Olek - 2004-09-16, 01:11

Z powodu tego pęknięcia przy podstawie króćca to szkoda kupować całą chłodnicę. Ciekawe gdzie kleją za 10 zł, można namiary prosić?

Ja kleiłem za jakieś 60zł we Wrocławiu i gościu miejsce sklejenia ponoć przysmażał na gorąco żeby mechanicznie trzymało, a potem to zalał żywicą. Jaką nie wiem ale nie poksipolową bo ona rozmięka od borygo - próbowałem ;) tydzień przetrzymało.
W każdym razie teraz trzyma już ponad pół roku.
Facet klei zderzaki, chłodnice itp. plastiki, obok wulkanizatora przy Praktikerze na Krakowskiej.
Aha, dość dobrze to robi bo do naprawy wymontowuje z chłodnicy ten plastikowy boczek żeby przysmażyć pęknięte części. Bez rozmontowania zniszczy się od temperatury uszczelka między boczkiem a aluminiową chłodnicą.

Clark - 2004-09-17, 04:09

Jesli pękła wanienka to wymiana kosztuje 100zl.Też tak miałem kiedyś
GrzegorzB - 2004-09-17, 09:52

Jozek Baran dwa lata temu, a ja miesiac temu, naprawialismy pekniety krociec wkladajac dopasowana metalowa rurke (ok 5cm dlugosci) na poxilinie, a na nia takze na poxilinie peknieta koncowke i jeszcze zostaje oklejenie krocca na zewnatrz - jesli porzadnie sie zrobi to sie sprawdza :))
RAZ1 - 2004-09-18, 12:29

No właśnie, podpowiedź z przedwczoraj: 5-centymetrowa rurka do środka i lutownica. Warto też pozbierać jakieś fragmenty tworzywa, z którego jest wykonana ta część chłodnicy (jakieś nadmiary, nadstrzępione kawałki) i zastosować je jako lut. Tak poklejona chłodnica trzyma się już dwa lata. Tylko nie było mowy o poksylinie do środka.
GrzegorzG (Greg) - 2004-09-18, 13:06

Taką maszynke do klejenia można zrobić samemu. Ten gościu u któreko kleiłem miał ją zrobioną ze starej sprężarki od lodówki i z lutownicy do rynien. Od sprężarki miał poprowadzony węzyk do lutownicy , a zamiast rdzenia w lutownicy miał wmontowaną rurke metalową. Powietrze przepływjąc przez lutownice ogrzewało sie i topiło plastik. Ale topiło na tyle żeby go nie przegrzać. Naprawde to było dwa lata temu ponad i do dziś trzyma.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group