| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Ogólnie - Jak daleko dojedzie Trabant 1.1?
Spider - 2005-03-03, 19:46
Witam,
Zamierzam kupić Trabanta 1.1. Chciałem się dowiedzieć jak daleko może dojechać Trabant 1.1 w dobrym stanie technicznym bo moim celem jest wyjazd do Berlina i powrót do domu. Mieszkam koło Szczecina. Do Berlina mam ok 240 km. Czy muszę się przygotować na jakieś poważniejsze awarie? Z góry Dzięki za rady>
brzydal - 2005-03-03, 20:03
a jak daleko dojedze Polonez?
pytanie ktore zadałes jes dziwne ale odpowiem Ci: jeden przejedzie 10 m drugi 10 km a trzeci 10 000 km tego sie nie da przewidziec...
ja 601 zajechalem do Zwickau i do Hajduszoboszlo a wtym roku jedziemy na Krym
Qbs - 2005-03-03, 23:01
Moj przejechal jak go kupilem ponad 400 kilometrow (od miejsca zakupu do domu) i sie popsul nastepnego dnia Ale jak go naprawilem to dziala do tej pory bez problemow Jest taka zasada ze samochod sie musi popsuc na poczatku, ale jak juz go naprawisz to bedzie jezdzil (tak chyba jest z wiekszoscia uzywanych).
Pozdrawiam =]
GrzegorzB - 2005-03-03, 23:26
240 km po autostradzie ;)))))))))))))
Newwer - 2005-03-04, 00:17
niektore pytania sa za mocne:)
a czy taczka dojade do berlina??, bez miedzytankowania:D pewnie nie....
Spider - 2005-03-04, 09:55
...odpowiedzi też są mocne,
chodzi mi konkretnie o modele 1.1 każdego użytkownika - jakie mieliście niespodzianki podczas dłuższych wyjazdów.
Michał & Ela - 2005-03-04, 10:48
Wszystko zalezy od stanu w jakim jest trab. Jak mam rozwalony silnik to nie wyjedziesz z podworka... a jak ma dobry to dojedziesz i do Wladywostoku!! Ja 601 zrobilem trase Warszawa- Ustrzyki- Warszawa (1200km w sumie) Pozniej powtorzylem ja 1,1 i bez zadnej Awarii. Kumpel po kupnie 1,1 w dobrym stanie najpierw wyrwal dzwignie zmiany biegow, pozniej urwal wachacz a na koncu wyciekl mu olej. Wnioski wyciagnij sam
JaJer - 2005-03-04, 11:02
Na niektóre pytania nie ma odpowiedzi!
Odpowiem 1,5 kilometra, nie uwierzysz. Powiem 12000 kilometrów też będziesz miał watpliwości.
Zakładając że obie odpowiedzi były prawdziwe, powiedz czego Ty właściwie chcesz?
Przed wyruszeniem w trasę sprawdź wszystko, a będziesz mógł spokojnie jechać, to wszystko.
Pozdrawiam.
Dysiek - 2005-03-04, 11:10
Jak trabi jest w dobrym stanie to nie ebdzie problemow :)
Lokata - 2005-03-04, 14:56
Napiszę tak, jak sobie bedziesz dbał i znał swojego traba tak bedziesz jeździł. A druga rzecz to w każdym aucie zdażają się jakieś nieprzewidziane niespodzianki....Więc naprawdę trudno powiedzieć.
ZBuK - 2005-03-04, 15:04
Ponoć nie ma głupich pytań... Ale, bez urazy Spider, Twoje pytanie było chyba jedym z najbardziej śmiesznych w ostatnim czasie... W formie jakie je zadałeś jest... hmmm... bezsensu... Chyba że sens pytania to: Gdzie najdalej dotarliście swoimi 1.1? Na zasadzie ciekawostki podróżniczej...
Pozdrawiam i życzę, abyś Trabantem zajechał gdzie tylko sobie wymarzysz!!
GrzegorzB - 2005-03-05, 09:57
Juz kiedys byl taki podrozniczy temat, ale skoro robi sie coraz cieplej ;)
to mozna powspominac i planowac nowe podroze!
