| |
CartoonTrabant v1.0 cartoon trabant polska 1.0 |
 |
Technicznie - Koła mi się zablokowały [Trabant 1.1]
Wolak - 2011-03-05, 11:35
Witam... trabant stał na parkingu ok. 2,5miesiąca niejeżdżony. Dzisiaj chciałem go odpalić, lecz akumulator muszę podładować. Ale mam inny problem, bo chciałem go na pych brać i mam koła zablokowane... kopnąłem pare razy w koła ale dalej są zablokowane, a jak próbuję, go pchnąć, żeby się odblokowały, to trze tylko oponami po betonie. Co mam zrobić, bo muszę nim dzisiaj pojechać na warsztat. Jest to dla mnie bardzo ważne!
P.S. Nie mam hamulca ręcznego, nie zaciągałem nic itd.
Byłem za granicą, Trabi stał i się.... zastał... ufff...
dzięki za info ;)!
pozdro.
Igorsky - 2011-03-05, 13:44
Nasz samochód, po prawie 2 miesięcznym postoju (styczeń, luty) na dworze również nie chciał dać się popchnąć, ale kilka mocniejszych pchnięć i pojechał. Podczep linke i pociągnij, powinny koła puścić.
Kulka - 2011-03-05, 13:50
zdejmij koło, weź młotek i obstukaj bębny, ale tak, żeby ich nie pokrzywić.
XXL24H - 2011-03-05, 21:22
Przednie zaciski też mogły po przymarzać ale spróbuj na lince.
Domator - 2011-03-06, 11:02
Ja tam nie będę katował wózka na lince tylko po ludzku zrobię gruntowne czyszczenie i smarowanie tym bardziej że za 2 tyg zaczyna się kalendarzowa wiosna, będzie jak znalazł na rozpoczęcie sezonu.
Bachur - 2011-03-06, 11:32
a na recznym nie byl zostawiony czasem??? :):):)
Domator - 2011-03-06, 11:43
Wolak
P.S. Nie mam hamulca ręcznego, nie zaciągałem nic itd.
:)
JaJer - 2011-03-06, 16:50
... weź podnośnik, spory młotek, podnies auto i sprawdź czy koło się kręci. Jak nie możesz obrócić kołem to kilka razy (z czuciem) walnij młotkiem i sprawdzaj czy możesz kręcić kołem. Na poczatku może wyraźnie szorować, ale się unormuje. Kolejno sprawdzaj wszystkie koła.
Jak już uporasz się i przetransportujesz auto tam gdzie chcesz to i tak czeka Ciebie rozebranie i sprawdzenie hamulców! (szczęki, cylinderki itp.)
Przy okazji zrobisz ręczny.
Pozdrawiam.
Wolak - 2011-03-06, 17:53
dzięki za pomoc! :)
ja już sobie poradziłem... dwóch kumpli dociskało przód, a ja gazu i puściły :)
jest ok... A reczny...? moze zrobie :) nie mam tej koncowki arghhhh ;[ hehe nie ma to jak mieć klasyka :D
ale jestem szczęśliwy... jak go zobaczyłem po zimie, to byłem w szoku, zapuszczony itd. Jedna noc na watsztacie z kolegami i wygląda jak z fabryki :D
dzięki ;)
pozdro bezpieczniej jazdy i żeby trabi zawsze zaskakiwał :D
Hajs - 2011-03-06, 22:19
Heh zrobię mały OT, przypomniało mi się, jak tej zimy wracałem ze stoku narciarskiego. Teren wiadomo, mocno pagórkowaty, ostre zjazdy i podjazdy. Jeden z nich był tak śliski, że prawie wszystkie samochody zygzakiem dojeżdżały do połowy, i dalej ani rusz. Na poboczach zrobiły się korki, a ja śmiało szoruję pod górę. Daleko nie ujechałem, stanąłem razem z nimi. Myślę: "cóż tu zrobić??" Na szczęście jechało ze mną 3 rosłych kumpli. Posadziłem ich na masce i rura do przodu! Trabi poszedł jak czołg pod górę :)
|
|