| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Ogólnie - ;) szokujące fakty z życia mojego trabika
rafcio1 - 2007-01-11, 22:00
Otrzymałem dziś "dziennik pokładowy" mojego trabika, a oto dwie ciekawe fotki z tego dziennika. TRABANT -Co to był za rarytas w tamtych czasach, dziadek notował wszystko, dosłownie! każde tankowanie , mandat, złapanie gumy, kupno wentylków i najmniejszej żaróweczki.
http://www.fotosik.pl/pok...f0c4d658c5.html
rafcio1 - 2007-01-11, 22:01
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/bfcec845a449bd2e.html
rafcio1 - 2007-01-11, 22:14
Także uważajcie na Pana Zbyszka z Tosu takiego z brodą niskiego wzrostem, bo napiwek weżmie i jeszcze gwint wam zerwie! - niewdzięcznik. Ale tak też myślę i analizuję teraz że może to od tego napiwku Pan Zbyszek tak sie wziął do roboty, takiej pary nabrał że i gwint zerwał. ;)
Zbyszek 601 - 2007-01-12, 08:21
Na mnie nie patrzcie - nie mam brody i wzrost powyżej przeciętnej :]
papieju - 2007-01-12, 10:07
Hehe, ładne cacko. Ale swoją drogą kupić autko z tak udokumentowanym używaniem - naprawdę się wie co się ma. Kumpel się śmieje, ale ja odkąd kupiłem 1.3 notuję każde tankowanie, każdą drobną nawet naprawę - żeby przy odsprzedaży, lub pokazaniu wnukom - móc się pochwalić. I tak naprawdę sam wiem co mam w aucie, co zrobiłem a co jeszcze do zrobienia zostało.
wartborgini - 2007-01-12, 11:27
to chyba masz duuużo wolnego czasu ;)
emi - 2007-01-12, 14:01
ja Cię sunę! :) co za dziadek! Rafcio! jesteś w posiadaniu czegoś niezwykłego to pewne :) piękny dziennik ! rzec cenna i pięny dokument "tamtych czasów" . super!
hmmm mnie osobiście zaintrygowała Basia :)
Qbs - 2007-01-12, 14:32
Super sprawa! Zainspirowalo mnie to do prowadzenia dziennika mojego trabanta. Tak tez zaczalem od wczoraj i zamierzam kazda drobna wymienione srobke uwzglednic, jak tez wrazenia z jazdy zawrzec idealnie nadaje sie do tego sluzbowy kalendarz ksiazkowy
ZBuK - 2007-01-12, 20:56
Ej nie nie mówcie że czegoś takiego nie prowadzicie?
Ja prowadzę systemtycznie tabele spalania, koszty napraw, części, ubezpiecznie, przeglądy itd. a nowe części fotografuję, segreguję, opisuję. Dzięki temu wiem ile tak naprawdę wiem ile na trabanta wydaję rocznie. I śmiać mi się chce jak czytam jak to niektórzy się chwalą, że Trabant to takie tanie auto w utrzymaniu. Ja tam jesli kupuję części to zazwyczaj po okazyjnych kwotach a i tak wiem, że to hobby jest drogie...
Taka księga dużo daje! Pomaga kontrolować wydatki i planować nowe. A zawsze można sobie przypomnieć co kiedy było robione - ja nawet zapisuję jak tankuję to gdzie i nawet przy którym dystrybutorze :) hihihihi... I nie jest to jak twierdzi Wartborgini kwestia złodzieja czasu bo zajmuje to raptem pare minut co jakiś czas... Jestem pomylony? Nie... zakręcony na maksa na punkcie Trabiego :)
Spike Spiegel - 2007-01-13, 02:42
Ja tam dziennika nie prowadzę i prowadzic nie zamierzam :P Sam wiem dokładnie co kiedy zrobiłem i co wymieniłem (i co wymienię w przyszłości)i to mi w zupełności wystarczy. Zbuk, masz racje tanie hobby to to nie jest...
A co do pamiątek dziwnych to we wszystkich rzeczach znalezionych/znajdujących się w Trabie to mogę powiedzieć że też mam troche rarytasów. np. w popielniczce znalazłem papierki po Kinder NIespodziankach z lat '80, razem z samochodem dostałem nigdy nie otwartą apteczkę z lat '70 :|, a ostatnio w nowej (z '71) skrzynce na narzędzia znalazłem opakowanie po kawie "Extra" z Pewexu. Aby było jeszcze śmieszniej z samochodem dostałem orginalny zestaw narzędzi w orginalnych pokrowcach, pasek klinowy kupiony w '82 (miał naklejoną cenę i datę zakupu). Sam dorzuciłem na tylna półkę hełmo-fon tak na wszelki wypadek jakby głośno się w samochodzie robiło :)
Edith - 2007-01-13, 21:36
To ja chyba jeszcze niewiele wiem na temat swojego Trabika. :P
|
|