Ja bylem w Calafat - granica rumunsko-bulgarska na Dunaju (ponad 1000km), a drugi raz w Giurgiu - ta sama granica, ale w dol Dunaju (prawie 1100km - w jedna strone jechalem praktycznie non-stop) - przez niecale 2tyg ponad 5tys km, a rekord w czerwcu zeszlego roku - 1440km w jeden dzien po Polsce.
Dwusuwem najdalej bylem pare razy na Slasku...
kuba_krakow (WLADZIO) - 2005-03-05, 10:15
trasa rzędu 500 km to nie jest podróż a wypad za miasto :) to nawet simsonem spokojnie można pojechać. Ja w zeszłym roku byłem w Zwickau swoją 601 (około 700 km w jedną stroę) i objechałem bez żadnych problemów. A dwa Traby 1.1 z krakowa miały małe problemiki po drodze :)
a dodam, że mój wał korbwy miał wtedy około 30000 przebiegu i jechałem z pełnym obciążeniem.
a pytanie było całkowicie bez sensowne.
bartrowiej - 2005-03-17, 11:39
Tyle powiem:30tys km w rok moją polówką i nic.POLECAM!! Te silniki wytrzymują dużo przy właściwej eksploatacji.Trzeba trafić na dobrze utrzymany egzemplarz.Najlepiej od dziadka,a jak wiadomo DZIADKÓW CORAZ MNIEJ.
Stanisław Kudyba - 2005-03-17, 20:37
A może jak w tym dowcipie
Kto powie największą odległość?
ruski, francuz coś tam a polak "Od tamtego drzewa do ch...a i ciut,ciut"
miszatrabi - 2005-03-18, 11:38
mój rekorod 45 000 tyś km w 3 miesiące oraz najlepszy wyczyn jak do tej pory 1300 km w 15 godzin
;)
pozDDRawiam
gonzo - 2005-03-19, 16:32
warszawa-gdansk-mikolajki-gdansk-leba-warszawa.z kluczem do kol i srubokretem.byl lysy zapas, niemmialem podnosnika.i nic,auto nawet nie pierdnelo.ZERO usterek i przygod.tylko tankowalem i jechalem
ps.obecnym trabem chyba bym sie nie odwazyl;))))
Paweł - 2005-03-19, 17:42
601-ką z Łodzi nad Balaton, powrót przez Budapeszt i Zakopane. Z Budapesztu do Zakopca w 8 godzin... Zero usterek, jedno co to stracił wolne obroty, co mi potem pan Berliński za pomocą drucika naprawił (jakaś dyszka się zapchała w gaźniku i stąd ambaras).
Grubas - 2005-03-19, 20:20
Ja jak zakupiłem swojego to zrobiłem z pełnym bakiem od Warszawy do Tarnobrzega (250 wyszło w sumie) z źle ustawionym gaźnikiem bo go przylewało i palił jak smok jak na Traba. W domu okazało się że jest jeszcze rezerwa + pare liter gasoliny.
Pozdro
Qbs - 2005-03-19, 23:20
He he Paweł, mnie tez pan Berlinski w ten sposob traba naprawil, mialem ten sam problem kiedys (gasl na wolnych obrotach), jeszcze sie nie znalem na trabiku i pan Henryk wzial drucik, pogrzebal w dyszy biegu jalowego i prosze bardzo, trabi gotowy (20 zl he he :-p).
Pozdrawiam =]
Karol "MaxXx& - 2005-03-19, 23:41
wydaje mi się że drucik to nie za dobre rozwiązanie, można poniszczyć dyszę...
Paweł - 2005-03-20, 14:49
Ze mnie zdarł dychę ale to było jakiś czas temu...
Pewnie lepiej byłoby gaźniczek wymontować, umyć w benzynce i wsadzić na nowo, ale pamiętam że jak mi pogmerał to działało elegancko jeszcze przez ponad rok, dopóki go nie sprzedałem Gdybym znał ten motyw to bym nie musiał jeździć z nogą jednocześnie na gazie i hamulcu po tym całym Budapeszcie )))
|
|