CartoonTrabant v1.0
cartoon trabant polska 1.0

Technicznie - Ja też nie wiem co się stało?

Michał Olejniczak - 2002-10-15, 13:13

U mnie to jest sprawa elektryki. Już myślałem że to jedyna żecz którą w Trabim można zrozumieć i wiedzieć co jest grane a tu kiszka. Jeździliśmy sobie po ulicach jakiegoś zapomnianego osiedla (przez dwie god. jak tam byliśmy nikogusieńko - około 17,30-18,00)., aż tu nagli trabi padł. Myślałem że to bęzyna ale nie. Chcę odpalić z rozrusznika jeszcze raz a tu się nawet lamka od zapłonu nie pali :-o , tylko tyk,tyk ........ No to dawaj palić z "kopa" odpalił, zapaliłem śiatła to zaczęły się palić coraz słabiej aż w końcu zgasły razem z silnikiem. No to dawaj repetka i bez świateł o 19,00 do domu (jakieś 7 km). Nie mam pojęcia co jest grane. Wygląda na alternator ale ten mialem wymieniany pół roku temu. Klemy też nowe, diota to w czerwcu przed malowaniem wymieniona?
Co jest grane? Pomóżcie!!

[%sig%]

Kuba Kowalewski - 2002-10-15, 13:23

Jezeli nie widzisz miejsca gdzie moze byc zwarcie to pewnie jest w rozruszniku.

[%sig%]

Michał Olejniczak - 2002-10-16, 15:05

Wczoraj stało się coś dziwnego, naprawdę dziwnego. Wieczorem wchodzę do auta i tak tylko z ciekawości chciałem je odpalić. Przekręcam kluczyk - lampka od ładowania się nie pali no ale nic przekręcam kluczyk z nastawieniem że usłysze tyknięcie tylko..... a tu zapalił i to było trochę kręcenia bo nie dałem mu ssania na początek. Zapaliłem światła pochodził dwie minuty i lampy palą się tak jak się paliły!!! Nie próbowałem jechać ale auto mnie naprawdę zaskoczyło. Co to w takim razie jest to już kompletnie nie wiem. Czy jest możliwe aby to był przewód od stacyjki bądź kable wysokiego napięcia? Czy nadal utrzymóje się wersja alternatora (a może to umacnia tę wersję że to alt,)

[%sig%]

Piotrek - 2002-10-16, 22:54

Ty wiesz, u mnie bylo cos takiego samego dokladnie rok temu. Tez sobie jezdzilem samochodem po miescie az tu nagle trach cos mocno zaczelo wyć w glosnikach, jak dodawalem gazu to glos byl wyzszy, jak obroty silnika sie zmniejszaly to i dzwiek zmniejszal ton. No i tak sobie pojezdzilem jeszcze z wyjacymi glosnikami pare minut az do skrzyzowania. mialem wlaczone swiatla mijania, wlaczylem kierunkowskaz i jak nacisnalem hamulec prach - wszystko zgaslo. zero pradu. Wiec co popych na chodnik, popatrzylem pod maske, odkrecilem klemy, przykrecilem zpowrotem i nic. pradu jak nie bylo tak nie bylo. zamknalem trampka i poszedlem po kumpla zeby mnie podholowal. jak wrocilismy po jakichs 15 min. tak dla spokoju wlozylem kluczyk do stacyjki, przekrecilem - prąd jest :):) zapalilem i gada do dzisiaj. co mu sie wtedy stalo, tego naprawde nie wiem. pewnie sie chwilowo obrazil na mnie ale szybko mu przeszlo :):) tak wiec nigdy nie znasz dnia ani godziny :) pozdrawiam trampek 1.1
Michał Olejniczak - 2002-10-17, 08:16

Tak tylko u mnie nadl się lampka od ładowania nie pali, i dlatego nie jeżdżę

[%sig%]

wasyl - 2002-10-17, 10:09

Nie wiem, jak to jest w dwusuwach, ale w 1,1 do dodatniej klemy oprócz grubego przewodu dochodzi jescze jeden mały, czerwony. Odkręcić (zawsze najpierw minus), wyczyścić z nalotu, sprawdzić, czy nie przeżarty i nie trzeba skrócić, nasmarować wazeliną techniczną, podłączyć akumulator (zawsze najpierw plus), przekręcić kluczyk, zapalić i odjechać.
Pozdr,
Wasyl

Kuba Kowalewski - 2002-10-22, 08:26

Bez tego kabelka nie działa nic. Nie ma mowy nawet o "tyk, tyk".
Chyba, że przez rdzę i śniedź jeszcze coś przebija.

[%sig%]

Daniel Filipczak - 2002-10-22, 10:12

Przy ladowaniu powiniens miec kolo 14 V na akumie. Na 100% wiec ladowania nie masz. Moze sprawdzisz regulator napiecia?

[%sig%]


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group