| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Zlotowo-towarzysko - ZLOT ZA ZLOTEM
szkielu - 2005-06-22, 15:35
Moze sie myle ale wpolnie z Piotrem S. naliczylismy 3 zloty / 2 tygodnie potem Aleksandrów, tydzień potem Czersk, 2 tygodnie potem Poznan/ nie lepiej połaczyć siły i zrobić jeden DUŻY zlot na którym spotka sie cała Polska Trabantowa? Wezmy przykład z braci Słowaków. Raz a dobrze!!!
Bo zrobi nam się Polska dzielnicowa!
Mr Muzik - 2005-06-22, 17:54
Cześć
Szczerze mówiąc zgadzam się z powyższym stwierdzeniem i podpisuję się pod nim obiema nogami, ale...
Jak to mawiał nasz prezydent "jestem za a nawet przeciw..."
Trzeba jeszcze wziąć pod uwagę, że nie każdy pojedzie na zlot 200, 300 czy 500km od domu (choćby dlatego, że tak się umówił, ze swoją maszyną, że nie będzie jej dawał aż tyle do wiwatu, a ona w zamian będzie się starała dojechać do celu podróży
Poważnie rzecz ujmując istotne będzie to gdzie miałby się odbyć taki zlot.
Myślę, że regionalne zlociki powinny mieć miejsce, choć być może nieco rzadziej, a "zaoszczędzone siły" należałoby przeznaczyć na zorganizowanie ogólnopolskiego zlotu.
Jeśli odległość ode mnie nie przekroczy 200 km to się piszę na pewno (jeśli oczywiście inne obowiązki pozwolą)
A co inni o tym myślą?
Pozdrawiam
Arthas - 2005-06-22, 18:33
Ja również sądzę że taki ogólnopolski ogromniasty zlot by się przydał. Ale niestety również nie pojadę dalej niż 200 km od miejsca mojego zamieszkania. Nie chodzi tu tylko o autko ale również o koszty związane z dojazdem. Nie każdego stać w końcu na taką imprezę. Chociaż z miłą chęcią bym się przejachał na taki big ogromny wypełniony mnustwem trabików zlot. Pisssss
James - 2005-06-22, 19:17
Zlotów może nie jest za dużo, ale są organizowane w zbyt krótkich odstępach czasu:/ Jestem z Lublina, więc właściwie na każdy zlot oprócz Wa-wy mam więcej niż 200km, ale staram się być na każdym, choć na zloty jeżdżę dopiero od tego roku. Byłem w Łodzi, w Bełchatowie, chciałem pojechać do Zwickau i chciałbym pojechać na wszystkie pozostałe, ale w takim tempie, to nie dam rady... I nie chodzi tu o moje autko, bo jak bedzie trzeba to na zlot pojadę i 1000km, ale o pieniądze... Na 90% wybieram się do Warszawy, ale np. Aleksandrów, czy Poznań ciężko będzie mi zaliczyć:( Myślę, że najlepiej jak jest 1 zlot na ok. 2 miesiące... Można wtedy zregenerować siły i poprawić finanse:) A taki ogólnopolski wielki zlot, powinien być zorganizowany gdzieś w centrum Polski (Łódź???), tak żeby wszyscy mieli równe szanse, chociaż wydaje mi się, że na taki megazlot ludzie byliby gotowi przejechać nawet 500-800km:) Tylko kto by się podjął organizacji takiego ,,polskiego Zwickau''???
pasjonat2 - 2005-06-22, 19:20
A co by było kiedy byłby taki jeden zlot a ja naprawde nie mógł bym na niego pojechać z powodu np. choroby, miał bym moją całoroczną prace nad trabantem pozostawić w garazu ?? Moim zdaniem ten pomysł nie jest dobry.
Foksik - 2005-06-23, 14:24
Ja jestem rowniez za tym aby zorganizowac "Polskie Zwickau" Aleksandrów Kujawski mógłby zostac tak jak był rok temu. Ciekawsze byłoby zobaczenie Tylu trabantów naraz co naprzykład Garbusów w Sztumie, a nie 20-30 Trabantów bo tyle to czasem przyjezdza na spotkania lokalne. A takto byłoby niezłe widowisko.
Ciotka_Lilka - 2005-06-23, 16:13
a ja myslalam ze polskim cwikal jest belchatow
uwazam ze organizowanie najwiekszego polskiego zlotu w wakacje to pomylka
Narwaniec - 2005-06-23, 22:17
Nie chciałbym nikogo urazić swoją wypowiedzią,ale...
Poczytajcie sobie wcześniejsze wątki o spotach regionalnych.piszą niektórzy że na taki wielki spot nie mogą jechać z przyczyn takich lub innych,a że jak by był w Ich mieście to z chęcią.Tylko że czytając forum a później będąc na takim spocie,zlocie czy jak to nazwać jakoś nie widze ludzi którzy pisali.Nistety ja ostatnio ni miałem czasu żeby za wiele jeździć,ale w przeszłości bywałęm na wielu zlotach,na których widywałem tych samych ludzi.nie umawialiśmy się przez net czy inaczej,po prostu każdy wiedział że jest zlot i jechał.często za ostatnie pieniądze(jak niestety zdażyło się i nam do Bełchatowa)ale jednak był.więc nie piszcie prosze że lepiej zloty regionalne-bo i tak większość ludzi na to głęboko.zawsze znajdą potem powód żeby nie przyjechać(bo np wpisowe 15 zł,ale jak by było 10 to przyjade...)stare dobre zloty,jak to słusznie Ciotka zauważyła są poniekąd zlotami ogólnopolskimi,na który od początku przyjeżdza wiele osób z całej polski.
więc prosze niech każdy zastanowi się i przemyśli sprawe swojego uczestnictwa w życiu klubu,obecnościach na spotach regionalnych,zlotach,wyjazdach,...
I znajdzie w nim swoje miejsce
Kiedyś ktoś mi powiedział że jak chce się bawić w cokolwiek co ma silnik to musze się uzbroić w duuuży portfel i troszke cierpliwości
jeżeli czegoś brakuje-może być ciężko
pozdrawiam Marcin "Narwaniec"
arek_353 - 2005-06-28, 15:23
witam
no to musze dorzucić swoje 2 grosze :P
otóż, nic innego, jak musze się zgodzić z moim przedmówcą
z tego co widze to zlot goni zlot, na którym frekfencja jest mizerna nie da się ukryć, sam poniekąd teraz nie jeżdze na zlociki bo jest ich za wiele,
dawniej zaliczałem wszystkie zloty, bo byłem "stęskniony " za ludzikami , za ich mordami i nieważne czy to było 100 czy 700 km , poprostu się jechało i tyle , teraz większość widze często bo zlotów masa i można wybierać, grymasić itp.
także jeśli organizatorów uraziłem to wybaczcie ale to moje skromne zdanie.
no nic , no to tyle odemnie
pozdrawiam
Lewy81 - 2005-06-29, 05:51
Elo....
Ja tesh zgadzam sie z moimi przedmowcami.... KIedys bylo inaczej..ale My "starzyy trabanciarze" chyba odchodzimy w zapomnienie... I nas nikt nie slucha... JA pamietam czasy jak sie czlowiek szykowal np na objazdowke czy na Belchatow... I przezywal to ze bedzie "zlot"...
Jak ktos chcial pokazac swoje dzielo to musial postawic swiat dogorynogami aby tam byc....a teraz...jedyny Zlot na ktory czekalem bylo to Zwickau...a dlaczego bo jest raz w roku.... a Polskie Zwickau to oczywiscie Belchatów... i żaden inny zlot nie ma co sie mu rownac... Nasz Łódzki, Aleksandrów czy jaki kolwiek inny.... to bedzie zawsze popierdółka w porównaniu do imprezy organizowanej przez Klaksona and CO....
PozDDRowionka
KamiL_ON - 2005-06-29, 08:35
A ja powiem tylko jedno.
Nikt nikomu na siłę nie każe jecheać na każdy zlot.
To tylko przypały przekraczają liczbę 10 zlotów w roku....
Każdy potrafi myśleć i kombinować więc nie nakłaniajmy nikogo gdzie i kiedy ma pojechać.
Poprostu wysyłasz zaproszenie i tyle....
Jeśli ktoś zechce się pojawić na zlociku to looz.
Foksik - 2005-06-29, 11:28
Macie racje ale....teraz moje dwa grosze.
Ja jeżdżę na zloty około dwa lata i nie pamiętam dawnych czasów, ale domyślam się ze wtedy narzekali niektórzy ze jest za mało zlotów. Za to teraz jest ich dużo i tez narzekamy. Wiec może zostawmy ten temat i zacznijmy myśleć co zrobić żeby frekwencja dopisywała na każdym zlocie. Bo jak będziemy kombinować co zrobić żeby było mniej zlotów to będziemy w punkcie wyjścia z przed lat(tak mi się wydaje)
Pozddr
GrzegorzB - 2005-06-29, 18:27
Im wyzsza temperatura powietrza tym wiecej zlotow ;))
Grzegorz B.(bolek)Katowic - 2005-06-30, 11:46
to ja przypał!!:)))
ja staram sie być na kazdym i mi raczej wychodzi
nie przeszkadza mi ze jest tyle zlotów
tylko moja 600 na tym cierpi bo nie mam czasu jej składać,a i kasa sie troche rozchodzi...
qba_601 - 2005-06-30, 15:26
ehh to moze i ja pobredze trroszku
rzeczywiscie kiedys bylo mniej zlotow ale bylo sie czesciej, cierpial na tym glownie samochod bo jezdzilo sie wiele a czasu na remonty i pieniazkow bylo nie za wiele. teraz... co tu pisac jak jest kazdy widzi ...
wakacje wcale nie sa dluzsze czas sie nie rozciagnie i ja sie nie rozdwoje < choc postura moja mowi co innego > tam gdzie mam byc to bede a jak mnie nie bedzie to znaczy ze wypadlo cos "wazniejszego" tzn. cos o czym kiedys nie mialem pojecia bo mnie nie odtyczylo ... "dorosli" nazywaja to zobowiazaniami lub odpowiedzialnoscia ...
co do ilosci zlotow to jest jedno wyjscie < tez wynalazek "doroslych" > KOMPROMIS. istnieje taka liczba X zlotow ktura pozwoli uzyskac duza frekfencje i bedzie dawala poczucie ale tylko poczucie ze moglo by byc ich wiecej, jesli dla kogos bedzie to za malo to sa zloty "pozapolskie" nikt z tamtad nie wygania wrecz przeciwnie. pozatym nie robmy z nas hipermarketow !!! nie idzmy na ilosc !!! bo to nie ma najmniejszego sensu. zlot dla 10 samochodow mozna zorganizowac raz ... moze dwa ale w koncu zrobi sie z tego spotkanie ...
nie ukrywam ze zaluje ze nie moge byc wszedzie .. niestety nie "robie" kasa i nie rozciagne czasu . jeszcze nie dawno mialem dylemat Stum czy bracia z zagranicy .. teraz nie mam .. siedze i gnije w wawie bo musze
pozdrawiam i zycze jak najwiecej czasu i kasy na jezdzenie po zlotach.
Mr Muzik - 2005-06-30, 18:02
Cześć
Czytam i czytam Wasze posty i dochodzę do wniosku:
Wszyscy macie racje (a szczególnie mój poprzednik w słowach o świecie "zapalonych trabanciarzy i dorosłych" - wolny cytat)
Rzeczywiście pamiętam czasy, że z kolegą na motorach jechaliśmy to tak na lody do Szczawnicy (ok 120-130km). Każdy zabierał panne na pasażera jechaliśmy jedliśmy te lody, czasem wjechaliśmy na Palenicę (w sumie godzina) i wracaliśmy do domu.
Teraz jak tylko wpadnie mi do głowy taki pomysł to od razu moja żona (ówczesna "Panna") i ja liczymy ile to będzie kosztowało i ile zabawek nie kupimy dziecku itp.
Czemu to napisałem?
Ano tak:
Jeden ogólnopolski zjazd to byłby zjazd dla młodzieży finansowanej przez rodziców, a przecież nie tylko tacy składają się na "brać Cartoonową". Wojewódzki to spotkanie.
Może pomyśleć zatem o zlotach regionalnych czy, ja wiem, sąsiedniowojwódzkich
Tak, żeby nie było dalej niż te przysłowiowe 200km i żeby frekfencja była spora.
PRawda jest taka, że aby zlot się udał, to musi być sporo aut.
Czajnik - 2005-07-08, 17:51
ale wczesniej było tak rozpoczęcie sezonu,potem 2-3 zloty w lecie i zakonczenie sezonu wtedy byłem na wszystkich a teraz staram sie byc na wszystkich jak nie trabantem to innym autem ale jestem.Fajnie jak by było 4-5 zlotów w roku napewno frekfencja była by duza większa ale to zależy od nas i organizatorów można otym pogadac nie na forum tylko na zlocie np; pod wiatą wszyscy wiedzą oco chodzi.
|
|